Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Fani, którzy posunęli się zdecydowanie za daleko

254 338  
403   35  
Chyba w każdym aspekcie życia należy mieć się na baczności, aby nie popaść w niezdrową przesadę. Niestety, są ludzie, którzy umiaru nie znają, szczególnie jeśli chodzi o poziom uwielbienia dla swego idola. Tacy fani nie tylko robią z siebie pośmiewisko, ale i bywają całkiem niebezpieczni dla siebie i swojego otoczenia.

Facet, który złożył hołd Miley Cyrus na własnym ciele

Poznajcie Carla McCoida. Facet ten miał nieszczęście przeżyć dość burzliwy rozwód. Na szczęście znalazła się osoba, która pomogła mu przejść przez ten ciężki dla niego okres. To Miley Cyrus, w muzyce której Carl znalazł pocieszenie.

W ramach podziękowań mężczyzna wielokrotnie odwiedzał studia tatuażu (chociaż patrząc na „dzieła”, które zdobią jego ciało, śmiemy twierdzić, że dziary Carl zrobił sobie sam za pomocą gwoździa i tuszu z pióra kulkowego).


Teraz jego skóra ozdobiona jest aż 22 tatuażami dotyczącymi piosenkarki. Gość ma nadzieję, że dzięki rosnącej popularności, jaką jego profil zyskuje na portalach społecznościowych, Miley w końcu zwróci na niego uwagę i zostanie jego żoną.

Hammerskins - grupa, która bardzo lubi Pink Floyd... na swój sposób

Co mają neonazistowskie łby do niesamowitej kapeli, której muzyka do dziś rozbrzmiewa w sercach melomanów? Przypomnijcie sobie kultowy film wg. scenariusza samego Rogera Watersa „The Wall”, w której to produkcji pojawiły się kompozycje Pink Floyd. Wprawdzie jego twórcy dość surowo rozprawili się z tą nazistowską ideologią, ale najwyraźniej niektórzy widzowie byli zbyt tępi, aby coś z tej nauki wynieść.


Pojawiająca się w filmie fikcyjna neo-nazistowska grupa stała się inspiracją dla prawdziwych psycholi rytualnie skrobiących marchewkę pod portretem Hitlera. Ugrupowanie Hammerskins wykorzystuje nawiązujące do filmu mundury oraz logo fikcyjnej organizacji. Wznoszą też charakterystyczne okrzyki: „Hammerskins Forever! Forever Hammerskins!” (HFFH).


Fan, który chciał adoptować Draco Malfoya

Mimo że postać grana przez Toma Feltona w serii filmów o Harrym Potterze nie należała do tych, które można by było polubić, to sam aktor z jakiegoś powodu miał całkiem sporą grupę zagorzałych fanów.


Jeden z nich poszedł o kilka kroków za daleko. To pewien facet, który zmienił swoje imię i nazwisko na Lucjusz Malfoy. Czemu ktoś chciałby nazywać się jak ojciec książkowego bohatera? No, właśnie - mężczyzna przysłał do aktora list, w którym ten znalazł wszystkie, gotowe do podpisania dokumenty, dzięki którym Tom Felton mógłby legalnie uwolnić się spod opieki rodziców i zostać zaadoptowanym przez "ojcowskiego" fana.

Fani, którzy kradli znaki drogowe

Kiedy Beatlesi wydali album „Abbey Road”, wielu fanów robiło sobie zdjęcia na słynnym przejściu dla pieszych uwiecznionym na okładce płyty. Nieco bardziej inwazyjna była jednak reakcja miłośników muzyki Lennona i spółki, gdy ci podbili ich serca utworem „Penny Lane”. Otóż Penny Lane to nazwa ulicy w Liverpoolu.


Chwilę po tym, jak kompozycja zaczęła rozbrzmiewać na radiowych falach, poznikały wszystkie tabliczki z nazwą tego miejsca. Władze musiały umieścić więc nowe... które również błyskawicznie były demontowane przez fanów Beatlesów. Ostatecznie rada miasta stwierdziła: „A idź pan w ch#j z tymi tabliczkami!” i zamiast instalować kolejne łatwe kąski dla kleptomańskich melomanów, najzwyczajniej w świecie kazała umieścić na budynkach napisy malowane farbą bezpośrednio na murze.


Kanadyjski dentysta i zepsuty ząb Lennona

Prosta historia - John Lennon poszedł do dentysty, aby ten wyrwał mu zjedzony próchnicą ząb. Po zabiegu muzyk dał usunięty trzonowiec swojej gosposi i poprosił ją o wyrzucenie go. Kobieta jednak tego nie zrobiła... Przez całe lata trzymała ów ząb we własnym tyłku w bezpiecznym miejscu, aby oddać go swojej córce. Ta jednak, zamiast przekazać to najświętsze trofeum kolejnemu pokoleniu, zdecydowała się sprzedać Lennonowy trzonowiec pewnemu dentyście. Nie dziwimy się - za sumę 32 tysięcy dolarów z chęcią sprzedalibyśmy własne, całkiem zdrowe, uzębienie. I to w komplecie z nerką.


John Hinckley Jr - facet, który chciał zwrócić uwagę Jodie Foster

W 1976 roku John obejrzał „Taksówkarza” i padł na kolana z zachwytu przed nastoletnią prostytutką graną w filmie przez Jodie Foster. Kiedy próby nawiązania z nią kontaktu spaliły na panewce, fan postanowił spróbować innych sposobów zwrócenia uwagi aktorki na jego osobę. Planował różne scenariusze - zaczynając od uprowadzenia samolotu, poprzez samobójstwo na oczach swej idolki. Ostatecznie jednak, przypomniawszy sobie Roberta De Niro, który w „Taksówkarzu” planował zabicie kandydata na prezydenta, John zdecydował się zrobić coś bardzo podobnego.


Najpierw za cel obrał sobie prezydenta Jimmy'ego Cartera i przez kilka miesięcy jeździł po Stanach Zjednoczonych, śledząc go i kombinując, jak efektownie odebrać mu życie. Carterowi się upiekło - Hinckley dość długo zwlekał z zamachem i ostatecznie wymierzył lufę swojego rewolweru w następnego prezydenta - Ronalda Reagana. Kula raniła policjanta oraz agenta Secret Service, a następnie odbiła się rykoszetem od prezydenckiej limuzyny i ugodziła Reagana prosto w pierś. Na szczęście wszyscy trafieni przez psychofana Jodie Foster przeżyli, a sam Hinckley trafił do szpitala psychiatrycznego na długie lata.


Źródła: 1, 2, 3, 4, 5
7

Oglądany: 254338x | Komentarzy: 35 | Okejek: 403 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

19.10

18.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało