Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Pomysłowe gadżety do wirtualnego seksu

128 843  
248   40  
Poniższe wynalazki opracowano z myślą o tych, którzy z różnych powodów są w związku na odległość i brak im wzajemnej czułości. Jednak trudno nie domyślić się, że o wiele większą grupą docelową tych produktów jest armia nieszczęśników, na których odciska się piętno "forever alone".

#1. LovePalz

Ten seksgadżet łączy się z iPhone'em właściciela poprzez aplikację podobną do czata. Składa się z dwóch urządzeń przypominających wibratory. W zasadzie, jeśli chodzi o damski egzemplarz, to po prostu wibrator z Wi-Fi i bluetoothem. Męska część to cylindryczne urządzenie z otworem wiadomo do czego. Oba urządzenia łączą się "w chmurze", obrabiają dane i sterują szybkością oraz tempem wibracji. Zestaw kosztuje 95 dolarów, ale single mogą kupić specjalną wersję za jedynie 50 dolarów.

https://www.youtube.com/watch?v=xdEQ8Z0iWS0

#2. RealTouch


RealTouch to urządzenie opracowane z myślą wyłącznie o facetach. Zasada jego działania jest dość prosta. Najpierw trzeba kupić sprzęt, następnie wejść na stronę producenta i tam wybrać sobie modelkę, która ma joystick do naszego gadżetu. Nie jest to zbyt droga impreza, bo razem ze "wsparciem technicznym" kosztuje 100 dolarów.


#3. Pleasure Remote


Tym razem coś wyłącznie dla pań. Pleasure Remote może być zwykłym wibratorem, ale po podłączeniu urządzenia do komputera sterowanie gadżetem przechodzi w ręce osoby po drugiej stronie kabla. Gdyby jakimś cudem kobieta nie miała kogo obdarzyć taką odpowiedzialnością, Remote Pleasure możne synchronizować ruchy z muzyką słuchaną przez właścicielkę. Cena zabawki to 279 dolarów.

#4. Imitator stosunku i Oculus Rift


Wynalazek rodem z Japonii. Połączono tam gogle wirtualnej rzeczywistości z urządzeniem ssąco-ciupciającym, co pozwala imitować stosunek seksualny z postaciami japońskiego folkloru.


#5. FuckU-FuckMe


Na koniec urządzenie nieco starsze, bo sprzed 14 lat. Za 500 dolarów można było wtedy kupić coś, co montowano w komputerze jak stację CD. W zależności od wersji, gadżet miał albo otwór, albo wypustkę. Informacja o ruchach była przekazywana przez internet.

Oglądany: 128843x | Komentarzy: 40 | Okejek: 248 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

09.05

08.05

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało