Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Partia Cywilizacji II trwająca 10 lat

103 944  
682   38  
Niezwykłą rzadkością na rynku gier są produkcje tak wybitne, że potrafią zatrzymać najwierniejszych fanów na długie lata. Niewątpliwie jedną z nich była seria gier Civilization, z których pierwsza pojawiła się w 1991 roku. Lycerius z Reddita tak bardzo się w nią wciągnął, że gra już od dziesięciu lat. Jak bardzo rozwinął świat? Czy to, co spotkało jego cywilizację, czeka również nas?

Civilization to gra, która polega na ciągłym rozwijaniu własnej cywilizacji (od początku jej dziejów w epoce pierwotnych społeczeństw rolniczych do futurystycznych czasów zasiedlania kosmosu) konkurującej z innymi plemionami, a następnie państwami. Głównym celem gry jest albo podbój świata, czyli wyeliminowanie konkurentów, albo wysłanie w kosmos statku i założenie kolonii.

Lycerius gra w Civilization II, która pojawiła się w 1996 r. (do dziś pojawiło się pięć części oraz wiele dodatków i rozszerzeń gry). Zaznaczył, że nie gra oczywiście codziennie od dziesięciu lat. Po prostu kiedyś zaczął swoją cywilizację i ciągle nad nią pracuje. Czasem ma ciągi gry non stop, czasem sobie robi wielotygodniowe przerwy. Jednakże 10 lat rozwijania świata (oczywiście w grze czas płynie dużo szybciej) doprowadziło go w przyszłość tak daleko, jak chyba nikt jeszcze nie był.

Mimo że ta gra już jest stara i zacofana, to dorastałem zafascynowany nią i postanowiłem przy niej zostać, ponieważ gdy na rynku pojawiła się Civ III, w moim świecie byłem już daleko w przyszłości. Wtedy pomyślałem, że może być interesujące sprawdzenie jak daleko w przyszłość mogę dotrzeć i jakie będą tego skutki. Oczywiście gram w inne gry i mam normalne życie, ale kiedy tylko nie mam nic lepszego do roboty, to wracam do Civ II. Rezultaty są następujące:

- świat jest piekielnym koszmarem cierpienia i zniszczenia.
- w roku 3991 na Ziemi pozostały 3 wielkie kraje, każdy walczący o resztki surowców, jakie pozostały po niezliczonych wojnach nuklearnych, które doprowadziły do powstania ogromnych przestrzeni nienadających się do zamieszkania.




Pokrywy lodowe na biegunach stopniały już ponad 20 razy (jakimś cudem), głównie z powodu wojen nuklearnych. W rezultacie każda połać ziemi na świecie, która nie jest górą, jest grząskim bagnem nienadającym się do uprawy. A i tak większość powierzchni jest skażona promieniotwórczo.




Skutkiem tego wielkie miasta to pieśń przeszłości. 90% mieszkańców planety (szczytowy moment zaludnienia nastąpił ok. 2000 lat temu) wymarło z powodu promieniowania lub głodu spowodowanego globalnym ociepleniem, które nie pozostawiło nawet kawałka ziemi uprawnej. Inżynierowie (w późniejszych wersjach gry zastąpieni przez jednostki robotnicze) zawsze są zajęci budową dróg, aby nowe armie mogły dojechać do linii frontu. Drogi są niszczone w każdej turze ruchu przeciwnika, więc nie ma czasu na osuszanie bagien czy usuwanie opadu radioaktywnego.

Zostały jedynie trzy potężne mocarstwa. Celtowie (ja), Wikingowie i Amerykanie. Nasza trójka podbiła wszystkie inne nacje kiedykolwiek egzystujące na Ziemi i wcieliła je do swoich imperiów.




Słyszeliście o wojnie stuletniej? A co powiecie na wojnę 1700-letnią? Te trzy narody są splątane w śmiertelnej rywalizacji trwającej już blisko 2000 lat. Osiągnięcie pokoju wydaje się niemożliwe. Za każdym razem, gdy dochodzi do podpisania zawieszenia broni, Wikingowie w następnej turze znienacka atakują mnie lub Amerykanów, najczęściej bronią nuklearną. Nawet kiedy pokój ma być zapewniony przez siły ONZ. Więc jedynym wnioskiem jaki mogę wysnuć jest to, że pokój nastanie, kiedy uda się ich unicestwić. Ten fakt powoduje, że wojna ciągnie się w nieskończoność.




Z powodu istnienia systemów obrony przeciwrakietowej (SDI), pociski balistyczne (ICBM) są stosowane głównie przeciwko armiom stacjonującym poza miastami. Natomiast miasta znajdują się pod ciągłym atakiem szpiegów, którzy podkładają bomby nuklearne eksplodujące z opóźnieniem (to jest coś, czego bardzo mi brakuje w późniejszych wersjach gry). Wadą tego rozwiązania jest to, że wszystkie kraje na świecie wypowiadają ci wtedy wojnę. Ale ona już od dawna trwa, więc nikomu nie robi to żadnej różnicy. Łącznie ze mną.

Dwa pozostałe państwa mają ustrój teokratyczny, a ja jestem krajem komunistycznym. Chciałem zostać demokracją, ale zawsze kiedy chciałem uprzedzić Wikingów i jako pierwszy wypowiedzieć im wojnę, Senat mnie przegłosowywał. Opóźniali mój atak i torpedowali moje plany. Oczywiście w tym momencie w następnej turze Wikingowie łamali umowy i mnie atakowali. Tak więc około tysiąca lat temu musiałem zrezygnować z demokracji, ponieważ zagrażała ona istnieniu mojego imperium. Teraz moi obywatele mnie nienawidzą i regularnie co parę lat formuje się partyzantka (w późniejszych grach zastąpiona barbarzyńcami), wywołująca powstania w sercu imperium, którymi muszę się zająć odciągając siły z linii frontu.




Sytuacja militarna jest doskonałym patem. Późna gra w Civ II jest idealnie zrównoważona, ponieważ wszystkie państwa odkryły, co można było odkryć i żaden kraj nie ma przewagi technologicznej. Na mapie jest tyle wojsk, że możesz stracić 20 jednostek czołgów, a linia frontu nawet nie drgnie, ponieważ potok wojsk ciągle napływa z głębi kraju. To oznacza, że miasta są małymi miasteczkami pełnymi głodujących ludzi i nigdy nie ma środków na poprawę ich życia. "Chcielibyście kolejny spichlerz, żebyście mogli jeść? Przykro mi, potrzebuję kolejnych czołgów. Może innym razem."

Moim celem na następne kilka lat jest próba zakończenia wojny, aby inżynierowie mogli osuszyć bagna, usunąć skażenie, by wyłonił się grunt zdatny do uprawiania. Chcę odbudować świat. Ale nie wiem jak.

Nawet gdybym zakończył wojnę, to na oczyszczenie całej planety potrzeba kilkuset lat. Niestety co mniej więcej 100 lat pokrywa lodowa na biegunach topnieje i znowu wszystko zalewa.


2

Oglądany: 103944x | Komentarzy: 38 | Okejek: 682 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

20.10

19.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało