Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

7 etapów zrywania zilustrowanych gifami ze zwierzętami

73 000  
285   19  
Gdy związek się kończy - większość ludzi przechodzi te same etapy psychiczne.

ETAP 1: SZOK I NIEDOWIERZANIE

Wydawało ci się, że w waszym związku chodziło o szczęście?
Zapomnij, związek miał służyć zwiększaniu przestrzeni/skupianiu na karierze/myciu włosów/czemukolwiek innemu. Szczęściu - nie.

Najpierw nie wierzysz w to, co słyszysz. Zrywamy? Że co??

Przecież... godzinę temu wszystko było w porządku!

ETAP 2: ZAPRZECZANIE

Na tym etapie wydaje ci się, że twój były partner spostrzeże swój błąd i lada moment zacznie cię prosić o wybaczenie.

Spoglądasz na telefon, czekając aż zadzwoni.

Nie słyszę co mówisz, nie chcę słyszeć, dobrze mi z moimi złudzeniami.

ETAP 3: GNIEW

To jest najbardziej ekscytujący etap. Znajomi, którzy próbują cię rozbawić - szybko przestają próbować.

W tym momencie wyobrażasz sobie, co należałoby zrobić z twoim eks....

...na przykład zepchnąć z urwiska? Wystarczy pchnięcie.

ETAP 4: NEGOCJACJE

To jest najbardziej żenujący etap, ponieważ może obejmować dowolną ilość upokarzających rzeczy, takich jak błaganie o powrót, pójście na kompromis, obietnicę zmiany (choć nie bardzo wiesz, co należałoby zmienić).

Jeśli nawet uda ci się nawiązać kontakt i eks wróci, to jesteś na przegranej pozycji. Tak czy inaczej skończy się czymś takim:

ETAP 5: POCZUCIE WINY

"Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina"

Jeśli wydaje ci się, że zerwanie było straszne - poczekaj aż dopadnie cię poczucie winy, przekonasz się, jak wygląda groza.

ETAP 6: DEPRESJA

Etap, który odczuwasz jako najdłuższy. Masz ogólnie złe samopoczucie, jesteś niezdolny do pracy, do myślenia, jesteś niezdolny do niczego.

Znajomi spróbują wyciągnąć cię na miasto? Niech idą sami.

Telewizor i kanapa stają się najważniejszymi elementami twojego życia.

MUSISZ wyjść z domu? ABSOLUTNIE NIE. Tu upadłem i tu będę leżał.

Jedynym dobrym pomysłem wydaje się picie do nieprzytomności.

ETAP 7: AKCEPTACJA

Jupii! Nareszcie! To się dzieje! Po przejściu poprzednich dołujących etapów - ten wyznacza moment, od którego wszystko zaczyna iść dobrze!

Udało ci się przeżyć bitwę, i "co cię nie zabiło, to cię wzmocniło".

Możesz zacząć nawiązywać nowe znajomości.

Czujesz się świetnie, podobasz się sobie.

Oddalasz się w stronę zachodu słońca, rzucając za siebie "Zwąchamy się innym razem...
...suko"

Oglądany: 73000x | Komentarzy: 19 | Okejek: 285 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

22.02

21.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało