Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Kumulacja 6 ciekawostek o polskim Lotto

157 901  
360   58  
25 milionów właśnie poszło w diabły. Znalazło się dwóch szczęśliwców, którzy skreślili właściwe sześć liczb i podzielili się kumulacją Lotto. Na konto każdego z nich trafiło po 12 milionów złotych. Sporo... ale do rekordu daleko. Oto kilka ciekawostek o Lotto, słynnym polskim "podatku od marzeń".

#1. Największa kumulacja


56 milionów - tyle było do wygrania we wtorek 27 września 2011 roku. Po tygodniach, w których nie znajdował się ani jeden szczęśliwiec, który poprawnie wytypowałby 6 liczb, znalazło się jednocześnie dwóch takich. W rezultacie musieli podzielić między siebie największą kumulację w historii polskiego Lotto oraz rekord największej otrzymanej wygranej. Tytuł, którego notabene wcale nie utrzymali długo.

#2. Największa wygrana


Zaledwie kilka miesięcy po rekordowych zwycięzcach pula wygranych znowu urosła do rozbudzających wyobraźnię rozmiarów. Nawet ci sceptyczni, którzy dla kilku milionów nie fatygowali się do kolektur, ruszyli, by spróbować szczęścia w walce o 34 miliony złotych. Dokładnie 33.787.496,10 zł powędrowało do Gdyni. Szczęśliwe liczby z 9 lutego 2012 roku to 9, 12, 17, 23, 28, 49.

#3. Najwięcej szczęśliwców


Prawdopodobieństwo trafienia "szóstki" wynosi 1 do niemal 14 milionów. Prawdopodobieństwo, że jednocześnie właściwe 6 liczb "skreśli" więcej niż jedna osoba, jest odpowiednio mniejsze. Ale prawdopodobieństwo, że będzie ich aż... osiem jednocześnie? Ale - jak wiadomo - jest "kłamstwo, większe kłamstwo i statystyka". W 2009 roku po 37 milionów kumulacji sięgnęło ośmiu zwycięzców. Każdy otrzymał po niezbyt imponujące 4,5 miliona.

ALE to wszystko i tak nic przy losowaniu z 30 marca 1994 roku - wtedy właściwą "szóstkę" trafiło aż 80 osób! Trudno powiedzieć, czy liczby 11, 16, 23, 30, 35 i 41 okazały się bardziej szczęśliwe czy pechowe.

#4. Nagrody dodatkowe


Pierwsze losowanie oryginalnego Toto-Lotka miało miejsce w styczniu 1957 roku, ale zabawa organizowana przez Totalizator Sportowy nie od razu zdobyła popularność, jaką cieszy się dzisiaj. Dlatego w styczniu 1959 toku organizatorzy loterii postanowili wprowadzić dodatkową zachętę. Wśród uczestników losowano dodatkową nagrodę - do wyboru było 100 tys. starych złotych, nowy samochód lub dom jednorodzinny. Z kolei od 11 września 1996 roku, z okazji 40-lecia utworzenia Totalizatora Sportowego, czterdziestu kolejnych szczęśliwców oprócz głównej nagrody otrzymywało również należytej wagi samochód - fiat 126p.

#5. Szczęścia chodzą parami


Wygrana w Lotto zdarza się tylko raz w życiu, a większości osób nie trafi się wcale? Co do tego ostatniego nie ma wątpliwości. To pierwsze jednak obalono po raz pierwszy już w 1995 roku. Ta sama osoba zdobyła główną wygraną 26 sierpnia i 6 września, czyli w odstępie zaledwie 11 dni.

#6. Pan Totolotek


Polskie Lotto ma - albo jeszcze do niedawna miało - swoją twarz. Była to twarz Ryszarda Rembiszewskiego, który przez 25 lat, do 2008 roku, prowadził telewizyjne losowania. Stał się tym samym nie tylko ikoną polskiej telewizji, ale i obiektem żartów nie najwyższych lotów w stylu... "Co myśli Ryszard Rembiszewski kiedy siedzi na sedesie? Komora maszyny losującej jest pusta, następuje zwolnienie blokady". Pieszczotliwie zwany pan Totolotek pożegnał się jednak z Totalizatorem Sportowym i obecnie losowania prowadzi wymiennie sześcioosobowa grupa prezenterów, którzy od czasu do czasu zapraszają do studia specjalnych gości (z celebryckiego sortu tych, co to koniecznie muszą pokazać się wszędzie niezależnie od okoliczności).

Źródła: 1, 2, 3, 4

Oglądany: 157901x | Komentarzy: 58 | Okejek: 360 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało