Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Jeden został nazistą, drugi żydem. Bliźniacy rozdzieleni tuż po porodzie spotkali się po latach

66 414  
232   55  
Jesteście w stanie wyobrazić sobie bardziej niezręczne spotkanie rodzinne po latach? Los sprawił, że jeden trafił do Hitlerjugend i został nazistą, drugi zamieszkał w kibucu w Izraelu. Czy poza wyglądem coś ich łączyło?

Internet zna wiele historii o zjednoczeniu dawno podzielonych rodzin. Czasami są to pełne szczęścia spotkania, czasami okazuje się, że mąż i żona są kuzynami, ale mimo wszystko nic nie przebije spotkania Oskara Stohra i Jacka Yufe.

Wszystko wydarzyło się 10 lat po drugiej wojnie światowej, 21-letni bracia spotkali się na lotnisku we Frankfurcie i Oskar stwierdził, że miał wrażenie jakby przeglądał się w lustrze - ta sama budowa ciała, takie same gesty, nawet kolor koszuli się zgadzał. Pierwszym zgrzytem była bariera językowa. Jeden posługiwał się głównie językiem niemieckim, drugi hebrajskim. Co prawda Oskar troszkę znał jidysz, ale już na początku spotkania zaznaczył, że nie będzie się nim posługiwał, bo nie chce, aby ktoś wiedział o jego pochodzeniu. To bardzo ubodło Jacka i od początku spotkanie nie zapowiadało się zbyt optymistycznie.

Wszystko zaczęło się w latach 30. od rozwodu ich rodziców, kiedy bracia mieli po kilka miesięcy. Katolicka matka zabrała Oskara i wyjechała do Niemiec, a ojciec-żyd został z Jackiem w Trynidadzie. Oskar szybko nauczył się, że w swojej nowej ojczyźnie musi ukrywać swoje pochodzenie i to nie tylko dlatego, że naziści rządzili krajem, ale także z powodu ojczyma, który był zatwardziałym antysemitą.

W wieku 15 lat Oskar trafił do Hitlerjugend, a w tym samym czasie Jack pracował w izraelskim kibucu. Obaj wiedzieli, że gdzieś na świecie mają brata bliźniaka, ale rodziny nie utrzymywały ze sobą kontaktu.

Kiedy spotkali się po raz pierwszy po wojnie tak bardzo się różnili, że nie byli w stanie ze sobą wytrzymać. Jack zatrzymał się w małym domku Oskara, ale niemal ze sobą nie rozmawiali. Za to ich żony łatwo znalazły wspólny język, gdyż były bardzo do siebie podobne. Obie były drobiazgowe do przesady, dużo piły i były wybuchowe. Bracia przetrwali ten dziwny tydzień i po wyjeździe Jacka do Izraela nie utrzymywali ze sobą kontaktów przez kolejne 25 lat.

Wtedy w 1979 roku Jack przeczytał, że jakiś instytut w Minnesocie prowadzi badania nad różnicami i podobieństwami wśród bliźniaków dorastających osobno, aby ustalić co mamy zapisane w genach, a którą część nas samych nabywamy w trakcie wychowania. Jack odezwał się do Oskara i ku jego zaskoczeniu ten zgodził się pojechać na badania.

Ponownie spotkali się na lotnisku i wydawało się, że jeszcze bardziej się do siebie upodobnili. Podobne okulary, tak samo przycięte wąsiki, podobne koszule z kołnierzykiem, a nawet takie same gumowe opaski na nadgarstkach. W wieku 50-kilku lat potrafili już swobodnie rozmawiać i śmiać się ze swoich różnic, ale jednocześnie podczas trwających tydzień testów wyszła zaskakująca ilość podobieństw. Obaj zawsze spłukiwali toaletę przed skorzystaniem z niej, czytali pisma od ostatniej strony do pierwszej, maczali tosty w kawie, zabierali do restauracji książki i preferowali pikantne jedzenie. Obaj także miewali napady agresji i napady lęków.

Pewnego razu, kiedy siedzieli w poczekalni, Oskar donośnie kichnął w wyraźnie udawany sposób, aby rozładować trochę posępną atmosferę w pomieszczeniu. Jack aż podskoczył, ponieważ sam tak często robił, kiedy jechał windą w grupie zamyślonych ludzi.

Pojawiały się też różnice, na przykład Oskar cierpiał na narkolepsję, której Jack nie zaznał.
4

Oglądany: 66414x | Komentarzy: 55 | Okejek: 232 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało