Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Dorastanie w latach 90., czyli czym się jaraliśmy, gdy nie było RedTube

457 106  
947   107  
Dawno, dawno temu, gdzieś w połowie lat 90., czyli w czasach, kiedy telefony komórkowe wyglądały jak cegła, a jedyną formą kontaktu z globalną siecią była wizyta w kafejkach internetowych, seks coraz częściej zaczął opuszczać polskie sypialnie.

Dziś, kiedy na palcach jednej ręki policzyć można artystki, które nie obnażają się na scenie, a pornografia dostępna jest na wyciągnięcie ręki, aż trudno uwierzyć, że my – urodzeni w latach 80. gówniarze – jaraliśmy się Polonią 1 niczym ksiądz nowym ministrantem. Cofnijmy się na moment o dwie dekady...

Eurodance'owe pornolki

W tle dance'owe pitu-pitu, na pierwszym planie rapuje murzyn, zatrzymując swój słowotok tylko na czas wyśpiewywanego przez szpetną Niemkę melodyjnego niczym „Majteczki w kropeczki” refrenu. Tematyka kompozycji? Najczęściej coś w stylu „uchu,uchu, daj na puchu, poka cycki cza-cza-cza”. Wprawdzie kilka kapel starało się poruszać poważniejsze tematy (I'm the scatman. Ski bi di bi di do bap do!”), ale i tak większość zespołów eurodance'owych sprowadzała się do serwowania słuchaczowi najprymitywniejszych doznań.


Niemniej ważne od grafomańskich zaśpiewów o dupie Maryni były wypełnione szwabskimi cycuniami teledyski. Prym w tej dziedzinie wiódł kapitan Jacek oraz inny germański oprawca – E-rotic.

https://www.youtube.com/watch?v=y9LpgWSg-As

Pomóż mi doktorze Fiut, moja gorączka rośnie, proszę przybądź czym prędzej. Wiem, że znasz pewien trik. Oh, doktorku, głęboko, głęboko, głębiej. Taaa...

Magia VHS-u

Pojawienie się w polskich domach pierwszych odtwarzaczy nośników VHS zaowocowało obrodzeniem osiedlowych wypożyczalni. Tam, na najniższych półkach, miejsce zajmowały filmy dla dzieci, nieco wyżej amerykańskie kino akcji z Michaelem Dudikoffem, a na samej górze, niczym najświętsze, zesłane przez samego Wszechmogącego tablice z przykazaniami na górze Synaj, spoczywały kasety z wszelkiej maści szajse-video.


Wypożyczyć się tego oczywiście nie dało - gówniarzeria z większą odwagą usiłowała nabyć papierosy w kiosku, niż zdobyć upragniony film dla dorosłych. Ale przynajmniej na okładki można było popatrzeć.

Twój Weekend kontra Cats

Pisemko, które robiło wrażenie grzecznej gazetki dla panów, dzięki czemu panie z kiosków nie miały oporów przed umieszczaniem świerszczyka na widoku. W środku kolorowego szmatławca można było podziwiać dość szpetne twory kobietopodobne w pozach eksponujących siedliska wenerycznych niespodzianek.


Nasz polski (prawdopodobnie jeden z pierwszych) porno-magazyn w niczym nie przypominał takiego na przykład importowanego z zepsutej Skandynawii pisemka „Cats”, z którego wylewało się morze silikonu z unoszącymi się na nim wymiętoszonymi do nieprzytomności, błagającymi o długi urlop waginami.

https://joemonster.org/images/vad/img_30270/a0620c31a0adf092878f7fb53aaa6958.jpg

Niemieckie kanały, tak bardzo rozpasane

W latach 90. jak grzyby po deszczu smętne szare bloczyska obrodziły w talerze anten satelitarnych, dzięki którym na ekranach naszych kineskopowych pudeł pojawiły się dziesiątki kanałów telewizyjnych, z czego połowę stanowiły niemieckojęzyczne programy w stylu Sat 1, Pro 7 czy RTL.


Poza niewątpliwą atrakcją w postaci upiornie dubbingowanych amerykańskich filmów, programów rozrywkowych (które mimo tego, że nic z nich nie rozumieliśmy, bawiły nas wcale nie mniej niż „Śmiechu Warte”) oraz reklam żelek Haribo, uwagę przyciągały też programy emitowane w godzinach późnowieczornych. Germańskie filmy soft-porno pełne wąsów, bobrów i kiepskiego aktorstwa w niczym nie przypominały jakości, którą reprezentuje łysy z Brazzers i jego wesoła ekipa, ale któż by śmiał narzekać? Przy odrobinie szczęścia można nawet było trafić jakiś artystyczny popis Teresy Orlowski i poczuć solidny zastrzyk patriotyzmu...


Bravo dobrze radzi

Niejeden rodzic, który kupował swej pociesze magazyn Bravo miał głowę na karku i zanim oddał pisemko w ręce zniecierpliwionego czytelnika, wyrywał strony z działem zatytułowanym „Miłość, czułość, namiętność”.

https://joemonster.org/images/vad/img_30270/059c2af69253126063cd58288671352a.jpg
Oprócz porad psychologicznych dla dorastającej młodzieży, znaleźć tam było można obszerną rubrykę pt.” Mój pierwszy raz”, w której to nastoletnie dziewczęta koślawo opisywały szczegóły swych seksualnych zbliżeń z klasowymi osiłkami i poznanymi na dyskotekach ćpunami. Dziś, kiedy odpowiedź na pytanie „Jak się TO robi?” znajduje się w każdym teledysku Miley Cyrus, takie wypociny (i to bez zdjęć!) wydają się zupełną błahostką, jednak w tamtych czasach dzieciaki zaczynały lekturę Bravo od tego właśnie działu.


Polonia 1

W 1993 roku pewien włoski biznesmen (swoją drogą – dobry znajomy Silvio Berlusconiego) założył stację telewizyjną skierowaną do polskich odbiorców. Był to pierwszy kanał, w którym emisja poszczególnych programów przerywana była blokami reklamowymi. Polonia 1 zasługuje na nasz dozgonny szacunek głównie dzięki japońskim kreskówkom poddanym włoskiemu dubbingowi, na który nakładany był polski lektor. Ta przedziwna kombinacja wcale nam nie przeszkadzała i do dziś w naszych pustych łbach niesie się echo „Gigi la trotolaaaa...”.


Innym plusem pojawienia się w naszych domach kanału Polonia 1 były emitowane po godzinie 22 reklamy sekstelefonów, w których wyuzdane rozklapiochy zachęcały do sięgnięcia po słuchawkę telefonu i nabicia rodzicom kilkucyfrowego rachunku. Niekiedy też można było natknąć się na włoskojęzyczny film z cyckami. W tym temacie nie było jednak szału – produkcje te najczęściej straszyły nudą i aktorkami o urodzie Hogaty ze Smerfów. Cóż począć – i w tym przypadku nie wybrzydzaliśmy za bardzo.


Kasia Figura

Polski symbol seksu z biletem do Hollywood. Kasia nigdy nie należała do wybitnie utalentowanych aktorek, ale miała to coś*, co sprawiło, że naszą polską dumą narodową zainteresowali się zachodni filmowcy z Robertem Altmanem na czele. Jak wszyscy pamiętamy – zbyt dużo z tej hollywoodzkiej kariery nie wyszło. Nie zmienia to faktu, że urodziwa Katarzyna skutecznie podbiła nasze gówniarskie serduszka już od czasów swej roli w serialu „Pierścień i róża”.


Najbardziej jednak jaraliśmy się nienaganną figurą nagiej Figury w filmie „Kingsajz” Juliusza Machulskiego (w tamtych latach produkcje tego reżysera gwarantowały jeszcze solidny masaż przepony, a nie uczucie dogłębnego zażenowania).

Pamiętamy też i finałową scenę „Pociągu do Hollywood” oraz fakt, że aktorka miała własny seks-telefon!



* my już wiemy co;)
14

Oglądany: 457106x | Komentarzy: 107 | Okejek: 947 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało