Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Wielopak Weekendowy DCXXVI

65 536  
190   12  
Dzisiaj zdradzimy wam jedną, prostą zasadę, przejdziemy się do piekarni i spróbujemy zarejestrować się do lekarza...

- Siemka, Albin, co tam?
- Ojcem zostałem.
- Gratulacje! Syn czy córa?
- Dwóch synów. Bliźniaki!
- Do kogo podobni?
- Do siebie.

by Leszek_z_balkonu


Zasada jest prosta: jeśli masz namieszane w głowie, jesteś zabrany do wariatkowa. Ale jeśli udało ci się zostać profesorem na uniwersytecie, wszystko ci ujdzie płazem.

by Peppone

* * * * *

W piekarni:
- Dzień dobry, poproszę chleb razowy.
- Z dziś?
- Nie. Mieczysław.

by radcore

* * * * * 

Napis markerem na ścianie w damskiej publicznej toalecie:
"Mój mąż wszędzie za mną chodzi i mnie śledzi. To wariat!!!"
Dopisek obok:
"To nieprawda!"

by Misiek666


* * * * *

- Palił pan kiedyś?
- Nie, nigdy nie paliłem ani nie piłem.
- Ech, i już pan nie zdąży...

by Peppone

* * * * *


Określenie "wahania nastroju" jest u kobiet cholernie mylące. Wahania sugerują, że coś się zmienia, oscyluje, nie jest jednoznaczne. Tymczasem jak kobieta ma "wahania nastrojów" zawsze oznacza to jej wkurwienie, nigdy w tym czasie uśmiechnięta nie piecze ciasteczek.

by spigi

* * * * *

Rozmawia dwóch jehowych przed drzwiami:
- Wchodzimy?
- Ale tu jest napisane: "Nie wchodzić!".
- Powstrzymało nas to kiedykolwiek?
- Ale tu jest napisane krwią...

by Peppone

* * * * *

- Bronek! Idziemy na lody?
- Nie, Aniu.
- Ale przecież obiecałeś...
- Tak, ale to była obietnica przedwyborcza.

by zajebioza

* * * * *

Chciałem się zarejestrować do lekarza. Zadzwoniłem, niemal od razu odebrała miła kobieta z sympatycznym głosem. Rozłączyłem się, widocznie pomyliłem numer.

by spigi


* * * * *


Pytanie do radia Erewań:
- Komu jest w życiu ciężej: mężczyznom, czy kobietom?
- Mężczyznom, ale przez kobiety.

by Peppone

* * * * *

A sto Wielopaków temu śmialiśmy się na przykład z tego:

Z doniesień prasowych o pożarze:
"Na początku był niewielki ogień, później przyjechali strażacy. Powybijali okna, wywalili drzwi i dopiero zaczęła się zabawa."

by lary

* * * * *

Chłopczyk wrzucił monetę do fontanny, aby jeszcze tu wrócić.
I wrócił.
Bo mu zabrakło na bilet na autobus.

by Leszek_z_balkonu

* * * * *

Właściciel krematorium dziwnie na mnie popatrzył, a potem przemówił:
- Przykro mi. Musi pan pokryć straty.
- Ale dlaczego ja? Proszę winić mojego ojca. To on chciał, żebym włożył mu do trumny rzeczy, które kochał za życia.
- No, ok. Ale fajerwerki?

by hudziel

* * * * *


Tutaj znajdziesz cały Wielopak_weekendowy_DXXVI.

Chcesz się jeszcze pośmiać? Zawsze możesz zajrzeć do naszej przepastnej kopalni dowcipów i poczytać 625 poprzednich odcinków Wielopaka Weekendowego... Życzymy dobrej zabawy! 
Znasz świetny i nowy dowcip? To wrzuć go na nasze forum "Kawałki mięsne". Ale radzimy najpierw poczytać obszerne archiwa forum i strony głównej oraz korzystać z wyszukiwarki przed wrzuceniem czegokolwiek, sprawdzając czy nie jest to tzw. gwóźdź czyli coś, co już tutaj czytaliśmy. A wtedy być może to właśnie Ty za tydzień rozbawisz tysiące czytelników kolejnego Wielopaka weekendowego!

Oglądany: 65536x | Komentarzy: 12 | Okejek: 190 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało