Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Mike Tyson - gość, którego lepiej nie wkurzać

199 428  
403   49  
Mike Tyson – dawniej niepokonany władca ringu, mistrz wagi ciężkiej i nadpobudliwy brutal ze skłonnościami do siłowego rozwiązywania wszystkich konfliktów.


Dziś „Żelazny Mike” nie tylko spokorniał, ale i pomimo stosowania wegańskiej diety mocno się zaokrąglił. Nie będziemy tu jednak opowiadać o tym, jak to w cudowny sposób wściekły zakapior zamienił się w miłującego naturę baranka. Przypomnimy za to czasy, w których Tysona naprawdę można było się bać.

Zemsta smakuje jak pulpety z aluminiowej folii

Kiedy Mike był małym chłopcem, często stawał się celem ulicznych ataków małoletnich łobuzów. Jeden z nachalnych dzieciaków zażądał kiedyś od niego pieniędzy. Jako że rodzina Tysonów klepała biedę i z tegoż powodu musiała przenieść się do jakiejś nory na Brooklynie, otyły chłopiec kasy przy sobie oczywiście nie miał. Łobuz jednak nie odpuścił i chciał skonfiskować Mike'owi jego drugie śniadanie. Ten nie chciał oddać po dobroci swoich ulubionych pulpetów owiniętych aluminiowa folią. To dodatkowo rozwścieczyło agresora. Chuligan spuścił młodemu łomot i zabrał mu okulary, które chwilę później wrzucił do baku jednego ze stojących w pobliżu samochodów.


Po latach, kiedy Tyson odkrył swój bokserski talent i uczynił z niego sposób na życie, postanowił wrócić na swoje dawne osiedle, aby rozprawić się z niektórymi ze swoich dręczycieli.
„Ten gość, który zabrał mi okulary i je wyrzucił? Obiłem mu ryj na ulicy, jak jakiemuś pier#olonemu psu! Być może on zapomniał o tym jak mnie poniżał, ale ja – nigdy!”
Mogłoby się wydawać, że takie historie mają miejsce jedynie w hollywoodzkich produkcjach…

Gołębi motywator

Mike lubi często przytaczać historię momentu, w którym odkrył w sobie talent do masakrowania twarzy swoich przeciwników. Otóż Tyson zawsze miał słabość do gołębi. Jeszcze jako dzieciak lubił je obserwować i przebywać w ich towarzystwie. Coś w nim pękło, kiedy zobaczył jakiegoś gnojka, co to pastwił się nad rannym ptakiem. Oczywiście przyszły mistrz nie mógł przyglądać się temu obojętnie i rzucił się na sadystę, zamieniając jego twarz w sałatkę siekaną.


Z lufą przy skroni

Teddy Atlas to znany trener, ale także i komentator bokserskich walk .Jego twarz przecina charakterystyczna blizna – to pamiątka po jednej z ulicznych walk, w której Teddy brał udział za młodu. Aby poskładać Teddy'ego do kupy, trzeba było mu założyć 400 szwów!


Atlas zajął się trenowaniem 13-letniego Mike'a, po tym jak ten „wyłowiony” został przez Cusa D'Amato – legendarnego trenera zajmującego się poszukiwaniem bokserskich talentów. Pewnego razu Mike klepnął w tyłek jedenastoletnią dziewczynkę spokrewnioną z małżonką Atlasa. Ten rozwścieczony chwycił za broń i przyłożył Mike'owi do głowy, mówiąc, że następnym razem nie zawaha się pociągnąć za spust. Po tym incydencie Cus zwolnił Teddy'ego. Topór wojenny pomiędzy Atlasem a Tysonem zakopany został dopiero 30 lat później, kiedy to panowie uścisnęli sobie dłonie, a skruszony Mike przeprosił za swoje naganne zachowanie.


Brak seksu = lepsze wyniki

Podobno wielu znanych bokserów praktykowało metodę, w której unika się seksu, aby stać się prawdziwym wulkanem testosteronu. Tyson także na samym początku kariery zdecydował się na takie poświęcenie. W odróżnieniu od innych późniejszych mistrzów ringu, Mike sprawę tę traktował bardzo poważnie i cierpliwie odmawiał zakiszenia ogóra przez okrągłe pięć lat. Jak sam później wspominał, po latach nadrobił sobie ten długi okres abstynencji. Z nawiązką. Kilka pań zostało nawet przez Bestię znokautowanych...


Tyson kontra filozof

W 1987 roku Tyson wraz ze swoją ówczesną dziewczyną, nastoletnią wówczas Naomi Campbell, pojawił się na pewnej imprezie w Nowym Jorku. Słynący z porywczości bokser wdał się ze swoją ukochana w głośną kłótnię. Większość z gości bała się interweniować, jedynie pewien niepozorny 77-letni chudzielec wskoczył pomiędzy parę i usiłował załagodzić sytuację. Mężczyzną tym okazał się Alfred Jules Ayer – znany brytyjski filozof. Wściekły do czerwoności Tyson ryknął w kierunku staruszka: „Wiesz kim ja k#rwa jestem? Jestem mistrzem świata wagi ciężkiej w boksie!”. Mężczyzna bez zająknięcia odparł: „A ja jestem profesorem logiki z Oxfordu. Obaj jesteśmy niepokonani w swoich dziedzinach. Sugeruję, abyśmy porozmawiali o tym jak rozsądni ludzie”. Ku zaskoczeniu wszystkich obaj panowie po chwili rzeczywiście oddali się miłej pogawędce. Któż by lepiej rozładował tak napiętą sytuację niż były agent brytyjskich służb specjalnych MI6?


Pamiątki z więzienia: Mao Zedong i islam

Na swoim prawym bicepsie Tyson ma wytatuowaną podobiznę Mao Zedonga (ma też dziarę z Che Guevarą...). Bokser zafascynował się tą postacią podczas swojej trzyletniej odsiadki w pierdlu, gdzie trafił za gwałt na pewnej osiemnastolatce. Będąc już w więzieniu Mike dorwał skądś książkę napisaną przez chińskiego przywódcę. Tyson tak bardzo poczuł idee maoizmu, że celowo wdawał się w awantury, aby tylko trafić do „dziury”, czyli ciasnej celi bez łazienki i łóżka. Tam w spokoju mógł oddawać się lekturze.


Inna pamiątką, którą Tyson wyniósł z kicia było poznanie islamu. Ostatecznie bokser przeszedł na tę wiarę i przyjął imię Malik Abdul Aziz, a w 2010 roku odbył nawet pielgrzymkę do Mekki.


Ucho Holyfielda

Jak wszyscy pamiętamy, Tyson zaskoczył swojego przeciwnika Evandera Holyfielda dość nietypowym „ciosem”. Mike odgryzł swemu rywalowi kawałek ucha, za co został skazany na dożywotni zakaz walki na bokserskim ringu (ostatecznie skrócono mu go do 1,5 roku) oraz karę w wysokości 3 milionów dolców.


Tyson znalazł sposób na to, aby szybko zarobić na ten cel. Podczas gali Wrestlemania XIV pojawił się w formie „zewnętrznego wsparcia” Shawna Michelsa, walczącego ze Stone Coldem o tytuł mistrza WWE. Jak to w tego typu reżyserowanych walkach bywa, doszło jednak do nieoczekiwanego zwrotu akcji i Mike nagle zmienił strony. Tak czy inaczej za swój występ Tyson zgarnął… 3 miliony dolarów.


Mógł zabić Brada Pitta!

Bokser, który to w jednym z wywiadów ubolewał nad tym, że jeszcze nigdy nie udało mu się nikogo zabić na ringu, pod koniec lat 80. rozwodził się ze swoją żoną – Robin Givens. Mike często składał swojej eks wizyty, podczas których rozwodząca się para uprawiała seks.


Tym razem wpadł niezapowiedziany i zastał ją siedzącą w samochodzie u boku samego Brada Pitta, który w tym momencie był prawdopodobnie pieruńsko upalony zielskiem, bo robił wrażenie wyjątkowo rozkojarzonego.


W każdym razie na tyle, że nie zauważył mistrza wagi ciężkiej gapiącego się na niego przez otwarte okno auta. Po chwili jednak zorientował się w jakiej sytuacji właśnie się znalazł i… zgodnie z tym, co opowiadał później w wywiadach sam Tyson, zaczął zachowywać się jak „doświadczalna małpka” piszcząc i błagając kipiącego ze złości boksera, aby ten nie robił mu krzywdy.

Jak potężny jest cios Bestii?

Niestety nigdy nikt nie sprawdził jak silny jest cios wyprowadzony przez Mike'a Tysona. Za to taki test przeprowadzono na jego przeciwniku w walce o tytuł mistrza wagi ciężkiej – Franku Bruno. Przyjmijmy zatem, że Mike mógł mieć podobną, o ile nie większą, siłę uderzenia, czyli coś ok. 1600 J. Jakie to uczucie oberwać piąchą od Bestii? Już wam to obrazujemy. To tak jakby…

...zostać trzepniętym przez stukilogramowe kowadło zrzucone z wysokości półtora metra.


...zostać potrąconym przez Simona Cowella jadącego na Vespie z prędkością 15 km/h.


...dostać w łeb wypełnioną trzema dwunastopakami piwska lodówką zrzuconą z drugiego piętra bloku.


... zostać potrąconym przez mistrza Tour de France Vincenzo Nibalego pędzącego rowerem rozpędzonym do 24 km/h.


… podczas przechadzki na dwumetrowych szczudłach potknąć się i zaliczyć glebę uderzając ryjkiem w asfalt.


Podsumowując – tak, spotkanie wkurzonego Tysona u szczytu jego formy mogłoby być dość bolesne.

Źródła: 1, 2, 3

Oglądany: 199428x | Komentarzy: 49 | Okejek: 403 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało