Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

7 rzeczy o sobie, których bardzo nie lubią ujawniać celebryci

153 680  
329   77  
Zachwytów nad celebrytami w internecie nie brakuje. Wiele osób chciałoby być błyskotliwym jak Kanye West, wyglądać jak Kim Kardashian albo zrobić sobie jakąś inną równie modną krzywdę. Ale zajmijmy się dla odmiany nieco mniej znanymi aspektami życia współczesnego celebryty.

#1. Na bogato i na… kredyt

Część z nich zarabia grosze – każdą uczciwą pracą celebryci najpośledniejszego a zarazem najpowszechniejszego sortu byliby w stanie zarobić więcej pieniędzy. Niektórzy występują nawet za darmo, byle tylko pokazać się w telewizji i zwrócić na siebie uwagę. Co jednak nie przekłada się wcale na sukces finansowy, bo ulubionym zajęciem współczesnych mass mediów jest "przeżuć i wypluć" (stawka za udział w Warsaw Shore wynosiła… 2 tys. złotych). Jakiś przykład? Chociażby to, do czego niektóre polskie celebrytki, pardon, modelki, nomen omen posuwają się z arabskimi szejkami.

#2. W pożyczonym

Bogactwo imponuje. W jakimś stopniu na pewno, ale czy aż tak bardzo, jak zwykli sądzić celebryci? Usilnie starają się oni stworzyć wrażenie bogatszych niż są w rzeczywistości. Stąd kreacje z najlepszych domów mody zwracane do sklepu w dzień po założeniu. I stąd wypożyczane na miesiąc czy kilka miesięcy luksusowe samochody – na przykład lamborghini, na którego właściciela pozuje Kuba Wojewódzki czy porsche niejakiej Dody. A także wielkie wille w stanie surowym, na których wykończenie zabrakło kredytów, bo nawet banki powiedziały dość, oraz inne dowody "luksusu".

#3. Nie wierz nigdy celebrycie

Jeśli celebryta mówi, że czegoś używa, to… mówi. A mówi tak wyłącznie dlatego, że dostał odpowiednie wynagrodzenie za niby przypadkowe wspomnienie o produkcie na Twitterze, Facebooku czy blogu. Przykład? Kryptoreklama napoju na blogu celebryty Tomasza Lisa. Kim Kardashian otrzymuje 10 tys. dolarów za jeden "tweet" z reklamą, Snoop Dogg 8 tys. Ile dostał usłużny Lis, trudno powiedzieć – na pewno jednak nie zbiedniał.

#4. Druh-menadżer

Imprezowanie za pieniądze i fotografowanie się na tzw. ściankach to oczywiście niezwykle ciężka praca, która pochłania całkowicie wielu celebrytów. I to do tego stopnia, że tracą oni kontrolę między innymi nad własnymi finansami, oddając je w ręce mniej lub bardziej zaradnych menadżerów. Raz po raz pojawiają się więc wiadomości, których autorzy nie bez satysfakcji donoszą, który z celebrytów został pozbawiony pieniędzy za sprawą właśnie obrotnego menadżera. Tak jak niejaka Ola Kwaśniewska, która nie miała czasu dopilnować 250 tys. złotych.

#5. Celebryta-małżonek

Z celebryty kiepski małżonek – dowodzi badanie, które przeprowadzono na przedstawicielach amerykańskiego show-biznesu. Współczynnik rozwodów jest u nich wyjątkowo wysoki – nawet dwukrotnie wyższy, niż wynosi amerykańska średnia. W polskiej rzeczywistości jest zapewne podobnie. Wśród celebrytów szczególną popularnością cieszą się też rozwody w przeciągu pierwszego roku od zawarcia małżeństwa. Trwałe związki są już najwyraźniej niemodne.

#6. Paparazzi poszukiwani

Ludziom, którzy najbardziej ekscytują się tzw. celebrytami, próbuje się wmówić, że owe "gwiazdy ekranu" nie mają chwili wytchnienia od fotografów, dzień i noc koczujących pod ich domami. Rzeczywistość wygląda zgoła odmiennie – zainteresowanie paparazzi pojawia się przy szczególnych okazjach, mogących wzbudzić emocje. Tymczasem większością owych "aspirujących" celebrytów z własnej woli nie interesuje się nawet pies z kulawą nogą, przez co oni sami obdzwaniają fotografów i proszą o zrobienie zdjęć, by pojawić się w którymś z plotkarskich mediów. W wielu wypadkach "anonimowi donosiciele" to nic innego jak bohaterowie donosów, skamlący o choć odrobinę uwagi.

#7. Skandal się nudzi

Współcześni celebryci zbliżają się do ostateczności. Już wkrótce nie pozostanie im nic innego, co mogliby sprzedać w zamian za kilka minut sławy. Był już seks w jacuzzi pod okiem kamer, były imprezy bez majtek i pokazywanie genitaliów. Rozbieranie się przestaje na kimkolwiek robić wrażenie. Co robić, jak żyć? Jak zwrócić na siebie uwagę mediów, kiedy pokazanie gołego dupska przestaje wystarczać? I co mają zrobić osoby, które nie potrafią nic więcej? Jak tak dalej pójdzie, to – nie daj Boże! – w telewizji będą musiały zacząć pojawiać się osoby, które reprezentują sobą coś więcej, mają talent i coś do powiedzenia.

Szykuje się rewolucja?

Źródła: 1, 2, 3

Oglądany: 153680x | Komentarzy: 77 | Okejek: 329 osób