Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Wielopak weekendowy XXXI

25 474  
11   20  
Czy to już alkoholizm? Czy może jeszcze nieszkodliwe hobby? Kolejny weekend (łykend), a Ty znowu spędzasz go z wielopakiem... Może czas już iść do lekarza :>

Policjant zatrzymał pewnego mężczyznę za zbyt szybką jazdę. Mężczyzna próbował ubłagać policjanta, aby ten nie wystawiał mu mandatu.
- OK - mówi policjant - zadam Ci jedno proste pytanie, i jeśli dobrze na nie odpowiesz, ja zapomnę o mandacie.
Mężczyzna z chęcią przystał na tę propozycję.
- Dobra - zaczyna policjant - jedziesz samochodem w nocy, gdy wtem na drodze przed tobą pojawiają się dwa światła. Co to jest?
- To proste, Panie Władzo - odpowiada mężczyzna - to jest nadjeżdżający z przeciwka samochód.
- No dobrze - nie daje za wygraną policjant - ale jaki samochód? Ford? Opel? Fiat?
- Czekaj! Daj mi jeszcze jedną szansę - zawołał błagającym głosem mężczyzna.
- Dobra, ale będzie już twoja ostatnia szansa. Źle odpowiesz - wypisuję mandat. Jedziesz samochodem w nocy, gdy wtem na drodze przed tobą pojawia się pojedyncze światło. Co to jest?
- To proste! To jest motocykl!
- Zgadza się. Ale dokładniej: jaki to motor? Suzuki? Honda? Harley?
- Skąd do cholery mam to wiedzieć?! - wrzeszczy mocno już podenerwowany mężczyzna.
- Przykro mi. Dostaje pan mandat.
- Dobra, niech będzie. Ale pozwól mi zadać tobie też jedno pytanie.
- Ok. Wal śmiało.
- Widzisz kobietę, częściową rozebraną, dobijającą targu z klientem? Kto to jest?
- Och, to proste - odpowiada policjant - to jest prostytutka.
- Uhm... A dokładniej? Twoja matka? Twoja siostra? Twoja córka?

by Strzelec

* * * * *

Pewien facet leżąc na łożu śmierci zawołał pielęgniarkę i przyznał się jej, że marzeniem jego życia było zawsze pocałować w głowę Nikitę Chruszczowa.
Pielęgniarka zdziwiła się nieco.
- Nikitę Chruszczowa? Obawiam się, że to niemożliwe!
- Nie dbam o to. Tak bardzo chciałbym to zrobić. To jest moje ostatnie życzenie!
Pielęgniarka pomyślała przez chwilę.
Ponieważ facet był krótkowidzem i nie miał na sobie okularów, pielęgniarka wyjęła jedną ze swych pięknych piersi i podała umierającemu.
Ten trzymał ją przez chwilę, pieścił i niesamowicie się wzruszył.
- Och Nikita, mój drogi, mój stary przyjacielu! Jestem tak szczęśliwy że jesteś tu dziś ze mną.
I ucałował pierś.
Pielęgniarkę zaczyna bawić ta cała sytuacja.
- A nie chciałby pan pocałować w głowę Eisenhowera? - spytała.
- Ależ tak! Czy on także jest tutaj?
- Oczywiście, że tak! - odpowiedziała i podała mu drugą pierś.
- Och prezydencie, mój drogi, jaki jestem szczęśliwy że i Ty tu jesteś - mówi facet całując "Eisenhowera" raz za razem.
Pielęgniarce - starej figlarce, spodobało się to wszystko, więc zagaja znowu:
- A co z Fidelem Castro?

by Reszka

* * * * *

Tom został skazany na karę śmierci. To nie była jego wina. Nie miał wyboru. Musiał wtedy pociągnąć za spust. Ława przysięgłych zadecydowała jednak inaczej. Istniała dla niego już tylko jedna szansa. I on zamierzał z niej skorzystać. Dlatego wysłał list z prośbą o ułaskawienie do gubernatora. Od zawsze był republikaninem i choćby z tego powodu miał nadzieję, że nowy gubernator Kalifornii, Arnold Schwarzenegger przychyli się do jego prośby i ocali mu życie. Mijały jednak dni, a spodziewana odpowiedź nie nadchodziła.
Wreszcie przyszedł dzień egzekucji. Po raz ostatni się wyspowiadał, ucałował zdjęcie swojej żony i posłusznie dał się doprowadzić do miejsca swego przeznaczenia. Strażnicy po chwili posadzili go na krześle. Już mieli zasłaniać mu oczy, gdy wtem wpadł zdyszany policjant z telefonem w ręku:
- Zatrzymajcie egzekucję, gubernator dzwoni. Pilnie chce się skontaktować z Tomem.
Po chwili słuchawka wylądowała w ręku skazańca:
- Tak, panie gubernatorze ? - spytał z nadzieją w głosie..
- Hasta la vista, baby !

by Strzelec

* * * * *

Kiedy drzwi arki zamknęły się za zwierzętami, Noe zwołał zebranie.
- Słuchajcie wszyscy - powiedział - zero seksu przez cały rejs. Wszystkie samce zdejmą swoje penisy i przekażą je mym synom. Ja zaś usiądę i będę wypisywał pokwitowania. Gdy zobaczymy ląd, każdy dostanie swój penis z powrotem.
Po tygodniu Pan Królik przykicał do klatki swej żony i bardzo podekscytowany krzyknął:
- Szybko, stań na moich ramionach i spójrz przez okno, czy nie widać tam czasem lądu.
Pani Królikowa wlazła na jego ramiona, spojrzała przez okno i powiedziała:
- Niestety, nic nie widać.
- Cholera - zaklął szpetnie Pan Królik.
I tak każdego dnia przychodził Pan Królik do Pani Królikowej, ta sprawdzała przez okno, ale ciągle nie widziała lądu.
W końcu spytała męża:
- O co Ci właściwie chodzi? Wiesz przecież, że będzie padało przez 40 dni i nocy. I dopiero, gdy woda spłynie, będziemy w stanie ujrzeć ziemię. Czemu zatem się tak ekscytujesz?
- Spójrz - powiedział Pan Królik z chytrym błyskiem w oku i podsunął żonie kawałek papieru - Dostałem pokwitowanie konia.

by Reszka

* * * * *

Ciszę panującą w pewnym małym miasteczku nagle przerwała donośna eksplozja w aptece. Wszyscy wybiegli z domów, żeby zobaczyć co się stało. Z apteki wydobywały się wielkie kłęby dymu. Po chwili wyczołgał się z niej aptekarz. Jego biały kitel był teraz cały czarny i osmolony. Pokuśtykał do stojącej w pobliżu kobiety i powiedział:
- Czy mogłaby pani poprosić swojego lekarza, żeby jeszcze raz wypisał tę receptę? I teraz niech to zrobi drukowanymi literami!

by Mila_2

* * * * *

Trzy ciała leżą w kostnicy, wszystkie są uśmiechnięte. Koroner wyjaśnia inspektorowi przyczyny i okoliczności każdego zgonu.
Pierwsze ciało: Warszawiak, 60 lat, zmarły na zawał serca, podczas uprawiania sexu ze swoją kochanką. To tłumaczy ten jego nienaturalny uśmiech.
Drugie ciało: Poznaniak, 25 lat, wygrał kilka milionów na loterii, zmarł na skutek przepicia, co tłumaczy jego uśmiechniętą facjatę.
- A co z trzecim ciałem? - pyta inspektor.
- A to jeden z najciekawszych przypadków, kobieta ze wsi, z okolic Bydgoszczy, lat 30, porażona piorunem.
- Skąd więc te uśmiech na jej twarzy?
- Myślała, że jej robią zdjęcie...

by Dolarmiglo

* * * * *

Facet siedzi sobie w łódeczce i łowi ryby. Nagle obok niego wynurza się wielka łódź podwodna z napisem US NAVY na burcie. Otwiera się klapa, z łodzi wychyla się kapitan i krzyczy do człowieczka w łódce :
- Dzięki bogu, dobry człowieku, powiedz nam gdzie jesteśmy !
- Co jest do cholery, wypier***ać mi stąd matkoje**y w d*pe pier***one, płoszycie mi wszystkie p**przone ryby, wypier***aże je**ć swoich rodziców jeb...
- Panowie, jesteśmy w Rosji!

by Crazy_Ahmed

* * * * *

Stevie Wonder i Tiger Woods siedzą w barze.
Woods zagaduje do Wondera:
- Jak tam kariera sceniczna?
- Dziękuję, nieźle, a jak z golfem u ciebie?
- Miałem trochę problemów z zamachem, ale myślę, że już wszystko jest w porządku.
- Ja zawsze wiem kiedy mój zamach jest zły. Muszę wtedy przerwać na chwilę grę i nie myśleć o tym. Potem zazwyczaj wszystko już idzie gładko.
- To Ty grasz w golfa? - Woods nie może się nadziwić.
- Tak, gram już od wielu lat.
- Ale... ale jesteś niewidomy! Jak możesz grać w golfa, skoro nie widzisz?
- Gram z pomocnikem, on staje pomiędzy mną a dołkiem i mówi do mnie, ja uderzam kierując się jego głosem. Potem jak piłka spadnie to powtarzamy ten manewr aż do dołka.
- Ale jak trafiasz do dołka? To chyba trudniejsze.
- Prawie tak samo, tylko że mój pomocnik kładzie się tak żeby mieć głowę tuż przy dołku, a ja tak samo uderzam kierując się jego głosem.
- Wiesz, musimy czasem zagrać partyjkę.
- Wiesz Tiger, ludzie nie biorą mnie na poważnie, tak więc gram tylko na pieniądze i nigdy nie gram o mniej niż $10.000. Za dołek oczywiście.
- Nie ma sprawy, kiedy tylko chcesz.
- Ok, wybieram noc.

by Dolarmiglo

* * * * *

Spotykają się dwa psy. Jeden chudy, że aż strach, same żebra widać, drugi tłuściutki jak pączek w maśle.
Tłusty patrząc na chudego mówi:
- Wiesz co... tak patrząc na ciebie to można by było pomyśleć, że w promilu 50 km to bieda... nie ma nic do jedzenia!!
Na to chudy patrząc na tłustego:
- A patrząc na ciebie to można pomyśleć, że to z twego powodu!!

by Iskierka

* * * * *

Pewna kobieta odwiedziła salonu tatuażu i powiedziała, że chce wytatuować sobie indyka na wewnętrznej stronie prawego uda tuż pod linią bikini. Pod indykiem miał być umieszczony napis: "Happy Thanksgiving".
Facet zrobił tatuaż i stwierdził, że wyszedł mu naprawdę świetnie.

Kobieta zatem poprosiła, by zrobił jej tatuaż Świętego Mikołaja z napisem "Wesołych Świąt" na wewnętrznej stronie lewego uda.
Facet zrobił, i ten również wyszedł całkiem nieźle.

Gdy kobieta zbierała się do wyjścia, facet spytał:
- Jeśli to nie tajemnica, dlaczego kazała pani sobie zrobić tak niezwykłe tatuaże na udach?
Kobieta odpowiedziała:
- Bo jestem chora i zmęczona ciągłym narzekaniem mojego męża, że nie ma niczego dobrego do zjedzenia między Świętem Dziękczynienia i Bożym Narodzeniem!

by Reszka

* * * * *

Pozwany: Wysoki Sądzie, chciałbym prosić o wyznaczenie mi innego prawnika.
Sędzia: A to dlaczego ?
Pozwany Ponieważ obecny obrońca z urzędu nienależycie dba o moje interesy.
Sędzia: Czy to prawda, panie mecenasie ? Panie mecenasie ?!
Obrońca z urzędu: Przepraszam, Wysoki Sądzie, zamyśliłem się i nie dosłyszałem pytania. Czy mógłby mi je pan powtórzyć ?|

by Strzelec

* * * * *

Nauczycielka pyta Piotrka:
- Zrobiłeś zadanie?
- Proszę pani, mamusia zachorowała i musiałem wszystko w domu robić...
- Siadaj, pała! A ty Witku, zrobiłeś zadanie?
- Ja proszę pani musiałem ojcu pomagać w polu...
- Siadaj, pała! A ty Jasiu, zrobiłeś zadanie?
- Jakie zadanie, proszę pani, mój brat wyszedł z więzienia, taka balanga
była, że szkoda gadać!
- Ty mnie tutaj swoim bratem nie strasz! Siadaj, trója!

by Zbiszek

* * * * *

Na ławce,na jednym z peronów dworca PKP w np. Lublinie,śpi mocno nawalony
gośc. W pewnym momencie przez megafon rozlega
się kobiecy, miły głosik :
- Pociąg osobowy do Warszawy odjedzie z toru przy peronie drugim.
Gośc otwiera oczy i bełkocze :
- Powtórz kuuuuurfa.
Głos z megafonu :
- Powtarzam, pociąg osobowy do Warszawy odjedzie...

by W_irek

* * * * *

Jednym z powodów, dla których Służby wojskowe mają problemy we wspólnym działaniu, jest fakt, że rozmawiają innym językiem. Na przykład:
Jeśli padnie rozkaz zabezpieczenia budynku, to:
- personel marynarki - wyłączy światła i zamknie drzwi na klucz
- wojska lądowe - będą okupowac budynek, żeby nikt się do niego nie dostał
- piechota morska - zaatakuje budynek, zdobędzie go i będzie bronić zmasowanym ogniem lub walcząc wręcz
natomiast siły powietrzne - podpiszą trzyletnią umowę na dzierżawę budynku z prawem pierwokupu...

by Roj

* * * * *

Wpada pacjent do dentysty:
- Ile pan bierze za leczenie kanałowe??
- 150 zł
- 150 zł za kilka minut roboty??
- Jak pan chce mogę to zrobić bardzo wolno...

by Salamandra

* * * * *

Amerykanin, Meksykanin i Pakistańczyk siedzą w barze i piją piwo. Meksykanin wypija swoje piwo i nagle podrzuca swój kufel do góry, wyciąga pistolet i strzelając rozbija kufel w pył. Mówi :
- U nas w Meksyku kufle są tak tanie, że każdy może ich mieć ile chce i nie musimy pić dwa razy z tego samego.
Pakistańczyk, będąc pod wrażeniem Meksykanina wypija piwo, podrzuca kufel w powietrze, wyciąga swój pistolet i strzelając rozbija kufel w pył. Mówi :
- U nas w Pakistanie mamy tak dużo piasku, z którego możemy robić kufle, że też nie musimy pić dwa razy z tego samego.
Amerykanin, zimny jak ogórek, wypija swoje piwo, podrzuca kufel do góry, wyciąga swój pistolet i zabija Meksykanina i Pakistańczyka i mówi:
- U nas w Ameryce mamy tylu Meksykanów i Pakistańczyków, że nie musimy pić z tymi samymi dwa razy...

by Zbiszek

* * * * *

Kobieta odwiedza doktora. Doktor patrzy i mówi:
- Wygląda pani na wycieńczoną. Czy spożywa pani 3 posiłki dziennie, tak jak nakazałem?
- Panie doktorze, a ja myślałam, że to ma być 3 osiłków...

by Dolarmiglo

* * * * *

Klasyka klasyki klasycznych żartów czyli: Szmoncesy:

Naczelnik policji zażądał, aby Joselewicz nauczył jego psa mówić, grożąc, że w przeciwnym razie go zastrzeli. Joselewicz przyprowadził psa do domu i opowiedział o wszystkim żonie, która wpadła w rozpacz.
- Ty już zginąłeś!
Na to Joselewicz:
- Ty się nie bój. Ja sobie zastrzegłem, że to zajmie do dziesięciu lat. A do tego czasu albo ta sobaka zdechnie, albo diabli wezmą naczelnika, albo z pomocą Bożą ja sam umrę.

by Mila_2

* * * * *

Pewien bogobojny Żyd, żyjący z rodziną w skrajnej biedzie, napisał list do Pana Boga, przedstawiając mu cały ogrom swej nędzy. Kopertę zaadresował "Do Pana Boga" i wyrzucił przez okno.
Traf chciał, że w owej chwili przechodził ulicą sekretarz bankiera Kona. Sekretarz zaniósł kopertę swemu pryncypałowi. Ten wzruszony treścią listu, dał sekretarzowi sto złotych, każe je zanieść biednym ludziom i powiedzieć, że on, Kon, jest w stałym kontakcie i że to właśnie Bóg przekazał mu wiadomość o ich losie.
Sekretarz wypełnił skrupulatnie polecenie szefa.
- Masz pojęcie - mówi żona biednego Żyda - jeżeli Kon dał nam z polecenia Pana Boga sto złotych, to ile musiał zatrzymać dla siebie za pośrednictwo!

by Jojobacincin

* * * * *

Rosenduft przegrał w karty i oświadcza, że zapłaci jutro, bo zapomniał wziąć ze sobą gotówki. Wanzenberg:
- To bezczelność, siadać do gry bez pieniędzy! Czym ja teraz zapłacę za kawę?

by Mila_2


Czy wiesz skąd się biorą wielopaki? To bardzo proste - zbieramy je z samych czubków najdorodniejszych postów na naszym forum Kawałki Mięsne. Kliknij i powiększ naszą kolekcję - może to Ty za tydzień nas położysz na łopatki...


Oglądany: 25474x | Komentarzy: 20 | Okejek: 11 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

18.05

17.05

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało