Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Eropak DXXIII - Nowy facet - kynolog

69 156  
235  
Z dzisiejszego odcinka dowiecie się, jaka jest różnica między konkretem a abstrakcją, dlaczego przeszczep penisa w Polsce to żadna nowość oraz co to jest łechtaczka...

Tylko od

Stary Waldemar udał się nocą do kibelka. Problemy z prostatą. Stoi. Mruczy:
- No, czego nie lejesz? Lej, mówię. Śpiący jestem! Lej, łajzo!!!
Żona Zofia pyta z sypialni:
- Waldemar... ty z kimś tam rozmawiasz?
- Śpij, Zośka, śpij! I tak go już nie pamiętasz...

by Misiek666

* * * * *

Nauczycielka tłumaczy dzieciom:
- Konkret to jest coś, co możemy zobaczyć, a nawet dotknąć. Abstrakcja to coś, o czym tylko wiemy, że istnieje, ale ani zobaczyć, ani dotknąć tego nie możemy. Kto poda jakiś przykład?
Zgłasza się Jasiu.
- Konkret to są moje majtki.
- Bardzo dobrze. A abstrakcja?
- Pani majtki.

by brenna


* * * * *

Lekarz zaleca pacjentce - prostytutce:
- I proszę leżeć w łóżku.
- Aha, czyli mogę pracować.

by Peppone

* * * * *

- A jakie ty lubisz kobiety?
- 190/60/190
- Takie tłuste???
- Nie! Dwie wysokie i jedna niska.

by Misiek666


* * * * *

Ksiądz Marek podczas kolonoskopii przypomniał sobie wesołe czasy nauki w seminarium.

by chandler101

* * * * *


Według horoskopu jestem Wagą. To tłumaczy, dlaczego włażą na mnie tylko tłuste i sfrustrowane baby.

by Misiek666

* * * * *

Wielka mi rzecz - przeszczep penisa. My w Polsce już od dawna, co kilka lat, wymieniamy jednego ch**a na drugiego i nazywamy to "wyborami".

by subaryta

* * * * *

- Zośka, jak ten twój nowy facet? Ten kynolog.
- A daj spokój!
- No co? Byłaś przecież wczoraj z nim na kolacji, a potem przecież zaprosił cię do siebie. Do niczego nie doszło?
- Spaliśmy razem. Całą noc mnie drapał za uchem i po brzuchu i nic więcej!!!

by Misiek666

* * * * *

Tym razem, dla odmiany, garść erotycznych autentyków, nadesłanych przez Bojowniczki i Bojowników:

Znajoma mieszka w niedużej miejscowości, taka tam większa wioska z nazwami ulic. Co godzinę jedzie pociąg do miasta, w którym pracuje.
Tego dnia miała pracować od 13, więc od rana zajmowała się drobnymi pracami w domu i ogrodzie. Szybkie spojrzenie na zegarek - za 5 minut jedzie pociąg, jak nie zdąży, to się spóźni do tyrki.
Rzuciła wszystko, wpadła po torebkę i klucze do przedpokoju i biegiem na dworzec. Do dworca 300 m. Biegnie.
Nagle za plecami słyszy zziajany męski oddech i hałasy, faktycznie biegnie koleś, czerwony i spocony, o wzroku szalonym... Biegnie za nią, ona w lewo - on też, ona przez trawnik na skróty - on też. Oddech ma coraz głośniejszy.
Ostatni zakręt i prosta. Za rzędem domów słychać i widać wjeżdżający na dworzec pociąg... Znajoma kurczowo ściska torebkę oburącz i biegnąc, krzyczy:
- Niech mnie pan zostawi, ja mam tylko na bilet, komórki nie mam, biżuterii nie noszę... Na gwałt też jestem za stara... Na dworcu na pewno są ludzie i ktoś usłyszy mój krzyk...
Na co koleś:
- Poje*ało cię, kobieto? Nie zawracaj d*py, bo się spóźnię na pociąg...
Po czym wbiegli na peron i w ostatniej chwili wskoczyli do składu.

by happy

* * * * *

Wracamy z imienino-urodzin mojego staruszka (lat 64). Moje syniątko ma teraz fazę na dowcipy. Lat 11,5, czyli jeszcze nie gimbaza. Wie, że o czymś mówi, ale jeszcze nie wie o czym. Opowiada dowcip o jakimś mimie, Schwarzeneggerze i łechtaczce. Pytam się więc go, czy wie, co to jest łechtaczka? Syniątko odpowiada:
- Nie wiem. Jakaś choroba?

by amiz74


* * * * *


Kumpel niedawno zmienił żonę na nowy dużo młodszy (o 20 lat) model. Zapytany, czy jest mu teraz lepiej, odpowiedział:
- Stary. To co dawniej miałem jako opcję, teraz mam w pakiecie.

by cassius31

* * * * *

Pora na erohumor archiwalny, czyli co nas bawiło sto Eropaków temu:

Moja dziewczyna nazwała mnie pedałem. Ma szczęście, że jeszcze mi lakier nie wysechł na paznokciach, bo bym ją podrapał.

by Misiek666


* * * * *

Przychodzi dziewczyna do chirurga plastycznego w celu powiększenia biustu. Pokazuje lekarzowi swoją płaską klatkę piersiową i pyta:
- Da się coś z tym zrobić?
- Wie pani, prościej będzie ch*ja przyszyć.

by Peppone

* * * * *

Warszawa. Autobus linii 175. Ścisk, że hej. Chłopak, na oko 20 lat, stoi przyciśnięty do dziewczyny, mniej więcej równolatki. Obok staruszka, pewnikiem z 80 lat na karku.
- Zboczeniec! - krzyczy nagle dziewczyna wniebogłosy.
W autobusie robi się cicho. Wszyscy patrzą na chłopca.
- Co się wydzierasz?! - warczy facio. - Pięć minut po jajkach mnie gładzi, a teraz się drze!
- Ja nie dotykałam twoich jąder! - broni się dziewczę.
Cisza. Wszyscy - jak jeden mąż - spoglądają na starszą panią.
- I co się tak gapią? - mruczy starowinka. - Chciałam po prostu, żeby się poznali i zaprzyjaźnili...

by Leszek_z_balkonu

* * * * *


Chcesz więcej świntuszenia? Tutaj znajdziesz wszystkie poprzednie Eropaki!

Znasz świetny, nowy i, co najważniejsze, "brzydki" dowcip? To wrzuć go na nasze forum "Kawałki mięsne", koniecznie z ikonką. Ale radzimy najpierw poczytać obszerne archiwa forum i strony głównej oraz korzystać z wyszukiwarki przed wrzuceniem czegokolwiek, sprawdzając, czy nie jest to tzw. gwóźdź, czyli coś, co już tutaj czytaliśmy. A wtedy być może to właśnie Ty rozbawisz tysiące czytelników następnego Eropaka!
5

Oglądany: 69156x | Okejek: 235 osób


Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

24.11

23.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało