Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Zapomniani serialowi herosi z dawnych lat, którzy czekają na wielki powrót

117 066  
283   62  
Czasy się zmieniają, a wraz z nimi do lamusa odchodzą podstarzali idole z naszych młodzieńczych lat. Ci, co to zawsze utożsamiani byli z kinem najwyższych lotów o swoją przyszłość nie muszą się bać i w dalszym ciągu mają szansę na grywanie ról niezniszczalnych emerytów.

Gorzej natomiast mają artyści, którzy grywali w filmach i serialach, które to już w dniach swej premiery kłuły po oczach obciachem. Ci skazani są w najlepszym wypadku na wymuszoną autoparodię.

Oto krótkie zestawienie słabych niczym kompot z desek aktorów, którzy swego czasu dawali czadu (po dobranocce).

David Hasselhoff

Gdyby Chuck Norris nie przyszedł na świat, to najprawdopodobniej symbolem męstwa i stalowej moszny byłby właśnie ten gość. Legenda głosi, że aktor ten dostał rolę w „Nieustraszonym” tylko dlatego, że jego jądra najlepiej prezentowały się w obcisłych jeansach.

https://www.youtube.com/watch?v=Mo8Qls0HnWo


To był strzał w dziesiątkę – serial o gadającym samochodzie stał się takim sukcesem, że telewidzom nie przeszkadzało nawet drewniane aktorstwo Hoffa. Szczególną popularnością David cieszył się w Niemczech, czyli kraju swoich przodków. Oprócz występów przed kamerą artysta zaczął też wściekle wyć do mikrofonu. Hoffowe kompozycje przypadły do ucha głównie niemieckim fanom jego talentu.

Kolejnym wielkim krokiem w jego karierze była niezapomniana rola w „Słonecznym Patrolu”, gdzie to jego bohater ratował nieszczęśników tonących w morzu cycków. Serial ten emitowany był na każdym kontynencie… oprócz Antarktydy.
W wolnych chwilach Hoff grywał też w pełnometrażowych produkcjach. Mało kto pamięta, ale zanim zaczęto masowo kręcić filmy oparte na komiksach Marvela, David już zdążył wcielić się w postać samego Nicka Fury!


Mimo że od lat Hasselhoff całkiem skutecznie stara się tworzyć wizerunek podstarzałego gwiazdora o olbrzymim dystansie do swojej osoby, to w dalszym ciągu krąży nad nim widmo przeszłości. Mowa tu o nagranym komórką filmiku, w którym to rozchełstany, pijany w sztok David usiłuje skonsumować hamburgera, leżąc na podłodze jakiegoś hotelu w Las Vegas. Aktor od lat zmaga się z alkoholizmem i niejednokrotnie trafiał już do szpitala z objawami silnego zatrucia gorzałą.


Jeśli chcecie wiedzieć więcej o Hoffie, to zapraszamy was do przeczytania jednej z jego autobiografii. Póki co napisał dwie książki oparte na swoim życiorysie.

Don Johnson

Zanim David zagrał Michaela Knighta, producenci rozważali zatrudnienie do tej roboty Dona Johnsona – młodego aktora z dużym potencjałem. Niestety, Johnson przegrał tę rywalizację z Hoffem, który to znacznie lepiej wypadł na castingu. Niedługo potem Don dostał zaproszenie na przymiarki do serialu pt. „Miami Vice”. I znów musiał skonfrontować się z Hasselhoffem, który rolę białoskórego policjanta z Miami miał już niemalże w kieszeni…
Tym razem Don bardziej się postarał i już wkrótce stanął przed kamerą jako Sonny Crockett. Aktor miał wizję swojego bohatera – chciał, aby to był twardy glina, chodzący w kowbojskich butach. Producenci nakłonili Johnsona do noszenia cukierkowych koszulek i jasnego garnituru. W ten sposób Don przyłożył rękę do stworzenia jednego z najbardziej charakterystycznych stylów mody męskiej lat 80.


I jeszcze jedna rzecz związana z „Miami Vice”. Początkowo bohaterowie wozili się Ferrari Daytoną. W rzeczywistości był to wizualnie podrasowany Chevrolet Corvette C3, co wcale nie spodobało się włoskiemu producentowi samochodów. Reprezentanci Ferrari dogadali się więc z filmowcami i dostarczyli im na plan dwie Testarossy. Odtąd to ten model kojarzony był z policjantami ze słonecznego Miami.

https://www.youtube.com/watch?v=wwlEbU3YEy8

Po latach grania w ”Miami Vice” aktor kojarzony był już tylko jako gustownie odziany gliniarz. Dlatego po zakończeniu produkcji tego serialu Johnson trafił na plan innego tasiemca o stróżach prawa - „Nash Bridges”. W międzyczasie Don, podobnie jak jego dawny rywal David Hasselhoff, zajął się nagrywaniem popowych smętów – w latach 80. Johnson wydał dwa albumy i zaśpiewał w duecie ze swoją ówczesną dziewczyną – Barbrą Streisand.
Ostatnio Don ma coraz więcej szczęścia do ról. Całkiem niedawno widzieliśmy go w „Maczecie” oraz w ostatnim dziele Quentina Tarantino - „Django Unchained”.


Lorenzo Lamas

O ile Hoff robi wszystko, abyśmy o nim tak łatwo nie zapomnieli, to już Lorenzo Lamas utknął gdzieś w latach 90. i nie za bardzo chce stamtąd wyjść. A trzeba przyznać, że początek jego kariery był wyjątkowo obiecujący – zagrał małe, indiańskie pacholę w westernie z Burtem Reynoldsem, a parę lat później pojawił się nawet w kultowym „Grease” z Johnem Travoltą. Podobno na planie tego filmu nawiązał bliską znajomość z dwoma seksownymi bliźniaczkami, z którymi potem miał zaliczyć trójkącik.


Będącym w połowie Latynosem (jego ojciec był argentyńskim aktorem) Lorenzem interesowali się głównie twórcy reklam spodni i innego okrycia wierzchniego, a także producenci amerykańskich oper mydlanych. I tak też dbający o tężyznę fizyczną oraz ćwiczący wschodnie sztuki walki aktor przewinął się przez niemałą ilość takich seriali. Na szczęście w końcu los się do niego uśmiechnął i Lorenzo zaczął wreszcie dostawać propozycje grania w filmach o uzależnionych od dawania wpier#olu obrońcach sprawiedliwości.


Lamas zagrał w niezliczonej ilości wydawanych bezpośrednio na VHS akcyjniakach klasy Be minus, aby ostatecznie wrócić do telewizyjnych korzeni i wystąpić w tasiemcu pt. „Renegat”, gdzie przyszło mu jeździć na Harleyu i tłuc oprychów.

W przerwach od robienia z przestępców sałatki siekanej aktor zamulał też jako członek obsady „Mody na sukces”. Coraz częściej sięgał po dragi i narobił sobie szóstkę dzieciaków, przez co później wpadł w kłopoty finansowe. Alimenty same się nie zapłacą... Obecnie gwiazdor jest nienajgorzej zakonserwowanym bankrutem.


Kevin Sorbo

Na początku lat 90. scenarzysta Christian Williams postanowił sięgnąć po greckie mity i ponownie dać widzom Herkulesa – ich ulubionego antycznego superbohatera. Filmowiec postanowił jednak zmienić dotychczasowe podejście do tej postaci i sprawić, aby nowy telewizyjny półbóg był możliwie jak najbardziej „amerykański”. Wobec tego nie wiemy czemu z propozycją zagrania głównej roli od razu zwrócił się do pochodzącego ze Szwecji Dolpha Lundgrena... Ten jednak, na swoje szczęście, z fuchy tej zrezygnował. W tej sytuacji producenci zdecydowali się zatrudnić Kevina Sorbo – aktora o średnim talencie, ale za to wyjątkowo miłej aparycji.


Spokojnie można powiedzieć, że Sorbo to „aktor jednej roli” - mimo że zagrał w wielu innych produkcjach, to nigdy nie udało mu się wyjść z sandałów greckiego herosa.

https://www.youtube.com/watch?v=8ia7S8KCyLg
nawet nie pytajcie czemu;)

Ciekawostka: Podczas kręcenia serialu u aktora zdiagnozowano tętniaka. Sorbo musiał więc zrobić sobie przerwę od występów przed kamerą. Filmowcom nie było to za bardzo na rękę i musieli stawać na głowie, aby jakoś wytłumaczyć absencję głównego bohatera przez dwa odcinki serialu.


I tak też jeden odcinek opowiadał o ekipie filmowej „Herkulesa”, która usiłuje rozwikłać zagadkę zaginięcia Kevina Sorbo, natomiast w kolejnym odcinku sprawiono, że serialowy heros za sprawą magii zamieniony został... w świnię (epizod ten nosił nazwę „Porkules”). W tym czasie aktor doszedł do siebie i wrócił na plan.


Hulk Hogan

Hulk, a właściwie Terry Bollea, zanim został aktorem zrobił zawrotną karierę jako zapaśnik. W latach 70. występował jako zamaskowany osiłek o ksywce „Super Destroyer”, ale po tym, jak spotkał aktora-kulturystę Lou Ferrigno, postanowił swój pseudonim zmienić. Otóż Lou był wówczas na szczycie popularności dzięki odtwarzaniu roli marvelowskiego bohatera – Hulka. Gdy artysta ten spotkał Terry'ego, powiedział mu komplement: „Stary, jesteś większy niż sam Hulk! Powinieneś nadać sobie jego imię!”


Będąc już bardzo znanym zapaśnikiem, Hulk poczuł w sobie aktorskie powołanie i przyjął propozycję roli Thunderlipsa w trzeciej części „Rocky'ego”. Później zagrał w jeszcze kilku innych mniej lub bardziej udanych produkcjach. Najbardziej jednak zapamiętaliśmy go z serialu „Grom w raju”. Właściwie to obecność Hulka dało się jakoś wytrzymać tylko i wyłącznie dlatego, że uwagę od jego „talentu” odciągała wypasiona motorówka, którą jego bohater posiadał.

https://www.youtube.com/watch?v=OQRY9TaR0ho

Oprócz tego Hulk pojawił się też w reality-show oraz… seks taśmie, którą nagrał z żoną swojego drużby.
I na koniec taka mała ciekawostka – Hulk nigdy nie wsiada do samolotu bez swoich „szczęśliwych” czerwonych majtek na tyłku. Zapaśnik przeżył dwie katastrofy lotnicze. Za każdym razem miał na sobie wspomnianą bieliznę i włos mu z głowy nie spadł (może to akurat niezbyt dobrze powiedziane w przypadku łysego jak kolano Hogana).


Myślicie, że ktoś pokusiłby się na zrobienie filmu w stylu „Niezniszczalnych”, gdzie główne role zagraliby wymienieni przez nas „aktorzy”?

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
3

Oglądany: 117066x | Komentarzy: 62 | Okejek: 283 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

27.02

26.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało