Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Rasizm, nagie nastolatki i totalna naiwność, czyli Mahatma Gandhi, jakiego nie znasz

155 508  
263   82  
Mahatma Gandhi - wychudzony Hindus w okularach, wielki propagator pacyfistycznych postaw, wegetarianin, uduchowiony filozof i człowiek, który miał bardzo duży wpływ na uzyskanie przez Indie niepodległości. To jedna z tych legendarnych postaci, która urosła do rangi symbolu.

Symbolu, którego nie powinno się brukać złym słowem czy podważać niewygodnym faktem… Tymczasem okazuje się, że Gandhi miał swoje brzydkie tajemnice, które dziś coraz odważniej przytaczane są przez historyków.

Mocno „rewolucyjne” poglądy na edukację

W czasach, gdy Gandhi był osobą znaną i poważaną, jego dzieci mogły z łatwością trafić do najlepszych szkół na świecie. On sam zresztą studiował prawo na University College w Londynie. Jego potomkowie mogli też podjąć naukę w jednej ze szkół prowadzonych przez misjonarzy. Nic z tego. Mahatma uważał, że dzieci nie powinny być odbierane rodzicom. Ponadto Gandhiemu bardzo nie podobał się zachodni system edukacji, który również gościł, jego zdaniem, na ziemiach indyjskich. Ten rodzaj nauki uznawał za szkodliwy dla prezentowanych przez niego niepodległościowych postaw.


Co więcej – w 1909 roku hinduski filozof stworzył koncepcję „oduczania się”.
"Zbawienie Indii zakłada regularne oduczanie się wszystkiego, co przyswoiliśmy w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat. Koleje, telegrafy, szpitale, prawnicy, lekarze i inne takie – to wszystko musi zniknąć.” - twierdził Gandhi.

Był też… rasistą

Za młodu, kiedy to przebywał w Londynie, na własnej skórze odczuł przejawy niechęci białych do imigrantów z Indii. Był wielokrotnie upokarzany, a raz nawet dostał tęgi łomot od pewnego woźnicy, któremu nie podobało się, że Mahatma zasiadł na miejscu zarezerwowanym dla białoskórych obywateli.


W 1896 roku podczas publicznego spotkania ze swoimi słuchaczami powiedział, że Europejczycy zdegradowali Hindusów do roli „kaffirów”. „Kaffir” to wyjątkowo obelżywe określenie rdzennych mieszkańców Afryki. A musicie wiedzieć, że dla Gandhiego jedyną ambicją Murzynów było polowanie i handel bydłem, który to miał zapewnić im wystarczające środki na zakup żony i spędzenie reszty życia na opier#alaniu się i bieganiu z gołym dupskiem po afrykańskich stepach.

Gandhi uważał, że czarnoskórzy są śmierdzącymi leniami i wielkim nietaktem jest porównywanie ich z ciężko pracującymi i niezwykle bystrymi Hindusami. W sytuacji, kiedy jest się pacyfistycznym filozofem walczącym z uprzedzeniami rasowymi wobec mieszkańców Indii, takie poglądy trącą hipokryzją.
Poglądy poglądami, gorzej, gdy idą za nimi czyny. W 1906 roku w niewielkiej brytyjskiej kolonii Natal, położonej w południowej Afryce, wybuchła zuluska rewolucja. Zulusi mieli dość koszmarnie wysokich podatków narzuconych im przez białych rezydentów. W odpowiedzi na bunt Brytyjczycy dokonali masakry 4000 Zulusów, a drugie tyle zostało publicznie wychłostanych. Reszta rebeliantów trafiła do niewoli (ok. 7000 osób).


Jaka była w tym rola uduchowionego „pacyfisty”? Ano taka, że osobiście namówił on białych do rekrutowania żołnierzy spośród Hindusów. W ten sposób Gandhi chciał zyskać przychylność Brytyjczyków. Niektórzy historycy twierdzą jednak, że kierował się on rasizmem w stosunku do „leniwych Murzynów”. Jednocześnie krwawa masakra Zulusów miała być idealnym treningiem wojskowym dla przyszłej hinduskiej armii.

Gandhi i jego niecodzienne praktyki łóżkowe

Obecnie coraz częściej mówi się, że Gandhi mógł mieć skłonności biseksualne. Mahatma, który już jako trzynastolatek wziął ślub (oczywiście małżeństwo zostało zaplanowane przez obie rodziny) i dorobił się czwórki pociech, miał wdać się w romans z pewnym niemieckim biznesmenem. Niezależnie od tego, czy te rewelacje są prawdziwe, to i tak nie są one tak szokujące, jak inne łóżkowe zwyczaje głosiciela postawy „biernego oporu”.


Gandhi miał w zwyczaju zapraszać do swego łoża wiele kobiet. Wśród nich były zarówno mężatki, jak i całkiem nieletnie dziewczęta, często należące do jego własnej rodziny! Jego partnerki sypiały z nim nago, co miało być w jego mniemaniu formą treningu siły woli i walki z seksualnymi pokusami… Musicie bowiem wiedzieć, że Gandhi był wielkim propagatorem celibatu i wstrzemięźliwości. Niezależnie od tego, czy hinduskiemu filozofowi udawało się utrzymać żądze na wodzy, przyznajcie – to dość niecodzienna forma radzenia sobie z rozbuchanym libido.

Był też naiwny jak dziecko

Kiedy wybuchła II Wojna Światowa, Gandhi uzależniał udział Hindusów w tym konflikcie od zapewnienia, że po wojnie Brytyjczycy opuszczą kolonię i przyznają temu krajowi niepodległość. Ostatecznie alianci nikogo o zdanie nie pytali i przyłączyli Indie do wojny. Jednocześnie Mahatma rozpoczął potężną kampanię „Quit India”, mającą na celu zmuszenie Brytyjczyków do opuszczenia hinduskich ziem. Historycy uważają, że był to najgorszy moment do głoszenia takich postaw – Japończycy tylko by przecież czekali na przejęcie pozbawionego władzy państwa…


Gandhi wolał jednak, aby los kraju znalazł się w boskich rękach, nawet jeśli oznaczałoby to popadnięcie opuszczonego przez „intruzów” państwa w totalnej anarchii.
Co więcej - Mahatma łudził się, że lekarstwem na ewentualną japońską inwazję miałaby być absolutna bierność Hindusów. Pouczał więc swych zwolenników, aby unikali przemocy i odmawiali współpracy z okupantem. Najwyraźniej wierzył, że taka postawa sprawi, że Japończycy uznawszy, że „nikt ich tu nie chce” poczują się bardzo zawiedzeni i zwiesiwszy smętnie nosy, pójdą sobie precz.

Drogi przyjacielu, Adolfie Hitlerze

„Drogi przyjacielu (…) Nie mamy wątpliwości co do Twojej odwagi oraz poświęcenia dla Twej ojczyzny. Absolutnie nie wierzymy też w sugestie Twych wrogów, jakobyś miał być potworem” - tak napisał do Adolfa Hitlera Mahatma Gandhi. W liście tym hinduski filozof usiłował w dość dziecinny sposób nakłonić Fuhrera do odstąpienia od wojny i kroczenia ścieżką pokoju.
Uważał także, że europejscy Żydzi powinni brać przykład z jego nauk i stosować metodę „biernego oporu”.


Pomysły Gandhiego nie kończyły się jednak na tym. Otóż człowiek będący symbolem pacyfizmu doszedł do wniosku, że szczytem żydowskiego heroizmu byłoby popełnienie przez nich masowego samobójstwa. Zapewne Hitlerowi też by to było na rękę… „Oni powinni dobrowolnie oddać się pod rzeźnicki nóż, powinni rzucić się z urwiska wprost do morza” - twierdził filozof, dodając przy tym, że gdyby Żydzi (w liczbie 6 milionów osób) postąpili zgodnie z jego natchnionymi radami, ich śmierć miałaby „większe znaczenie”.
6

Oglądany: 155508x | Komentarzy: 82 | Okejek: 263 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

01.06

31.05

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało