Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

"Dziennik Budowy Piramidy"

83 278  
305   25  
Archeologowie odnaleźli starożytne kroniki, opisujące powstanie starożytnych piramid w starożytnym Egipcie. GF Darwin otrzymał pisemne zezwolenie od bardzo ważnej osoby, stojącej na bardzo wysokim szczeblu w hierarchii wydawania pisemnych zezwoleń na publikację wybranych przez siebie fragmentów niezwykłego rękopisu. Tłumaczenie własne.


Dziennik Budowy Piramidy

Dzień 0. Dlaczego jest tak ciepło?

Dzień 1.
Prace na budowie trwają już od ponad 3 lat, ale oficjalnie rozpoczynają się dziś. Może dzięki temu uda się dotrzymać terminu. Zrobił się straszny upał.

Dzień 2.
Upał nie mija.

Dzień 3.
Strasznie dużo tu ludzi. Łatwo się zgubić. Wally był w prawym górnym rogu. Został schwytany oraz zakopany w piasku po szyję, w ramach kary za ubiór niestosowny do sytuacji.

Dzień 30.
Czy ktoś widział mój szampon?

Dzień 53.
Mrozik. Tylko 39 stopni w cieniu. Odnotowaliśmy 14 przypadków odmrożeń kończyn wśród pracowników/niewolników.

Dzień 70.
Przekroczyliśmy budżet.

Dzień 75.
Skończyły się ostatnie zapasy batów. Zamówiliśmy kolejne 30 000 prosto z Aleksandrii. Póki co będziemy używać motywacyjnych przemów.

Dzień 76.
Nikt nas nie słucha. Koniec po dobroci. Wracamy do chłostania. Od teraz będziemy rzucać w pracowników/niewolników kamieniami.

Dzień 80.
Zginęło 120 ludzi od obrażeń po uderzeniach kamieniami. 200 jest w stanie krytycznym. Rezygnujemy z chłosty kamieniami. Oczekujemy batów.

Dzień 98.
Przekroczyliśmy budżet.

Dzień 112.
Baty przybyły. (…) Straszny upał.

Dzień 124.
Słońce zniknęło. Zasłoniło je jakieś czarne kółko. 40 ludzi umarło ze strachu. Po chwili na szczęście słońce ponownie się pojawiło. Teraz wszystkich bolą oczy.

Dzień 157.
Ukończyliśmy pierwszy etap budowy. Postawiliśmy pierwszy rząd bloków. Radościom nie było końca. 2 ludzi umarło ze szczęścia.

Dzień 158.
Ochłonąwszy po wczorajszej euforii, wszyscy zgodnie uznaliśmy, że idzie nam dosyć wolno. Chyba się nie wyrobimy.

Dzień 180.
Przekroczyliśmy budżet.

Dzień 186.
Urządzono wielkie pranie kiecek w Nilu. W rzece utopiło się 200 ludzi.

Dzień 202.
Odkryliśmy nowy gatunek latającego owada. Jest uroczy i milusiński. Postanowiliśmy rozmnożyć go i udomowić. Nazwaliśmy go „komar”.

Dzień 214.
Na niebie pojawiło się oko Ra. Chwilę popatrzyło na budowę, mrugnęło i zniknęło. Chyba mu się podoba.

Dzień 216.
Wielki pożar na pustyni! Spłonął papirus i czapka.

Dzień 230.
Przekroczyliśmy budżet.

Dzień 241.
Ktoś jadł z mojej miseczki.

Dzień 247.
Moda na malowanie swoich twarzy dotarła wreszcie i do nas. Każdy porządny pracownik/niewolnik przed rozpoczęciem pracy podkreśla czarną kreską wszystko co się da. Strzeżcie się Bogowie! Teraz i my będziemy piękni!

Dzień 248.
Poprzedniego Skrybę przygniótł blok kamienny w kamieniołomach. Od teraz to ja spisuję dzieje budowy Piramidy.

Dzień 260.
Po staremu.

Dzień 262.
Doszły nas niepotwierdzone plotki, że gdzieś na nieodkrytym kontynencie Ameryki Południowej ktoś wpadł na taki sam pomysł jak my. Piramidy w dżungli? Skandal. Na te wieści 40 ludzi trafił szlag.

Dzień 272.
Przygotowujemy się na wizytę Faraona. Oby wszystko poszło zgodnie z planem.

Dzień 275.
Faraon przybył. Zobaczył. Ocenił. Zginął od udaru.

Dzień 276.
Sobowtór Faraona zasiadł na tronie. Co się dzieje w tym kraju?

Dzień 277.
Poprzedni Skryba został zakopany w piasku za wyjawienie ludowi incydentu z Faraonem podczas obiadu dnia wczorajszego. Od dzisiaj ja będę spisywał dzieje budowy Piramidy.

Dzień 280.
Przekroczyliśmy budżet.

Dzień 299.
Upał.

Dzień 313.
Dzisiaj rozpoczyna się długo oczekiwany wielki urlop pracowników/niewolników. Potrwa on do końca tego zdania. Koniec. Wszyscy już wrócili do pracy.

Dzień 330.
Wszystko idzie zgodnie z planem. Według obliczeń opóźnienie wynosi jedyne 40 miesięcy. Aby przyspieszyć prace, postanowiliśmy zatrudniać młodzież, która ukończyła już 3 rok życia. Poprzedni próg wynosił 5 lat.

Dzień 335.
Dzisiaj obchody święta Niepodległości Egiptu. 50 ludzi symbolizujących kraje najeźdźców zostało wygnanych na pustynię w ramach „A czemu by nie, jak tak?” — oficjalna wypowiedź Faraona.

Dzień 340.
Żona mi urodziła 34 dziecko.

Dzień 350.
Nieznany jest prawdziwy powód powstawania wielkiej Piramidy. W celach spisania kronik historycznych chciałem poznać powód budowy, rzucić okiem na projekt oraz usłyszeć oryginalną nazwę naszego dzieła. Zostałem niestety zbyty przez głównego kierownika działu „Wznoszenia Cudów Świata”. Cóż…

Dzień 351.
Poprzedni Skryba został otruty jadem kobry w ramach kary za tzw. „(…)brak wiary w projekt”. Od tej pory to ja będę spisywał dzieje budowy Piramidy.

Dzień 353.
Złych wieści ciąg dalszy. Firma „Nasze wyroby przetrwają tysiące lat”, która zaopatrywała nas w pracowników/niewolników wycofała się z projektu. Swoją decyzję argumentuje zbyt wysokim wskaźnikiem umieralności z nudów.

Dzień 360.
Dzisiaj dzień 360. Właśnie tyle stopni ma kółko. A to zbieg okoliczności!

Dzień 382.
Dzisiaj przeszedłem drogę czarnemu kotu. Musiałem gonić go 3 km, żeby prosić o przebaczenie.

Dzień 390.
Przekroczyliśmy budżet.

Dzień 401.
Kolejne wielkie pranie w Nilu. 5000 kiecek porwał nurt rzeki. Reszta się suszy.

Dzień 408.
Zostałem upomniany, że jeśli nie zacznę spisywać bardziej istotnych faktów
historycznych, zostanę wrzucony do dziury z zębami w samym środku pustyni.

Dzień 420.
Do tej pory zużyto 4000 bloków kamiennych. Z tego połowa skruszyła się w trakcie transportu z kamieniołomów. Za to druga połowa tworzy monumentalną podstawę wielkiej Piramidy. Przed nami jedynie 40 kolejnych poziomów.

Dzień 432
. Kup mleko.

Dzień 487.
Dzisiaj w godzinach popołudniowych zjawili się na latających rydwanach przybysze z nieba. Zaoferowali nam pomoc przy budowie Piramidy. Zgodziliśmy się.

Dzień 490.
Przybysze odlecieli. Nie pomogli za wiele. Zniknęło 70 ludzi.

Dzień 491.
Przybysze omyłkowo zostawili przy piramidzie dziwaczne urządzenie. Dzięki niemu kamienne bloki zmniejszają się do rozmiarów wyrwanego zęba. Następnie można je z powrotem powiększyć. Zastanawiamy się jak usprawnić naszą pracę dzięki owej maszynie.
(…)

Dzień 1067.
Mamy! Będziemy zmniejszać bloki kamienne, ustawiać je w odpowiednich miejscach a potem je powiększać. W ten sposób zaoszczędzimy dużo czasu. Ra nad nami czuwa!

Dzień 1067 i 1/2.
Skończyliśmy. Nie wiemy, co teraz robić. Plan przewidywał jeszcze 12 lat prac. W takim razie zbudujemy nadprogramowo jeszcze coś innego. Może jakąś kolejną piramidę? Powinna być gotowa do wieczora.
1

Oglądany: 83278x | Komentarzy: 25 | Okejek: 305 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało