Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Te fotografie wszyscy kojarzymy. Jednak mało kto zna okoliczności, w jakich powstały

127 801  
581   37  
Odkąd wynaleziono urządzenia potrafiące zamknąć chwilę w jednym obrazku, powstała niezliczona ilość fotografii. Niektóre z nich na stałe zapisały się w naszej pamięci – głównie dzięki mediom, które nie pozwalają nam o nich zapomnieć. Mimo że same obrazy są nam doskonale znane, to z reguły niewiele wiemy o okolicznościach ich powstania. A te są niekiedy wyjątkowo intrygujące.

Podniesienie flagi na Iwo Jimie

Z tej fotografii epickość aż się wylewa. Sześciu amerykańskich żołnierzy pieczętuje zdobycie w ciężkich bojach wzgórza Surabachi na wyspie Iwo Jima, stawiając na jego szczycie potężny, gwieździsty sztandar.

To nie pierwsza flaga, która załopotała w tym miejscu. Parę chwil wcześniej zamontowano tam inną – znacznie mniejszą, ale jeden z dowódców kazał zamienić ją na bardziej okazały egzemplarz. Chodziło bowiem o to, „aby każdy skurwysyn na tej zapyziałej wyspie mógł ją zobaczyć!”.


Los nie był zbyt łaskawy dla bohaterów tego obrazu. Trzech z nich zginęło niedługo potem, a jeden wpadł w alkoholizm i zakończył swój żywot 10 lat po wojnie.
Dziś słynne zdjęcie uważane jest za najczęściej kopiowaną fotografię w historii.

„Wstawaj i walcz, frajerze!”

W 1965 roku miał miejsce rewanżowy pojedynek pomiędzy Muhammadem Alim a Sonnym Listonem. Ali bronił w tej walce swojego tytułu mistrza wagi ciężkiej. Liston już w połowie pierwszej rundy trafiony został silnym ciosem i runął na deski. Uderzenie było tak szybkie, że ani widzowie, ani nawet sędzia nie zorientowali się, że Sonny właśnie przyjął potężny „gong”, który zakończył walkę po kilku chwilach od jej rozpoczęcia.


Fotograf Neil Leifer upamiętnił to zwycięstwo na zdjęciu, które uważane jest za jedno z najbardziej pamiętnych w historii sportu. Jest to też dowód na to, że Ali złamał zasady meczu bokserskiego. Zwycięzca, który w chwili wykonywania zdjęcia stał nad swym oponentem i darł się „Wstawaj i walcz, frajerze”, zaraz po powaleniu przeciwnika powinien szybko odejść do swojego narożnika.

Ruby Bridges

Ruby była pierwszą czarnoskórą dziewczynką, która poszła do „białej” szkoły William Frantz Elementary School w Nowym Orleanie. Był to efekt zniesienia tzw. praw Jima Crowa – powstałych po wojnie secesyjnej zasad segregacji rasowej w południowych stanach.
Na zdjęciu widzimy jak ta jedyna czarnoskóra osoba ucząca się w szkole jest eskortowana przez przedstawicieli miejscowej policji.


To, czego na zdjęciu natomiast nie widać, to wściekły tłum wykrzykujący obraźliwe hasła pod adresem Ruby, a nawet ciskający w nią kamieniami.
Jeden ze stróżów prawa uwieczniony na fotografii, Charles Burks, wspominał później, że dziewczynka była wyjątkowo odważna i że pomimo paskudnej atmosfery „nie uroniła nawet łzy (…) i maszerowała jak mały żołnierz” nie dając absolutnie żadnej satysfakcji swoim prześladowcom.

Najpiękniejsza samobójczyni

Samobójczy skoczkowie po spotkaniu ze swoim przeznaczeniem najczęściej wyglądają niczym rozmaślony pomidor. Tymczasem Evelyn McHale zapisała się w historii jako kobieta, która nawet po skoku z 86. piętra Empire State Building nadal olśniewała urodą.


Był 1 maja 1947 roku, kiedy licząca sobie 23 wiosny Evelyn podczas urodzinowej imprezy swojego ukochanego została poproszona przez niego o rękę. Opuszczając towarzystwo dziewczyna robiła wrażenie bardzo szczęśliwej. Jak wiadomo damskie umysły to maszynki przeczące wszelkim prawom logiki (stąd i powiedzenie, że kobieta zmienną jest). Kiedy McHale dotarła do swego domu w Nowym Jorku, napisała taki list: „Mój narzeczony poprosił mnie, bym poślubiła go w czerwcu. Nie sądzę, abym była dobrą żoną dla kogokolwiek. Będzie mu zdecydowanie lepiej beze mnie.”
Następnie wjechała na najwyższy punkt widokowy Empire State Building i skoczyła. Lądując wkomponowała się w limuzynę należącą do oficjeli ONZ. Zdjęcie, które widzicie, wykonał Robert Wiles, przechodzący nieopodal student fotografii. 11 dni później opublikowano je w magazynie LIFE z podpisem „Najpiękniejsze samobójstwo”.

Wojna to piekło

Kapitalna fotografia żołnierza o przerażająco zimnych oczach wykonana została podczas wojny w Wietnamie w 1965 roku. Widzimy na niej Larry'ego Wayne'a Chaffina – członka 173 Brygady Spadochronowej. Chłopak podpisał swój hełm słowami „Wojna to piekło”. O ironio – w przypadku Larry'ego zdanie to ma cholernie głęboki sens. Wprawdzie Chaffin wrócił do domu w jednym kawałku, ale wojenne doświadczenia pozostawiły bolesną pamiątkę na jego psychice.


Do końca życia cierpiał na zespół stresu pourazowego (tzw. shell shock). Zmarł w wieku 39 lat w wyniku komplikacji związanych z cukrzycą. Rodzina Larry'ego twierdzi, że jego słabe zdrowie i śmierć związane były z działaniem tzw. „czynnika pomarańczowego” - broni chemicznej rozpylanej przez Amerykanów w Wietnamie.

Leworęczny Billy Kid

Billy Kid był słynnym zabijaką, znanym z tego, że ubił 21 osób – po jednej na każdy rok swego życia. Legendą stał się dopiero po swojej śmierci. Za to mógłby podziękować szeryfowi Patrickowi Garretowi – osobie, która to wysłała go do krainy wiecznych łowów. To właśnie zabójca wyjętego spod prawa bandyty napisał książkę „Prawdziwe życie Billy'ego Kida” i prawdopodobnie mocno podkolorował jego historię. Tak naprawdę Billy zabił przynajmniej o połowę mniej osób, niż zwykło się uważać.
Fotografia, którą widzicie jest jedynym zdjęciem przedstawiającym tego zabijakę. Na jej podstawie wywnioskowano, że Billy był osobą leworęczną. Jeśli przyjrzycie się, to zobaczycie, że Kid ma kaburę założoną przy swojej lewej ręce. O bandycie pisano książki i kręcono filmy, zawsze przedstawiając go jako mańkuta.


Dopiero niedawno okazało się, że fotografia została obrócona, a Billy w rzeczywistości był praworęczny. Nie było to zbyt trudne – guziki kamizelki, którą Kid ma na sobie, są przyszyte z lewej strony (a jak wiadomo w męskich ciuchach guziki umieszcza się po stronie prawej). Ponadto zauważono także, że karabin Winchester, który trzyma bandyta, ma swoją komorę zamkową po złej stronie.

Ostatni pocałunek Lennona i Ono

Powiedzmy sobie szczerze – ta fotografia być może miała mieć w sobie coś zmysłowego, ale raczej wywołuje dość niepokojące uczucia. Annie Leibovitz, autorka tego zdjęcia, chciała, aby zarówno Lennon, jak i Ono pozowali nago. Artysta momentalnie wyskoczył z ciuchów i gotów był do sesji, natomiast Yoko w ostatnim momencie stwierdziła, że jednak ubrań nie zdejmie. Jako że nie dało się wybranki Lennonowego serca nakłonić do zmiany zdania, Annie ostatecznie zdecydowała się na sesję rozebranego do rosołu eks Beatlesa przygniatającego swoim ciałem ubraną od stóp do głów Yoko.


Parę godzin później przed bramą swojej rezydencji artysta spotkał Marka Chapmana – wielkiego fana twórczości Johna. Mężczyzna, jak się okazało, miał trochę nierówno pod dekielkiem i poczęstował swego idola czterema kulami z pistoletu. Lennon zmarł w szpitalu.
W ten sposób zdjęcie autorstwa Leibovitz nabrało całkiem nowego znaczenia i dziś mówi się, że przedstawia ono ostatni pocałunek żegnającego się ze swoją żoną artysty.
Co zaskakujące – na ostatnim zdjęciu, jakie w ogóle zostało Lennonowi zrobione, widać go w towarzystwie samego Chapmana…

Czemu Churchill ma taką marsową minę?

W grudniu 1941 roku premier Wielkiej Brytanii przemawiał w kanadyjskim parlamencie. Polityk trochę się zdenerwował, gdy wbrew jego woli zaplanowano wykonanie mu sesji zdjęciowej dopiero po jego przemówieniu. Nieco naburmuszony Churchill odpalił swoje ulubione cygaro i zgodził się na strzelenie mu kilku zdjęć. Fotograf Yousef Karsh poprosił jednak, aby premier był łaskaw pozować bez tego kopcącego przedmiotu. Kipiący ze złości Churchill kategorycznie odmówił. Karsh podszedł więc do polityka i mówiąc „Pan wybaczy, sir” wyrwał mu cygaro z ust, sprawiając, że Winston niemal wybuchł ze wściekłości. Yousef osiągnął zamierzony efekt i szybko strzelił serię zdjęć. Jedna z tych fotografii w krótkim czasie trafiła na okładkę magazynu „Life”.


Źródła: 1, 2, 3, 4
3

Oglądany: 127801x | Komentarzy: 37 | Okejek: 581 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

15.10

14.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało