Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Autentyki DL - Co się dzieje z babcią?

56 261  
165   3  
W dzisiejszym odcinku porozmawiamy o początkach zespołu Queen, pobiegniemy do ubikacji oraz przyjrzymy się szpitalnemu regulaminowi...


QUEEN - POCZĄTKI

Oglądamy film o początkach Queen. Młody Mercury, nieustanny brak kasy, nieopłacane koncerty - te klimaty.
Do grona oglądaczy dosiada się nagle mój siedmiolatek. Patrzy chwile na ekran i z zadowoleniem stwierdza- o, Queen?
My, w stuporze i zdziwieniu: A ty dziecko po czym poznałeś?!
Mikołaj lekko: po napisach na koszulce

by konwalia

* * * * *

CO SIĘ DZIEJE Z BABCIĄ


Najpierw dwa słowa wstępu. Moja babcia ma 92 lata. Ostatnio dobrze z nią nie jest: przeszła udar, wylew, dwa razy była w szpitalu. Jednak po takiej dawca kłopotów i tak nieźle funkcjonuje - raz jest lepiej, raz gorzej. W takich okolicznościach przyjechała do mnie moja mama i opowiada o babci, że ma kłopot z chodzeniem, że słabo je, że wojnę wspomina, że coś tak zapomniała itd. Opowiadaniu przysłuchuje się moja córka - 5,5 roku. Coś tam maluje. W pewnym momencie odzywa się.
- A ja wiem co się dzieje z babcią? - mówi nie podnosząc nawet głowy znad kartki.
- Co takiego? - pytam.
- Coś na "u"! - odpowiada z dumą. Dalej maluje.
- Ale co? Na "u"? W myślach szukam chorób na "u". W tym czasie Młoda przestała malować, podniosła głowę i rzecze:
- Umiera!

by szopisko


* * * * *

CUDOWNY


- Tato, tato!
- Słucham.
- Chodź do ubikacji.
- Co się stało?
- Kupa, ale patrz, ten mniejszy widzisz?
- Mhm, cudowny.
- Nie o to chodzi tym razem, bo jak biegłem do ubikacji, to on mi wypadł nogawką, ale go podniosłem i wrzuciłem tutaj. Dobrze?

by skijlen


* * * * *

LITWIN PO POLSKU


Miałem na studiach okazję poznać pewnego Litwina. Jegomość ten pochodził z Wilna i postanowił, że Polska zostanie jego nowym miejscem zamieszkania i kształcenia. Ów Litwin był uczony naszego języka przez babcię, którą nauczyła polskiego jej matka (i jego prababka oczywiście).
Po jednej z mocno zakrapianych imprez kolega północno-wschodni na pytanie jak mu powrót minął przez telefon odpowiedział melodyjnie:
- Powróciwszy do akademika polazłem do ustępu i zrzygałem się

by BoomErski


* * * * *

A teraz chwila przerwy na stare dobre czasy, czyli wspominki sprzed 300 odcinków. Tak, to się działo prawie 6 lat temu.

PIT STOP

Siedzę sobie wczoraj wieczorem, dochodzi północ, powoli zmierzam do łóżka, kiedy dzwoni mi telefon. Patrzę na numer - koleżanka. Odbieram i słyszę:
- Otwórz mi drzwi, szybko! SZYBKO!!
No to lecę jak wariatka, mało się na schodach nie zabiję. Ciemno, późno, mieszkam na wsi, różnie może być, trzeba kumpelę ratować!
Otwieram drzwi, a ta mija mnie w pełnym biegu, skręca do łazienki, zatrzaskuje za sobą drzwi, zza których za moment dobiega mnie pełne ulgi "uuuufffffff".
Co ja kurde jestem, pit stop czy toi toi?

by Kichawa

* * * * *

SZWAGIER

No i tekst mojego szwagra (częstował mnie nalewkami domowej roboty - jak to ze szwagrami bywa):
JA - Kurde, mam szwagra pijaka!
SZWAGIER - Nie przejmuj się, ja też.

by micmoc

* * * * *

W AUTOBUSIE

Przyjaciółka jechała wczoraj na uczelnię autobusem. Obecnie w Krakowie są straszne korki, więc wyciągnęła "Politykę" żeby się nie zanudzić. Obok niej stała grupka studentów płci męskiej. Jeden narzekał na co się tylko dało: że gorąco, że korki, że musi stać itp... Po wyczerpaniu tematów zwrócił uwagę na siedzącą obok, a następnie jaką gazetę czyta.
- Ja nie wiem, jak kobiety mogą czytać "Politykę". Przecież nic z tego nie rozumieją.
Przyjaciółka posłała mu mordercze spojrzenie, ale nie skomentowała. Student zadowolony, że ma nowy temat do narzekania nawija jakie to kobiety są głupie itd, itp... Dalej żadnej reakcji. Wreszcie przystanek docelowy, więc przyjaciółka się zbiera do wysiadki.
Już ma wysiąść bez słowa, kiedy nagle odwraca się i mierząc wzrokiem wyżej cytowanego głośno i wyraźnie zwraca się do jednego z jego kolegów:
- Taki duży, całą drogę szczeka, a panowie go bez kagańca prowadzają.

by Nazgulek

* * * * *


I powracamy do autentyków teraźniejszych:

* * * * *


MYDEŁKO

Siedzę z Małym, śniadanie jemy. On płatki na mleku, ja jajecznicę. Zjedliśmy, pora na arbuza. Uciapał się od uszu po pięty - przynajmniej łapy trzeba umyć. Kuchnia i zlew były najbliżej:
- Tato, jest jakieś mydełko?
- Płyn do mycia naczyń jest.
- Nieeee, płyn do mycia naczyń dziewczyńsko pachnie.

by skijlen


* * * * *

STEKI


Smażę steki na obiad. Żona :
- Kiedyś prawdziwy mężczyzna, żeby stek zrobić, to własnoręcznie krowę zabijał!
- No nie, krzywdy bym tobie nie zrobił...

by noiacc

* * * * *

ZAMÓWIŁEM ŁÓŻKO


W zeszłym tygodniu, w poniedziałek zamówiłem sobie łóżko w salonie Abra Meble w Tarnowie. Umówiłem się na odbiór we wtorek 29 lipca. Tego dnia zdążyłem wynieść z pokoju wszystko, co przeszkadzało i już szykowałem się do wyniesienia starego łóżka, gdy postanowiłem zadzwonić do salonu i zapytać, kiedy będzie dostawa. Pani z Abry stwierdziła z przykrością, że łóżka jeszcze nie ma i najprawdopodobniej będzie w piątek. Pytam, dlaczego nie poinformowała mnie o tym telefonicznie, oszczędziłaby mi roboty, a i mogłem już się pozbyć łóżka i musiałbym do piątku spać na dmuchanym materacu. Przeprosiny etc. Dziś dzwonię na infolinię - kilkuminutowa litania gorzkich żali do słuchawki, że łóżko, że w Tarnowie, że nie dzwonicie etc. Po wysłuchaniu mojej tyrady słyszę od kobiety:
- Ale pan się dodzwonił do Agata Meble...
- Aha, to przepraszam, do usłyszenia.

by Maciek5000


* * * * *

REGULAMIN - RZECZ ŚWIĘTA


W szpitalu, w którym pracuję, na oddziale położniczym jest regulamin odwiedzin. Wypisane w nim jest, kto i co może oraz kto i czego nie może.
Każda z pacjentek ma możliwość (i z niej korzysta) wypisania ankiety zadowolenia, ale może też umieścić swoje propozycje zmian na lepsze.
Jeden z ostatnich wpisów rzucił wszystkich na ściany:
"Proszę o usunięcie z regulaminu odwiedzin zakazu wstępu na oddział osobom pod wpływem alkoholu, bo przez to mój mąż nie odwiedził mnie ani razu. Sami rozumiecie, że taki skarb, jak pierwszy synek, należy porządnie opić"

by KrissTopher


Chcesz poczytać więcej autentyków, wejdź na nasze forum "Kawałki mięsne". Jeżeli chciałbyś opowiedzieć jakąś zabawną historię ze swojego życia, możesz zrobić to na forum (koniecznie zaznaczając przy wątku taki znaczek: ), lub wysłać ją TYM TAJNYM KANAŁEM (wybierz zakładkę do Charakterka). W tytule maila wpisz Autentyk.


Oglądany: 56261x | Komentarzy: 3 | Okejek: 165 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

25.11

24.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało