Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Co sprawia, że człowiek staje się seryjnym mordercą?

100 503  
259   53  
O seryjnych mordercach i ich wyczynach pisaliśmy już nie raz, a i pewnie jeszcze często raczyć Was będziemy tym wdzięcznym tematem. Dziś, zamiast skupiać się na wyrachowanych metodach torturowania i uśmiercania ofiar przez psychopatycznych zwyrodnialców, postaramy się zajrzeć w ich spaczone umysły.

Winny chromosom?

Wielu ze znanych seryjnych morderców wykazywało swoje skłonności w wieku dziecięcym oraz w okresie dojrzewania. Większość z przyszłych zbrodniarzy ogranicza się wówczas do maltretowania zwierząt, aczkolwiek historia zna przypadki, kiedy dziecko dopuszcza się okrutnych zabójstw. Pewien ośmiolatek z Indii zabił trójkę kilkumiesięcznych dzieci. Narzędziem zbrodni była ciężka cegła...


Badacze uważają, że za psychopatyczne zachowania odpowiedzialna są nieprawidłowości chromosomalne, które dają o sobie znać właśnie w okresie dorastania. Wielu spośród najbardziej wyrachowanych morderców miało np. dodatkowy chromosom. Najbardziej znanym przykładem był Robert Joe Long, któremu w czasie dojrzewania zaczęły rosnąć cycki (efekt nadprogramowego chromosomu X). Mężczyzna ten mordował prostytutki i kobiety, które miały reputację puszczalskich. Przypominały mu one jego własną matkę, która słynęła z przesadnej wręcz rozwiązłości seksualnej.

Trudne dzieciństwo

Oczywiście nie tylko genetyczna mutacja może sprawić, że dziecko z potulnego aniołka zamieni się w żądnego krwi zbrodniarza. Na podstawie wywiadów z pojmanymi zabójcami, psychologowie doszli do wniosku, że ci w okresie dziecięcym często byli maltretowani. Co ciekawe — wiele takich dzieciaków (aż 57%) do późnego wieku moczyło się też w łóżkach, za co nieraz obrywało im się od rodziców. Nie mówimy więc tu tylko o fizycznym znęcaniu się, ale także o przemocy emocjonalnej, która silnie wpłynęła na obniżenie się samooceny dziecka.


Z drugiej jednak strony badacze dostrzegli też pewną prawidłowość typową dla większości przypadków - w przeciwieństwie do swoich rówieśników, dzieciaki wyrastające na zabójców nie czują się zależne od innych osób. Najczęściej nie wykształcają u siebie tego uczucia, a wręcz uważają siebie za istoty oderwane od świata i w żaden sposób nie pasujące do reszty społeczeństwa.

Seksualne traumy

Innym, często powtarzającym się motywem z dzieciństwa psychopatycznych zabójców jest traumatyczne doświadczenie. Przyszli mordercy często padali ofiarami napaści seksualnych ze strony najbliższych, byli karani za masturbację czy np. za karę byli przez rodziców przebierani w dziewczęce ubranka.


Takie doświadczenia najczęściej prowadziły do głębokich kompleksów, alienacji i problemów z nauką (46% seryjnych zabójców nigdy nie skończyło liceum). Ta prawidłowość doprowadziła badaczy do stwierdzenia, że psychopatycznym zbrodniarzem człowiek się staje, a nie rodzi.

A może uszkodzenie mózgu?

Jeszcze inną prawidłowością jest to, że 70% przyszłych zabójców doznało w młodości rozległych urazów głowy. Niektórzy badacze uważają, że w następstwie takich wypadków mogło dojść do zaburzeń prawidłowego funkcjonowania kory przedczołowej - części mózgu odpowiedzialnej za planowanie i ocenę. Jeszcze inni wskazują na uszkodzenia obszaru mózgu zwanego podwzgórzem, na skutek czego mogła zostać zaburzona równowaga hormonalna - efektem jest np. wzrost agresji.


Seryjni mordercy nie czują empatii w stosunku do swoich ofiar

Człowiek niebędący seryjnym mordercą może dopuścić się zbrodni np. w momencie utraty kontroli nad gniewem po przyłapaniu żony z kochankiem. Tymczasem psychopatyczny zabójca najczęściej nie czuje żadnej emocjonalnej więzi ze swoimi ofiarami, nawet jeśli te manifestują swój strach czy ból. Traktuje je bardziej jak przedmioty.


David Parker Ray, zwany też „Pudełkowym Zabójcą”, wydał 100 tysięcy dolarów na zbudowanie w swoim domu komnaty tortur zaopatrzonej w takie przedmioty jak stół ginekologiczny, bicze, strzykawki, łańcuchy, chirurgiczne noże, piły a nawet seks-zabawki czy urządzenie do tortur, które porażało nieszczęśników prądem. Na nagraniach, które znaleziono w tym miejscu, widać jak Ray beznamiętnie przedstawia swoim przerażonym ofiarom dokładny zestaw kaźni, które dla nich przygotował.


Innym pozbawionym emocji oprawcą był „Rzeźnik z Kansas City” - Robert Bardella, który przeprowadzając na swych ofiarach okrutne eksperymenty, prowadził szczegółowe notatki i tworzył szczegółową dokumentację swych poczynań. Aby uciszyć wrzaski konających, Bardella wlewał im do gardeł środek do udrażniania rur.

Wielu z nich miało całkiem udane życie uczuciowe

Paradoksalnie osoby, które skłonne były żywcem poszatkować niewinną kobietę na kawałki, często wiodły niemalże sielankowe życie u boku swych żon. W większości przypadków partnerki morderców nie przypuszczały nawet, że ich małżonkowie mają tak nietypowe hobby.
John Wayne Gacy - facet, który na co dzień przebierał się za klauna i rozśmieszał dzieci, brutalnie gwałcił i mordował młodych chłopców i męskie prostytutki. Łącznie zamordował 33 osoby, z czego wiele ze zwłok Gacy zakopał w pobliżu swego domu. Jego ówczesna żona nigdy nie domyśliła się skąd pochodzi przykry zapach. Zamiast tego uwierzyła swojemu mężowi, który stwierdził, że za smród odpowiedzialne są... myszy.


Seryjnego mordercy nie rozpoznasz od razu

Myli się ten, który uważa, że seryjny morderca to facet, który z szaleńczym śmiechem lata po ulicach zatapiając wielki kuchenny nóż w napotkanych przez siebie przechodniach. Tego typu ludzie to najczęściej normalni do bólu obywatele. Tak bardzo zwykli i przeciętni, że nikt nie boi się wpuścić kogoś takiego do domu...
Rodney Alcala, któremu przypisuje się brutalne gwałty i zamordowanie 130 osób, pojawił się w programie „Randka w ciemno”. Co więcej - Rodney wygrał ten telewizyjny konkurs i chyba tylko jakaś siła wyższa sprawiła, że dziewczyna, z którą zwycięzca miał iść na randkę, w ostatniej chwili zrezygnowała.


Jeśli piszesz o seryjnych mordercach... sam możesz stać się jednym z nich

Złośliwym komentującym radzimy powstrzymać się od wylewania kubłów jadu, bo autorzy artykułów o seryjnych zabójcach czasem odkrywają u siebie mordercze skłonności...

Tak się stało w przypadku Vlada Taneskiego - macedońskiego dziennikarza wyspecjalizowanego w reportażach z miejsc zbrodni. Po 20 latach ciągłego kontaktu z tym niewdzięcznym tematem, Vlad osobiście zakasał rękawy. Mężczyzna zamordował trzy kobiety, z czego dwa przypadki, jak gdyby nigdy nic, opisał w jednym ze swoich artykułów.


Źródła: 1, 2, 3, 4
Szczególne dzięki dla (niedługo już) doktora A. za udzielenie bogatych materiałów na temat seryjnych zabójców.
1

Oglądany: 100503x | Komentarzy: 53 | Okejek: 259 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało