Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Najbardziej spektakularne przykłady operacji typu "fałszywa flaga"

132 050  
413   84  
„Fałszywa flaga” to termin, którym bardzo często posługują się zwolennicy teorii spiskowych. I słusznie, bowiem spisków najczęściej ten rodzaj zabiegu propagandowego właśnie dotyczy.

W skrócie – „fałszywą flagą” nazywa się tajną rządową operację, polegającą na zrobieniu krzywdy własnym obywatelom, a następnie zrzuceniu winy na np. przedstawicieli obcego państwa. W ten sposób władza zdobywa społeczne przyzwolenie na rozpoczęcie militarnego ataku na inny kraj. Wbrew temu, co może się wydawać, takie bandyckie posunięcie to wcale nie wymysł „konspiracyjnych oszołomów”.

Pożar Rzymu

Cesarz Neron zapisał się w historii jako perwersyjny psychopata bez zahamowań moralnych. Wśród wielu mniejszych i większych skandali, za które niepokorny władca rzymskiego imperium odpowiada, szczególnie efektownie prezentuje się wywołany przez niego pożar stolicy państwa (ten „zamach” przypisuje Neronowi ówczesny kronikarz - Tacyt). Dziś historycy nie są do końca pewni, czy za pożarem Rzymu faktycznie stał szalony cesarz, ale nie zmienia to faktu, że katastrofa ta była mu bardzo na rękę.


Neron chciał już wcześniej, legalnie, zrównać z ziemią jedną trzecią miasta, aby postawić tam kompleks okazałych pałaców. Senat jednak nie zgodził się na tę propozycję.
Pożar strawił 1700 domów oraz 47000 kamienic, dokładnie w tej części Rzymu, którą Neron pragnął przebudować. Niektórzy historycy twierdzą, że władca upiekł dwie pieczenie na jednym ogniu – przy okazji wykorzystał bowiem tę sposobność do pognębienia znienawidzonych przez siebie wyznawców Jezusa. Cesarz zrzucił winę za pożar na chrześcijan. Wielu z się zresztą przyznało, po długich i wyczerpujących torturach. Neron wyłapywał więc „winowajców”, regularnie ich krzyżował i rzucał wygłodniałym psom na pożarcie.


Katastrofa USS Maine

W 1894 roku na Kubie wybuchło powstanie niepodległościowe przeciw Hiszpanii. Na jego czele stanął Jose Marti, który oprócz wyzwolenia się spod hiszpańskiej władzy pragnął też zapobiec wplątaniu Amerykanów się w ten konflikt – władze USA marzyły bowiem o aneksji tej wyspy.
W 1898 roku u wybrzeży Kuby pojawił się okręt USS Maine, który to został wysłany w celu „ochrony amerykańskich interesów”.


Parę tygodni później pancernik eksplodował i poszedł na dno wraz ze swoją załogą. Rząd USA momentalnie wszczął dochodzenie dot. przyczyn tej katastrofy, jednocześnie czyniąc z jej ofiar „bohaterów, co to poświęcili swe życie przeciw imperialistycznym zachciankom Hiszpanii”.

Jest niemal pewne, że przyczyna eksplozji leżała po stronie Amerykanów. Według opublikowanych dopiero w 1976 roku wyników dochodzenia wynika, że do wybuchu doszło w wyniku pożaru węgla znajdującego się pod pokładem pancernika. Z drugiej jednak strony większość historyków nie ma wątpliwości, że eksplozja USS Maine była zamierzonym krokiem amerykańskich władz w celu rozpoczęcia wojny z Hiszpanią i przekonania opinii publicznej o jej słuszności. W wyniku tego konfliktu Amerykanie w swoim stylu „wyzwolili” Kubę, otoczyli ją protektoratem, a nawet uczynili z niej „niepodległą republikę”, w pełni zależną od władzy USA, oczywiście.

https://joemonster.org/images/vad/img_32394/f1a425c966bea909975fc436ce39eb4f.jpg

Operacja Himmler

Adolf Hitler miał co do Polski bardzo konkretne zamiary. Pragnął jedynie, aby posunięcia, które planował, nie spowodowały wybuchu wojny w całej Europie… Szukał więc sensownego alibi, dzięki któremu wkroczenie wojsk niemieckich do naszego kraju byłoby w pełni usprawiedliwione. 31 sierpnia 1939 roku rozpoczęto więc tzw. „Operację Himmler”. Ulokowane na granicy z Polską oddziały III Rzeszy przeprowadziły cały szereg działań mających na celu obarczenie Polaków winą za wybuch konfliktu z sąsiadem. Służyć temu miały rzekome ataki polskich oddziałów na niemieckie punkty, ale także i na przygraniczną ludność cywilną.


Przebrani za polskich żołnierzy członkowie SS wpadali do niemieckich miasteczek, siejąc terror i mordując własnych obywateli. Jednym z elementów „Operacji Himmler” była też słynna prowokacja w należących do III Rzeszy Gliwicach. Udając śląskich powstańców Niemcy zdobyli znajdującą się tam radiostację, a następnie nadali komunikat, jakoby radiostacja była „w polskich rękach”.


Hitler miał nadzieję, że dzięki temu nasi sojusznicy poprą decyzję III Rzeszy o ataku na Polskę. Niestety, większość akcji była słabo dopracowana i na ten szyty grubymi nićmi podstęp nikt tak łatwo nabrać się nie dał.

Inną prowokację typu „fałszywa flaga” Niemcy wykonali w 1933 roku, podpalając gmach parlamentu III Rzeszy i zrzucając winę na komunistyczną opozycję.

Incydent w Mainila

Najwyraźniej Stalin pozazdrościł Hitlerowi geniuszu i również postanowił wykorzystać „fałszywą flagę”, aby zdobyć pretekst do inwazji na inne państwo. A konkretnie – na Finlandię, z która to Związek Radziecki podpisał pakt o nieagresji iw 1920 roku. Chcąc pozbyć się tego „utrudnienia”, Stalin wydął rozkaz, aby oddział Armii Czerwonej ostrzelał jedną z rosyjskich wiosek położonych przy samej granicy z Finlandią. Parę osób wówczas zginęło, a kilku Rosjan odniosło rany. To już wystarczyło, aby posądzić Finów o agresję, zerwać traktat i rozpocząć wojnę.


Trzeba powiedzieć, że Stalin popisał się wyjątkowym partactwem. Przede wszystkim nie wziął pod uwagę tego, że jakiś czas wcześniej jeden z fińskich dowódców kazał wycofać wszystkie wojska z obszaru przygranicznego, więc rzekomy ostrzał w wykonaniu wrogiej artylerii raczej nie wchodziłby w grę. Ponadto prowokatorzy nawet nie zadali sobie trudu, aby wkroczyć na terytorium Finlandii i stamtąd ostrzelać rosyjską wieś – strzały ewidentnie dochodziły z rosyjskiej strony, o czym donosili świadkowie.
Mimo że władze Finlandii zadeklarowały chęć wszczęcia neutralnego śledztwa, Stalin serdecznie podziękował za ten miły gest i parę dni później rozpoczął wojnę, która pochłonęła życie 125 tysięcy rosyjskich żołnierzy oraz 25 tysięcy Finów.

Operacja Ajax

Jak wiadomo, Amerykanie są wyjątkowo skorzy do otaczania „szczególną troską” państw, w których znajdują się duże złoża ropy naftowej. Jednym z takich krajów jest Iran. Po II wojnie światowej rządził tam przychylny Amerykanom szachinszach – Mohammad Reza Pahlavi. Niestety, wkrótce jego miejsce zajął nacjonalista - Mohammad Mossadegh, który szybko upaństwowił cały przemysł petrochemiczny. A to już władzom USA na rękę nie było. Należało więc niezwłocznie podjąć kroki, aby usunąć od władzy tego człowieka.


I tak też osadzeni w Iranie, odgrywający rolę zwolenników Mossadegha pracownicy CIA, podłożyli bombę pod dom jednego z miejscowych duchownych. Równocześnie zaczęli też grozić innym muzułmańskim przywódcom, że jeśli tamci nie zaakceptują nowej głowy państwa, to czeka ich okrutna kara. Takim zagraniem Amerykanie sprawili, że przeciw Mossadeghowi stanęła prawie cała muzułmańska społeczność.


Agenci CIA podstawieni zostali także w roli wściekłych na władzę irańskich obywateli, którzy regularnie doprowadzali do przelewu krwi podczas ulicznych zamieszek. W ich wyniku życie straciło od 300 do 800 osób. Dodatkowo rząd USA pompował niemałą kasę na dofinansowywanie irańskiej opozycji, a także na… przekupienie armii, której członkowie zaczęli zajmować stronę antyrządowych bojówkarzy. Ostatecznie, straciwszy kontrolę nad sytuacją w kraju, Mossadegh trafił do więzienia oskarżony o „zdradę stanu”. W pierdlu dokonał zresztą swego żywota (poniżej Mossadegh po usłyszeniu wyroku).


Tymczasem w Iranie do władzy ponownie dostał się Reza Pahlavi i wszystko wróciło do dawnego porządku.


Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6

Oglądany: 132050x | Komentarzy: 84 | Okejek: 413 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

22.05

21.05

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało