Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Wywiad z gwiazdą YouTube, Meghdim Sadaghdarem (ElectroBOOM)

36 658  
182   8  
Tańcząca monobrew, kiepski angielski i dużo wypikanych faków z porażeniem prądu w parze. Znacie? Jutuberzy też czasem schodzą z Olimpu do prostego ludu - i z nimi gadają. Na książkoryju można takich dorwać. Udało mi się przylepić do jednego Irańczyka, który porażenia prądem ma za nic. Z Mehdim Sadaghdarem o nim, elektronice, a nawet sensie życia.

Macnow30 pyta: Witaj, Mehdi. Szukałem w internecie jakichś wywiadów z Tobą i niestety nie natknąłem się na żadne. Może przedstawiłbyś się swojej polskiej publice nieco bliżej?

O: Tak, zauważyłem, że Polska jest piąta lub szósta w popularności moich filmów. Możemy spróbować!

P: Niewiele informacji o Tobie można znaleźć. Poszerzmy nieco naszą bazę danych. Nazywasz się Mehdi Sadaghdar. Z ostatnich filmów wynika, że jesteś Irańczykiem mieszkającym w Kanadzie. Piszesz o sobie, że jesteś profesjonalistą – zwykłym inżynierem. Co więcej można dopisać do tej notki biograficznej?



Jestem Irańczykiem, Persem – jak kto woli – ale także obywatelem Kanady żyjącym tutaj. Tytuł inżyniera elektroniki i telekomunikacji zdobyłem jeszcze na Uniwersytecie Teherańskim, a magistra na Uniwersytecie Simon Fraser w Kanadzie. Pracuję jako projektant systemów elektronicznych – projektuję płytki drukowane dla różnorakich produktów. W projektowaniu zawiera się również dużo testów i rozwiązywania problemów z nim związanych. Wiele rzeczy może pójść nie tak – i zazwyczaj tak się dzieje. Właśnie te kwestie poruszam w moich filmikach. Dlatego też mogę pokazać ludziom jak niektóre rzeczy działają, dostarczyć im zarówno informacji, jak i wskazówek bezpieczeństwa, pokazując jak niezachowywanie ostrożności przy pewnych rzeczach może spowodować problemy i urazy.

Inżynier elektronik. To brzmi jak robota dla odpowiedzialnej osoby… którą czasem nie wydajesz się być. Nie potrafię sobie wyobrazić jak wpadłeś na pomysł swojej gitary elektrycznej. To nie mogło się przecież udać. Nie boisz się zrobić sobie krzywdy? Filmik „How to remove your mustache” dowodzi, że z bólem jesteś za pan brat…

Tak, inżynieria wymaga odpowiedzialności. Dlatego tak dobrze idzie mi z wywiadem! Trzeba wiedzieć jak się sprzedać. Nie pamiętam jak wpadłem na pomysł z gitarą, ale myślę, że nie ona była głównym tematem. Nim było to, jak można się skrzywdzić będąc narażonym na porażenie prądem i myślę, że „elektryczna” gitara była dobrą symulacją tego, jak jakiś idiota mógłby się porazić! Chyba nie pomyślałeś, że ja myślałem, że elektryczna gitara tak działa?!



Musisz być odpowiedzialny, inaczej byłbyś kilka stóp (lub metrów, nie wiem czym mierzy Kanada) pod ziemią. Właściwie wiem jak działa gitara. Albo podnośnik samochodowy. Albo golarka. Więc myślę, że Twoje filmy dzielą się na te, w których tłumaczysz mądre rzeczy i robisz sobie krzywdę i na te, w których tylko robisz sobie krzywdę. Jaki był oryginalny pomysł na kanał: pierwszy film wypadł źle i zobaczyłeś, że ludzie lubią patrzeć jak drugi cierpi, czy od razu wyszedłeś z założenia, że głupi Amerykanie lubią Jackass?




Cóż, moim założeniem początkowym było to, żeby ludzie po prostu mnie oglądali. Nie lubię robić głupich filmów tylko dla oglądalności. Dlatego nie podoba mi się film z wąsami, który nagrałem, by pomóc zebrać pieniądze w związku z akcją movember, goląc je w taki sposób, w jaki moi fani sobie zażyczą. Więc by zrobić ciekawy i informacyjny kanał, zdecydowałem mówić o elektronice. Pomyślałem, że mogę w ten sposób nauczyć ludzi podstaw elektroniki i sprzedać im informacje o bezpieczeństwie wraz z jakimiś wskazówkami właśnie pokazując rzeczy, które mogą pójść źle – i to jest ta zabawna część.

Mówiąc o „mądrych rzeczach”, wstawmy ich trochę do tej rozmowy. W Kanadzie macie 120V przemiennego, w Europie mamy 240V. Powtórzyłbyś swoje wyczyny tutaj? O ile bardziej bolesne i niebezpieczne by to było?

Moje filmy są napięciowo niezależne! Będą działały zarówno na 110, jak i 220 V. Pewnie, 220V jest o wiele bardziej niebezpieczne. Ale jeśli zachowam środki ostrożności, nawet nic nie poczuję. Chcę tylko pokazywać, jak coś może się spieprzyć, nie mam ochoty się zabić!

Więc jesteś porządnym inżynierem, nie komikiem. I tańcząca monobrew nie jest przemyślanym sposobem na rozbawienie ludzi. Masz do siebie dystans, więc pozwól mi siebie zapytać: idą święta, właśnie oglądałem "fix blown christmas lights" (nie spodziewałem się, że to może tak zadziałać) – obchodzisz takie święta? Mam na myśli… no wiesz. Pewnego razu śmiałeś się z Żydów!

Nie, nie. Staram się być śmiesznym, by zachęcić ludzi do oglądania rzeczy, które mogą ich faktycznie czegoś nauczyć. Nie chcę być śmieszny po prostu, chcę aby filmy niosły jakieś przesłanie. Bo nie jestem dobry w rozśmieszaniu. Ale jestem dobry w pakowaniu się w kłopoty. I lubię, gdy te mi się przydarzają.
 
Obchodzę wszelkie święta, to dobra zabawa! Szczególnie od kiedy jestem w Kanadzie. To jak Halloween, niekoniecznie musi być powiązane z religią. Nie śmiałem się z Żydów, tylko z izraelskiego rządu, który niespecjalnie interesuje się innymi. W każdym razie żydzi, chrześcijanie, muzułmanie i ja – jesteśmy braćmi. Oni mogą się nie lubić, ale ja jestem ich przyjacielem!


No dobra, poświęciłeś mi wystarczająco dużo swojego czasu. Bądź tak miły i odpowiedz mi jeszcze na kilka krótkich pytań: Jakie są plany na następne filmy? Czujesz się gwiazdą YT? (podpisujesz się jako Electro-Guru) Jaki jest sens życia? Jak zgolić… A nie. To pomiń. I w końcu: co chciałbyś przekazać swojej polskiej publice?

O: Następny film powinien być znów o świętach, ale rozpadła mi się niedawno szafa – i muszę ją naprawić. Mam nadzieję, że zdążę. Gwiazdą YT? Jeszcze nią nie jestem, ale mam swoich wiernych fanów, a oni mają swoich znajomych itd...!

Sens życia? To będzie trudne. Myślę, że to nadzieja. Ponieważ nadzieja, że będzie lepiej to wszystko co mamy. Mogłoby być nim zainteresowanie, bo bez zainteresowania czymkolwiek bylibyśmy martwi. Może jesteśmy małymi kropelkami olbrzymiej fali, która pcha ludzkość do przodu. Może życie ma swój sens w śmierci. A ona jest jego największą tajemnicą. Wolałbym jednak, by to sens odnalazł mnie, nim ja odnajdę jego.

A moim polskim fanom chcę powiedzieć jedno: dziękuję, że dajecie mi nadzieję, że moje filmy są warte oglądania!

9

Oglądany: 36658x | Komentarzy: 8 | Okejek: 182 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

16.10

15.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało