Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Kot-pedofil i 9 innych równie udanych przestępczych wymówek

90 465  
133   14  
Dobra wymówka to podstawa – wie o tym każdy uczeń, który nie odrobił pracy domowej, każdy dorosły, który "zapomniał" pójść do pracy oraz... każdy przestępca przyłapany na gorącym uczynku. Tyle że w tej ostatniej sytuacji o dobrą wymówkę wcale nie tak łatwo. Czego dowodzi 10 poniższych przykładów.

#1. Ona tylko pokazywała mi pomidory!

Wbrew pozorom to nie wymówka przed małżonką, która raczyła bez ostrzeżenia wcześniej wrócić z pracy. Tak tłumaczył się brytyjskiej policji Muhammad Ikhlaq, który przyłapany został na wypłacaniu pieniędzy z bankomatu, podczas gdy znana lokalnym służbom prostytutka czekała w jego samochodzie. Policjanci oniemieli gdy usłyszeli, że "dama pokazuje tylko, gdzie tu można kupić pomidory", co jednak nie uchroniło rzeczonego przed koniecznością zapłaty 400 funtów kary.

#2. Nie zauważyłem, bo mam dysleksję.

166 kilometrów na godzinę w miejscu, gdzie dopuszczalne jest 95 (60 mil) to wynik, którym zwrócił na siebie uwagę Matthew Cook. To, że jechał o wiele za szybko, to jedno. Dopiero wytłumaczenie robi wrażenie. Otóż imć Cook nie był w stanie zorientować się, że przekracza dozwoloną prędkość, bo... jest dyslektykiem. Policjantów nieszczególnie to wzruszyło i czterdziestolatek stał się pierwszym człowiekiem na świecie, któremu zabrano prawo jazdy... za dysleksję.

#3. Szukałam członków ISIS!

Choć sama – z tatuażami wchodzącymi nawet na twarz – wygląda bardziej na terrorystkę niż antyterrorystkę, przyłapana na kradzieży rzeczy z samochodu zaparkowanego pod jedną ze szkół w Missisipi próbowała wmówić zaalarmowanym policjantom, że sprawdza, czy właściciel samochodu nie jest aby przypadkiem członkiem ISIS, islamskiej organizacji terrorystycznej. Właściciel nie był. Za to pani Lisa Roche mogła od tej pory szukać terrorystów w areszcie, gdzie chyba łatwiej o nich niż w liceum.

#4. Kot-pedofil

Jak co złego, to przez kota – "oczywista oczywistość", można by powiedzieć, ale śledczy na Florydzie nie podzielili zdania. Uznali za mało prawdopodobne, by kot sam z siebie postanowił ściągnąć z internetu ponad tysiąc pedofilskich zdjęć. Właściciel (kota, komputera oraz zdjęć) tłumaczył, że odszedł od komputera przy ściąganiu muzyki, a w tym czasie diabelski kot musiał wskoczyć na klawiaturę, wcisnąć kilka przycisków i ściągnąć coś, co bardziej go interesowało. No przecież!

#5. Zadrapał mnie wilk!

20-letni amerykański kolekcjoner broni (w składziku) oraz wódki (w organizmie) wpadł którejś nocy w szał i zaatakował grupę ludzi, skopał psa, a potem zasnął gdzieś zamroczony alkoholem, gdzie w końcu znalazła go policja. Skonsternowanym policjantom wytłumaczył, że zadrapał go wilk i teraz kiedy tylko na niebie pojawi się Księżyc, dwudziestolatek wyrusza na polowanie, bo taka jego zwierzęca natura. A z naturą walczyć przecież nie można.

#6. Nazywam się Gandhi...

Dlaczego Raj Ballabh postanowił zabić drugiego Hindusa? Żeby bronić Mahatmy Gandhiego, co jest całkiem zrozumiałym powodem, oraz żeby bronić samego siebie, co jest jeszcze bardziej zrozumiałym powodem. Okazuje się jednak, że w przypadku Raja Ballabha oba te powody to w rzeczywistości... jeden powód. Mężczyzna ten, cierpiący ponoć na zaburzenia urojeniowe, uważa się bowiem za inkarnację Mahatmy. Tak czy inaczej skończyło się na siedmiu latach w Tybecie w więzieniu.

#7. Jestem elfem.

A elfy – jak powszechnie wiadomo – mają w zwyczaju kraść ze sklepów bieliznę... Tak twierdził w 2007 roku Robert Boyd, zatrzymany przez policję w Irlandii z naręczem majtek i skarpet. Najwyraźniej jednak niewystarczająco przekonująco opowiadał o swoim udziale w grze RPG, gdzie był ponoć jednym z kryminalistów, elfem tudzież szamanem, bo funkcjonariusze stwierdzili, że mimo wszystko jest zdrowy na umyśle. I najzupełniej świadomy swoich czynów.

#8. Właściciel samochodu nie domknął szyby...

Nie powinno się zostawiać samochodów z otwartymi oknami, bo nigdy nie wiadomo, co może się stać – a nuż trafi się jakiś złodziej? Tyle mniej więcej powiedział 28-letni Weston Reynolds, przyłapany na myszkowaniu w schowku zaparkowanej hondy civic. Zwabionych wyjącym alarmem funkcjonariuszy uspokajał, że chciał tylko zamknąć okno, a że szyby były sterowane elektrycznie, nie mógł. Postanowił więc, że poszuka jakiegoś sposobu kontaktu z właścicielem. Policjanci byli pod wrażeniem obywatelskiej postawy Reynoldsa. Przynajmniej dopóki nie przekonali się, że przebywa on właśnie na zwolnieniu warunkowym, a wyrok odsiaduje za kradzieże samochodów. Niełatwo być porządnym złodziejem w tych czasach...

#9. Kręcę Batmana.

Choć w rzeczywistości to chyba nadmiar GTA. Pewien mężczyzna z Pittsburgha ubzdurał sobie, że wyciągnie z samochodu jego właściciela i odjedzie łupem – dokładnie tak jak w grze komputerowej. Micah Calamosca nie przewidział jednak, że trafi akurat na policjanta, który momentalnie zrewanżuje się wyciągnięciem broni. Co robić w tej sytuacji? Oczywiście znaleźć dobrą wymówkę. Niedoszły złodziej wymyślił naprędce, że jest członkiem ekipy nagrywającej nowego Batmana, a kradzież samochodu miała być jedną ze scen w filmie. Tymczasem Mroczny Rycerz powstawał jakieś 250 mil dalej...

#10. Powiedzieli, że mogę...

Zajmowanie opuszczonych domów to ryzykowne zajęcie. Zwłaszcza jeżeli nie sprawdzi się wcześniej dokładnie, czy aby na pewno dom został opuszczony. Taką właśnie pomyłką tłumaczyli się Charles i Pernella Bull, przyłapani na plądrowaniu jednego z domów w Minnesocie. Policjantom wmawiali, że znaleźli adres w serwisie craiglist, a że było napisane, że dom jest wolny, to się nie krępowali. Funkcjonariuszy – oraz właścicieli bynajmniej nie opuszczonego domu – jednak to nie przekonało, a wesoła parka skończyła za kratami.

Oglądany: 90465x | Komentarzy: 14 | Okejek: 133 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

25.04

24.04

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało