Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Niezwykłe samoloty Hitlera II

53 021  
213   27  
Druga porcja niezwykłych projektów niemieckich samolotów z okresu II wojny światowej, które choć w większości wypadków nie latały, to jednak działają na wyobraźnię.

Focke-Wulf

Firma istniejąca od 1923 r., jej założycielami byli Heinrich Focke, George Wulf i Werner Neumann, w 1931 r. połączona przez władze z firmą Albatros, dzięki czemu do jej zespołu dołączył urodzony w Bydgoszczy inżynier Kurt Tank, któremu firma zawdzięcza swoje najlepsze maszyny: bombowiec Fw-200 i jeden z najlepszych myśliwców II wojny Fw-190.
Po wojnie zajęli się produkcją szybowców. W wyniku kilku fuzji jest dziś częścią European Aeronautic Defence and Space Company (EADS)

Fw.61
To na tej maszynie odbyto pierwszy w historii kontrolowany lot śmigłowcem. Zbudowano dwa egzemplarze (żaden nie przetrwał wojny).



Ta-183
Samolot miał być wprowadzony do seryjnej produkcji, koniec wojny pokrzyżował te plany. Podobno radzieccy konstruktorzy wzorowali się na przejętym prototypie Ta-183 tworząc samolot Mig-15. Na pewno z jego rozwiązań korzystały szwedzki Saab 29 Tunnan i FMA Pulqui II, który stworzył Kurt Tank na emigracji w Argentynie.





Super Lorin
Zmodyfikowana wersja Ta-183.





Ta-283
Kolejny projekt, który nie rozwinął skrzydeł przez kapitulację Niemiec.





Heinkel

Firma założona przez Ernsta Heinkela w 1922 roku. Heinkel zainteresował się pracami Wernhera von Brauna i stworzył pierwszy w historii samolot z napędem rakietowym na paliwo ciekłe (He-176) już w 1939 roku. Samolot posiadał także funkcję katapultowania (nos samolotu odczepiał się, zwalniał za pomocą mniejszego spadochronu i opadał na większym). Heinkel przedstawił maszynę ministerstwu lotnictwa Rzeszy, na całe szczęście nie wykazało ono większego zainteresowania, co zniechęciło Heinkela do dalszych prac nad napędem rakietowym. Firma zasłynęła głównie produkcją bombowców.

P-1078
Projektowany jako konkurent dla myśliwca Me-262 Schwalbe, nie został wyprodukowany.





P-1079
Kolejny projekt myśliwca, który nie doczekał się realizacji.





P-1080





He-162 "Salamander"/"Volksjager"
Produkcja Me-262 przedłużała się, Niemcy spodziewali się już porażki. Potrzebowali odrzutowego myśliwca, który można stosunkowo szybko wyprodukować. Przez zbyt szybkie wprowadzenie do służby samolot miał wiele błędów. Wyprodukowano 300 sztuk, ale za późno, by odegrały jakąkolwiek rolę w wojnie.







Taifun



Wespe/Lerche/Focke Wulf Triebflugel
Bliźniacze projekty eee... samolotów (z braku lepszego słowa) pionowego startu, funkcję skrzydeł miało pełnić otunelowanie. Zakończenie wojny pokrzyżowało prace i nad tymi projektami. Triebflugel zdążył przejść testy w tunelu aerodynamicznym.







Projekt Focke-Wulfa







Horten

Firma założona dopiero w 1944 r. przez dwóch pilotów i konstruktorów szybowcowych Waltera i Reimara Hortenów. Kiedy wojna chyliła się ku upadkowi, niemieckie lotnictwo postawiło przed konstruktorami zadanie stworzenia samolotu, który byłby w stanie zbombardować Nowy Jork. Wszyscy twierdzili, że jest to zadanie niewykonalne, wtedy Walter przypomniał sobie szybowiec, który kiedyś zbudował jego brat - samolot w kształcie skrzydła.

Ho-II
Rewolucyjny szybowiec Hortenów. Przechwycony przez Amerykanów w 1945 roku.





Ho-V



Ho-V i szybowiec Ho-II



Ho-VII









Ho-IX/Go229
Pierwsze połączenie silnika odrzutowego i technologii latającego skrzydła. Gdyby Niemcy mieli więcej czasu lub zaczęli nad nim prace wcześniej, ten samolot lub jego bezpośredni następca mogłyby się okazać tak desperacko poszukiwaną przez Hitlera "wunderwaffe” i przechylić losy zwycięstwa na stronę Niemców. Samolot przewyższałby wszystkie maszyny aliantów pod każdym względem. Miał być bombowcem, który byłby szybszy od myśliwców, mieć zasięg ponad 1000 km i być w stanie unieść 1000 kg bomb. Był pierwszym samolotem zbudowanym w technologii Stealth (nie był całkiem niewidzialny dla radarów, ale dało się go wykryć dopiero z bliższej odległości). Amerykanie przechwycili dwa egzemplarze i zniszczyli 5, by nie dostały się w ręce Armii Czerwonej.









Współczesna rekonstrukcja, wykonana przez firmę Northrop (producenta samolotu b-2 spirit).



Ho-XVIII
Miał być bombowcem dalekiego zasięgu. Amerykanie ujrzeliby go na radarach osiem minut przed osiągnięciem przez niego wybrzeża Stanów. Jego 6 silników miało zużywać 30% mniej paliwa niż w innych samolotach.





W poprzednim odcinku

2

Oglądany: 53021x | Komentarzy: 27 | Okejek: 213 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

20.04

19.04

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało