Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Historia Marianne Bachmeier, która dokonała samosądu

120 990  
541   84  
6 marca 1981 roku, podczas trzeciej rozprawy sądowej przeciwko gwałcicielowi i mordercy 7-letniej Anny Bachmeier, zdarzyło się coś, czego nikt się nie spodziewał. Matka dziecka, 31-letnia Marianne Bachmeier, w sali sądu rejonowego w Lubece wystrzeliła z pistoletu Beretta M1934 osiem kul w kierunku oskarżonego - 35-letniego pracownika ubojni, Klausa Grabowskiego.

Kliknij i zobacz więcej!
Wątpliwości co do winy Grabowskiego nie było - był już uprzednio skazany za zgwałcenie dwóch dziewcząt i nawet dobrowolnie poddał się kastracji chemicznej, choć później, za zgodą niemieckiego sądu, zastosowano wobec niego przywracającą terapię hormonalną.

Kliknij i zobacz więcej!

Morderca został aresztowany i pod ciężarem dowodów praktycznie od razu przyznał się jak porwał dziewczynkę, co z nią robił, jak udusił pończochą i zakopał nad brzegiem kanału. Jedyną rzeczą, której pozwany zaprzeczał był fakt, iż dopuścił się wobec dziewczynki przemocy seksualnej. Twierdził, że 7-letniej dziewczynce podobało się to, co robił i że sama do niego przychodziła. Zabić ją miał tylko dlatego, że mała zagroziła opowiedzeniem matce, iż Grabowski dotykał ją niewłaściwie. Chciała rzekomo wymusić na nim pieniądze.

Marianne Bachmeier doskonale rozumiała linię obrony pozwanego. Gdy miała 9 lat, została zgwałcona przez sąsiada, ale rodzice nie zgłosili sprawy policji. Następnie, już jako dorosła osoba, została zgwałcona po raz drugi, ale sprawca dostał wyrok w zawieszeniu, gdyż sąd uznał, że ofiara sama go sprowokowała.

Głównym powodem samosądu miała być nie tyle zemsta, co chęć, by Grabowski wreszcie zamilkł i przestał opowiadać w sądzie obrzydliwe i kłamliwe rzeczy o jej dziecku.

Kliknij i zobacz więcej!

Samotna matka nie była uosobieniem cnót i wzorem Matki - Polki Niemki. Pierwszy raz zaszła w ciążę w wieku 16 lat, po raz drugi w wieku 18 lat. Dzieci oddała do adopcji. Po urodzeniu trzeciego dziecka - córki Anny, Marianne przeszła sterylizację i nie mogła już rodzić.
Marianne była córką weterana-esesmana i strzelała całkiem celnie. Z ośmiu strzałów tylko pierwsza kula nie osiągnęła celu. Siedem pozostałych trafiło Grabowskiego, który zginął na miejscu w sali sądowej na oczach sędziów, adwokatów i opinii publicznej.

Kliknij i zobacz więcej!

Opinia publiczna w RFN była podzielona - niektórzy uważali, że Marianne pragnęła być w centrum uwagi i zdobyć sławę. Jednak większość Niemców zdecydowanie poparła zabójczynię, uzasadniając jej postępek rozpaczą matki po stracie zamordowanego dziecka.

Kliknij i zobacz więcej!

Ogłoszono zbiórkę pieniędzy na obronę Marianne Bachmeier, podczas której zebrano ponad 100 tysięcy marek. Adwokatom udało się wykazać nieumyślny charakter zabójstwa i Marianne skazano na 6 lat pozbawienia wolności. Wyszła po trzech latach i sprzedała swą historię pewnemu wydawnictwu za 250 tysięcy marek. Następnie wyjechała z Niemiec, mieszkała w Nigerii i we Włoszech, gdzie pracowała w szkole i w hospicjum dla nieuleczalnie chorych.

Kliknij i zobacz więcej!

Wróciła do rodzinnego miasta, gdy dowiedziała się, że jest chora na raka. Zmarła w wieku 46 lat na raka trzustki i zgodnie z jej życzeniem pochowano ją razem z córką Anną.

Kliknij i zobacz więcej!

A oto i Anna Bachmeier:

Kliknij i zobacz więcej!
3

Oglądany: 120990x | Komentarzy: 84 | Okejek: 541 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

19.10

18.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało