Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Autentyki DXLVII - O pracy, pętli w głowie i niechybnym obrzydzeniu do pewnej potrawy

74 402  
190   12  
Dziś o córce, która nie chce spać, nowym języku siostry, niezrozumieniu rozmówcy, pasji faceta z którą ciężko wygrać oraz dziwnym tekście piosenki. Zapraszam do lektury.

Z pasją faceta nie wygrasz

Jedziemy, nagle Paweł dość ostro hamuje i mnie przechyla trochę do przodu.
- Widzisz? Widzisz? Jakby w samochodzie były pasy szelkowe to by cię tak nie przechylało!
- Widzisz, jakbyś mi dał na makijaż permanentny to codziennie budziłbyś się obok pięknej kobiety!
- A co, odejdziesz i będę mieć nową?

On chciał coś ugrać, ja chciałam coś ugrać, w rezultacie nastało pięć minut milczenia.

Z dobrych rad: wspierajcie pasje swojego mężczyzny ale nie sądźcie, że dzięki temu coś ugracie. Ja już pięć par butów pokazywałam i nic!

by hrabinadesroutoutou


* * * * *

Trudne pytanie

Moja córka - 5,5 roku - każdego wieczoru, gdy leży już w łóżku robi wszystko, żeby nie spać. Generalnie zadaje pytania. Jestem w pokoju obok i odpowiadam. I tak to wyglądało wczoraj:
- Tato, czy mogę się napić?
- Tak, wodę masz na stoliczku. Dobranoc.
- Ok, dobranoc.
...
- Tato, chce mi się siusiu.
- No to idź do łazienki. Dobranoc.
- Ok. Dobranoc.
...
- Dobranoc!!!
- Dobranoc. Śpij już!
...
- Kocham cię!!
- Ja też. Śpij już. Cisza!
...
...
- Tato?
- Tak?
- A umiesz zabić psa?
- ?!?!?!

by szopisko

* * * * *

Języki obce


Siedzę se, co nie, na JM, co nie i forumy se czytam, dzień jak co dzień. Do lekturki spożywam na zmianę czereśnie i groszek zielony, zakupiony od baby na rynku za 15zł kilo (baba zdziera, ale groszku tak dawno nie jadłam...). Zaznaczam, że nader często zdarza mi się jadać takie zestawy. Naturalną koleją rzeczy, po podobnych wiktuałach se pobekuję od czasu do czasu, niegłośno, za to muzykalnie i w przeróżnych tonacjach. Brat mój, Najlepsiejszy na Świecie, położył się już spać, bo jutro wstaje o 4.30 w środku nocy, więc w sumie czas najwyższy. I chyba słyszy przez słuchawki wew uszach co nie co, bo mię się zapytuje uprzejmie (pisownia oczywiście oryginalna, a jakże):
B: Mówiłaś coś, siostro ma delikatna, a kulturalna wielce?
Ja: Niee, bekam sobie. - równie uprzejmie odpowiadam, wybekując samogłoski radośnie.
B: (po chwili pełnej namysłu) No, w sumie u ciebie to prawie jak jakiś nowy język...

by Nimradil

* * * * *

Głodnemu chleb na myśli

Wstępne spotkanie biznesowe wczoraj miałam na które chciałam zabrać laptopa. Ciężki ten laptop jest, jechać miałam godzinę autobusem i jeszcze na dodatek niebo wyraźnie sygnalizowało, że zaraz zacznie lać. Zadzwoniłam więc do męża z prośbą o radę co do tego jak sobie życie ułatwić.
Wracam ze spotkania do domu. Odkładam kompa i tako rzecze:
- Strasznie się wkurzyłam bo tachałam to badziewie a i tak nie miałam internetu!
- Czemu nie wzięłaś w usta? - zapytuje mój małżonek na to.
Nie przeczę, że jego reakcja wprawiła mnie w osłupienie. Gonitwa myśli przetoczyła się w mojej głowie. W końcu wydukałam:
- Ale CO miałam wziąć w usta?
Na to mój mąż strzelił klasycznego facepalma i zaczął zwijać się ze śmiechu nie mogąc wykrztusić słowa. I po chwili do mnie dotarło o co pytał:
- Aaaa, czemu nie wzięłam WÓZKA?!
Tak, dzwoniłam wcześniej zapytać go czy to strasznie głupi pomysł, żeby włożyć komputer w wózek na zakupy.

by galene

* * * * *

A teraz chwila przerwy na stare dobre czasy, czyli wspominki sprzed 300 odcinków. Tak, to się działo prawie 6 lat temu.

Codzienne zajęcia


W pracy kupa roboty. Koleżanka, oderwana od swoich "normalnych" obowiązków, dzwoni do klienta:
- Panie N, szef prosił, żeby Pan potwierdził, czy na pewno będzie Pan dzisiaj u nas, bo on teraz rozbiera sekretarkę i nie bardzo może sobie poradzić...
Chwila konsternacji po obu stronach telefonu. Do koleżanki dociera, co przed chwilą powiedziała.
- To znaczy, telefon rozkręca, bo nie mógł odsłuchać wiadomości!

by jenny8


* * * * *

Alkan


Jak to zwykle bywa na chemii - nuda, nuda, nuda. Czekamy tylko na upragniony dzwonek. Wtedy to nauczycielka pyta klasę:
- No jak nazwiemy ten alkan? No jak? - próbuje zachęcić klase.
- Nie wiem jak pani, ale mi się podoba Zbigniew - rzecze uradowany kolega.

by matistuta@

* * * * *

W trasie


Miejsce akcji: stacja  benzynowa z barem, gdzieś na trasie Białystok - Warszawa. Przy stoliku siada dwudziestokilkuletnia, ładna blondynka i wcina zapiekankę. Do stolika obok przysiada się rodzinka - ojciec, mama, dwoje dzieci. Wiek dzieci - na oko 8 i 10 lat. Pan Ojciec zaczyna w stronę blondynki:
- Aaaaa, to Pani tak się wlecze tym swoim Golfem, takim zawalidrogom to powinno się ble ble ble (bez wulgaryzmów, bo dzieci przecież, ale z dużą dawką złośliwości). A cóż to Pani tak powoli jedzie? Boi się Pani szybciej?
Blondynka, odgryza kawałek zapiekanki i rzecze głośno i wyraźnie:
- Wie Pan co? Jadę na lotnisko po mojego narzeczonego. Nie było go w Polsce dwa miesiące i mam zamiar dziś wieczór uprawiać z nim dziki, namiętny SEKS, we wszystkich pozycjach, jakie znam. I jadę powoli, bo chcę dożyć tego wieczora. Bo mam ochotę na potężny ORGAZM!
Kęs zapiekanki i na cały głos:
- ŁECHTACZKOWY!!!
Ostatni kęs zapiekanki, spojrzenie na zadziwione dzieciory i podnosząc się z krzesła tekst:
- No dzieci, nie patrzcie tak, tatuś wam zaraz wytłumaczy co to seks, orgazm i łechtaczka.

by xv56@


I powracamy do autentyków teraźniejszych:

* * * * *

Pomyłka

Dzisiaj do mojej kobietki (nie zajmuje się motoryzacją), zadzwonił nieznany numer, odebrała:
- Dzień dobry, ja chciałem kupić ten immobilizer do scanii.
- Dzień dobrzy, a jaki chce pan kolor?
- ...

by Gregys

* * * * *

Autostop

Kumpel w latach 80 tych nosił długie dredy.Stał kiedyś na wylotówce z Chełma do Lublina. Po godzinie machania zatrzymuje się Star.
- Do Lublina?
- Do fryzjera, sku*wysynu.

by noiacc

* * * * *

Niezrozumienie

Czasem, gdy nie chce mi się już śpiewać małej, puszczam w tle listę randomowych piosenek dla dzieci, ot tak żeby coś plumkało. Dziś jedną z piosenek była ta, kojarzycie?
"Głowa, ramiona, kolana, pięty, kolana pięty, kolana pięty..."

Mój narzeczony nagle rzecze do mnie:
- Bez sensu, kto wylewa Colę na pięty?

by sliwaska


* * * * *

A może da radę?

Koleżanka na kolacji u znajomych ze swoim dzieciakiem lat 7. U znajomych latorośl w podobnym wieku. Małolactwo zafascynowane kartami z postaciami sportowców (naciągają teraz biednych rodziców tymi kolekcjami kupowanymi w ciemno).
Syn gospodarza przyniósł cześć swojej kolekcji. Drugi małolat zaczyna ją przeglądać. W telewizorni leci właśnie jakiś mecz MŚ w PIŁCE NOŻNEJ. Ojciec małolata przeglądającego karty, chcąc się popisać dzieckiem, mówi do syna:

- No pokaż Bartek! Pokaż, którego z tych kart poznajesz w tym meczu. Zobaczycie ilu on rozpozna! Normalnie ma chłopak talent!

Na co ojciec gospodarz wtrąca:

- No jak jakiegoś rozpozna to faktycznie chłopak musi mieć talent, bo to akurat jest seria z siatkarzami...

by Misiek666

* * * * *

O pracy, pętli w głowie i niechybnym obrzydzeniu do pewnej potrawy

Stoję i gips rozrabiam mieszadłem. Bezmyślna, automatyczna czynność, więc dumam o tym, jak to w życiu różnie bywa. Coś rzadki, trzeba dosypać, mieszam dalej i rozmyślam. Hmm, czemu nasypałem tak mało prochu do wody? Przecież to kisiel a nie gips do rzucania na ścianę. Eeeh, człowiek jakiś rozkojarzony i nie myśli. Trzeba dorzucić. Może kawy się napić? Mózg się uruchomi, świat przyspieszy trochę. Nie, lepiej nie. Jak napiję się kawy, to będzie ciągnęło do papierosów a przecież ja już nie palę. Ostatni ruch mieszadłem i dobra jest, może być. Gdzie ja narzędzia położyłem?

I dlaczego jestem we własnej kuchni?!

Po rozwodnieniu ciasta do używalnej konsystencji wyszło mi 34 naleśniki. Do końca tygodnia nie muszę się zastanawiać, co ugotować.

by skijlen


Chcesz poczytać więcej autentyków, wejdź na nasze forum "Kawałki mięsne". Jeżeli chciałbyś opowiedzieć jakąś zabawną historię ze swojego życia, możesz zrobić to na forum (koniecznie zaznaczając przy wątku taki znaczek: ), lub wysłać ją TYM TAJNYM KANAŁEM (wybierz zakładkę do Charakterka). W tytule maila wpisz Autentyk.

Oglądany: 74402x | Komentarzy: 12 | Okejek: 190 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

26.11

25.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało