Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Audi Quattro - legenda dróg

87 531  
355   68  
W roku 1980 Audi przedstawiło samochód, który na zawsze miał odmienić świat motoryzacji. Zdominował trasy rajdowe - a kierowcy go pokochali. Przed Tobą samochód, który odczarował napęd na cztery koła.

Kliknij i zobacz więcej!

Tak naprawdę to Audi Quattro nie było pierwszym osobowym samochodem z napędem 4x4, bo takim był Jensen FF, ale wyprodukowano go w zaledwie 320 egzemplarzach. Natomiast Quattro było pierwszym samochodem, który napęd 4x4 wniósł na rajdowe trasy. O B-grupowym Quattro pisaliśmy tutaj, dlatego też w tym artykule zajmę się cywilną wersją samochodu. A jego historia zaczęła się dość ciekawie.

Jest rok 1977 - Audi testuje model 200, czyli bardziej ekskluzywną odmianę modelu 100. Do napędu tegoż modelu użyto silników o większej pojemności i mocy niż w modelu 100. O ile na suchym model spisywał się rewelacyjnie, o tyle na śniegu samochód dostawał niemiłosierne baty od także testowanego wówczas Volkswagena Iltisa. Wtedy to główny konstruktor Audi - Ferdynand Piech - wpadł na pomysł zaadoptowania napędu 4x4 do samochodu osobowego. A że wraz z Jorgiem Bensingerem i Hansem Nedvidkiem byli w trakcie prac nad samochodem sportowym, wybór stał się oczywisty. Pakujemy tam napęd 4x4 i przy okazji skoro auto będzie miało odpowiednią trakcję - damy mu najmocniejszy silnik, jaki posiadamy, czyli 2,144 cm3 o mocy 200 koni.

Słowo się rzekło - czas się wziąć do roboty. Początkowo samochód był oparty na modelu Audi 80 B1, ale w roku 1978 firma zmieniła linię 80 i również nasz bohater został przeprojektowany, czyli stworzony ponownie od zera. Konstruktorzy spieszyli się z wypuszczeniem modelu, by nie zastała ich kolejna zmiana linii 80 (niesłusznie, bo model 80 B2 był produkowany przez parę ładnych lat) i już w roku 1980 świat ujrzał Quattro. Z zewnątrz laik powie - toć to Polonez! Zgoda - takie kształty były na topie i Polonez Coupe wyglądał podobnie. Ale... Poszerzone błotniki, szerokie opony i dźwięk silnika zdradzał przeznaczenie auta. Był to sportowiec z krwi i kości.

Kliknij i zobacz więcej!

Sylwetka samochodu ewoluowała. Już w roku 1982 zrezygnowano z czterech pojedynczych świateł (znanych z modelu Audi 4000) na rzecz dwóch zespolonych podwójnych. A w roku 1984 samochód przeszedł modernizację, a raczej face lifting podobny do tego, jakim poddano model 80, czyli nowa deska rozdzielcza (inne przełączniki wokół zegarów) oraz pochylony przód. Równolegle z Quattro Audi produkowało model Coupe, który od Quattro różnił się przede wszystkim kształtem błotników - w Quattro były one poszerzane nad kołami. By bardziej zagmatwać sytuację - model Coupe wychodził także z napędem 4x4 i nazywał się Audi Coupe Quattro.

Kliknij i zobacz więcej!

W roku 1985 Audi weszło w komitywę z Walterem Treserem i prowadzoną przez niego firmą Treser. Owocem tego mariażu był model Audi Quattro Treser Roadster, wyprodukowany w 39 egzemplarzach...


Samochód miał składany elektrycznie sztywny dach.


A także przepiękne czarne światła tylne (na 10 lat przed tym, zanim stało się to modne) i one były już wyprodukowane w tysiącach sztuk. Zresztą Tresery były bardzo popularne w autach VW/Audi w latach 80. i 90. I jak dla mnie ten samochód z czarnym tyłem wygląda po prostu szałowo! Sporo się działo we wnętrzu pojazdu, ale o tym za chwilę. (a na zdjęciu Audi Coupe Quattro)

Kliknij i zobacz więcej!

W środku wszystko podporządkowane czerpaniu frajdy z jazdy. Wyprofilowane kubełkowe fotele firmy Recaro z ramkowymi zagłówkami. Fotele w standardzie ze zwykłego materiału, jednak za dopłatą Audi było skłonne wyposażyć auto w welurowe, a nawet skórzane obicia tapicerskie.

Kliknij i zobacz więcej!

Na tylnej kanapie mogą wygodnie podróżować dwie osoby i mniej wygodnie - trzy. Auto było zarejestrowane jako pięcioosobowe. Wyrazy współczucia dla środkowego pasażera tylnej kanapy.

Kliknij i zobacz więcej!

Zestaw wskaźników - funkcjonalny i podstawowy. Prędkościomierz, obrotomierz, zegarek oraz wskaźniki ciśnienia doładowania i ilości paliwa. To miało wystarczyć. Także w standardzie było ogrzewanie tylnej szyby, światło przeciwmgłowe tylne, wspomaganie kierownicy oraz tylna wycieraczka. Minimalizm i ascetyzm.

Kliknij i zobacz więcej!

I tu zaczynała się lista opcji. A była ona dość bogata. Obejmowała ona między innymi dodatkowe zegary w konsoli środkowej w postaci dwóch pasków diodowych (wskaźnik temperatury oleju oraz woltomierz, na zdjęciu nad zapalniczką), klimatyzację, ABS (opcja po roku 1987), elektryczną regulację wysokości świateł, elektryczne sterowanie szyb i lusterek, pneumatyczny centralny zamek, skórzaną tapicerkę, podgrzewanie siedzeń, system auto check z syntezatorem mowy, szyberdach (w droższej opcji z listy dodatkowych opcji - sterowany elektrycznie), komputer pokładowy i totalny odjazd - zegary digital podświetlone początkowo na zielono, a po roku 1989 na czerwono. Tu z kolei wskaźnik doładowania został zastąpiony wskaźnikiem temperatury cieczy chłodzącej (ponoć ekrany LCD nie wyrabiały ze wskazaniem zmian ciśnienia doładowania - obsługiwały je jeszcze zbyt wolne procesory). Z tym że auto wyposażone we wszystkie opcje kosztowało dwa razy więcej niż wersja podstawowa, a ta z kolei była dwukrotnie droższa od podstawowej wersji modelu 80...

https://www.youtube.com/watch?v=jSqb92q3xgs

Jedyne czego się nie dało kupić w opcji to były silniki. W całej 11-letniej historii modelu były trzy różne, jednak nigdy nie były dostępne trzy naraz. Każdy miał pięć cylindrów i turbo. W latach 1980 - 1987 silnik miał pojemność 2,144 cm3 i moc 200 KM. W latach 1987 - 1989 zastosowano silnik 2226 cm3 o mocy 200 KM. W latach 1989 - 1991 silnik 2,2 wyposażono w 20 zaworową głowicę i jego moc wzrosła do 220 KM. Silniki posiadały wtrysk paliwa. Silnik został umieszczony dość nieszczęśliwie - przed osią przednią z prawej strony samochodu. Po lewej stronie umieszczono chłodnicę. Jednak była ona mała i silnik ten dość często miał problemy z przegrzewaniem. Mało tego...

Kliknij i zobacz więcej!

Takie umiejscowienie silnika powodowało, że samochód miał ciężki przód i wykazywał dość sporą podsterowność. Napęd 4x4 miał spory wkład w takie a nie inne umieszczenie silnika - pamiętajmy, że ze skrzyni biegów wychodził wał napędzający koła tylne oraz półosie napędzające koła przednie. Jak się prowadziło Quattro? Na tle samochodów z napędem na jedną oś, biło je na głowę. Miałem przyjemność prowadzić Audi 200 quattro z najmocniejszym silnikiem 2,2 turbo 220 KM. I powiem szczerze, że było to dość spektakularne przeżycie. Takiej turbodziury to chyba nigdy nie przeżyję (chyba że znów zakupię auto z tym silnikiem). Ruszamy łagodnie, włączamy dwójkę, zwalniamy do minimalnych obrotów i dajemy gazu. Na początku nic się nie dzieje, auto jest wręcz ospałe, by po przekroczeniu 1700 - 1800 obrotów na minutę pokazać pazur. Przyspieszenie jest brutalne. Jeżeli uśpiło cię to, co się działo do tej pory i nie trzymasz mocno kierownicy - lądujesz na drzewie. Nagle zaczynają się dziać cuda, a świat ucieka do tyłu. Jest to wrażenie jedyne w swoim rodzaju, a brzmienia rzędowej piątki nie zapomina się do końca życia. I opisuję wrażenia z jazdy ciężkim i dużym modelem 200. W mniejszym Quattro wrażenia muszą być jeszcze bardziej spektakularne. Zresztą Quattro z tym silnikiem przyspiesza do setki w 6,3 sekundy i osiąga prędkość maksymalną 230 km/h, a te liczby same się bronią. Do roku 1987 samochód był wyposażony w stały napęd na 4 koła z blokowanym centralnym i tylnym mechanizmem różnicowym, a po roku 1987 samochód uzyskał centralny mechanizm różnicowy typu Torsen oraz uruchamianą przyciskiem blokadę tylnego mostu.

https://www.youtube.com/watch?v=UCaySv1Blok

W roku 1991 z taśm montażowych zjechało ostatnie Quattro. Legenda trwała przez 11 lat i rządziła na drogach przez cały okres produkcji.

Kliknij i zobacz więcej!

Quattro dziś? Cóż - to klasyk. Bardzo drogi klasyk. Ceny zaczynają się od 90 000 złotych za zaniedbane i wymagające opieki i serca egzemplarze. Te zadbane oscylują w przedziale cenowym 220 000 - 300 000 złotych. A te wyjątkowe - S1 czy Sport Quattro? Tu nie ma reguły. Ceny przekraczają 1 500 000 złotych. Czym jest Audi Quattro dla mnie? To samochód marzeń - w moim top 3. Pozostałe dwa przedstawię niebawem, a będą to totalne niespodzianki (przynajmniej jeden z nich). A sama nazwa Quattro przetrwała i oznacza napęd na 4 koła w każdym samochodzie wyprodukowanym przez Audi.

Kliknij i zobacz więcej!

Kopiowanie tylko z podaniem źródła.

Poczytaj poprzednie artykuły z tej serii. Dostępne są tutaj.

A jeśli mało Ci motoryzacji - to zapraszam na Motokillera: