Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Czego nie wiesz o słynnym napisie "HOLLYWOOD"?

127 618  
359   16  
Wielki napis Hollywood kojarzy się zarówno z amerykańskim przemysłem filmowym, jak i wszelkiej maści dragami, seksualnymi orgiami i innymi ekscentrycznymi imprezami rozpasanych, zamożnych mieszkańców Kalifornii. Rok temu ten olbrzymi symbol skończył 90 lat! Z tego też powodu przypomnimy kilka szczególnie ważnych wydarzeń i faktów z historii słynnego napisu.


W założeniu wcale nie chodziło o przemysł filmowy

W 1923 roku przygotowano do oddania w ręce klientów osiedle położone na wzgórzu tuż za chińską częścią dzielnicy Los Angeles - Hollywood. Deweloperzy firmy odpowiedzialnej za ten projekt szukali dobrego sposobu na rozreklamowanie tego terenu. Z pomocą przyszedł niejaki H.J. Whitley - biznesmen, który nieco wcześniej również miał na głowie podobne przedsięwzięcie. Teren położony pomiędzy Highland Avenue a Vine Avenue nazwał „Whitley Heights” i aby ściągnąć do siebie potencjalnych klientów, postawił na wzgórzu wielki, rzucający się w oczy, napis.

Z tego samego pomysłu, a nawet z tej samej czcionki skorzystali deweloperzy terenu, który wówczas jeszcze zwał się...
 

Hollywoodland - atrakcja turystyczna...

W 1923 roku postawiono na wzgórzu trzynaście olbrzymich liter układających się w napis Hollywoodland. Deweloperzy Woodruff and Shoults wydali wówczas na ten projekt 21 tysięcy dolarów, co w przeliczeniu obecnie wynosiłoby prawie ćwierć miliona dolców.

Żeby tego było mało napis rozświetlany był przez 4000 żarówek! Zatrudniono nawet człowieka, który miał być odpowiedzialny za utrzymanie tej monumentalnej reklamy „na chodzie”. Do obowiązków Alberta Kothe należało m.in. wymienianie nieszczęsnych żarówek. Trzeba przyznać, że facet trochę roboty miał.

Wielkie, świecące literki spowodowały, że niczym muchy do stolca, na wzgórze zaczęli ściągać ciekawscy przyjezdni. Z jakiegoś powodu napis stał się wyjątkową atrakcją turystyczną.
 

… i idealne miejsce na odebranie sobie życia

W 1932 roku napis ten, a konkretnie literka „H”, okrył się dość ponurą sławą. Młoda aktorka - Peg Entwistle wdrapała się na sam czubek znaku, a następnie dała efektownego nura w dół wzgórza. Zginęła na miejscu.

Skoro mówimy o nieszczęsnej literce „H”, to trzeba tu dodać, że miała ona mało szczęścia - cztery lata przed samobójczą śmiercią artystki, wspomniany wyżej Albert Kothe za dużo wypił i zjechawszy z drogi przekoziołkował swoim Fordem po stromym zboczu wzniesienia. Roztrzaskało się nie tylko auto Alberta, ale i wielkie „H”, na którym wrak zatrzymał się...
 

Czarne chmury nad Hollywoodland

W połowie lat 40. osiedle było już zamieszkane i całkiem ładnie rozwijało się. Ta kosztowna reklama nie była więc już potrzebna. Tym bardziej, że mieszkańcom nie za bardzo podobał się ten szpetny, od paru ładnych już lat mocno zdewastowany kolos. Właściciele terenu postanowili więc sprzedać miastu ziemię, na której znajdował się napis. Od tego czasu ten olbrzymi „problem” znajduje się na terenie parku Griffith.


 

Hollywood

Włodarze miasta początkowo nie za bardzo wiedzieli, co zrobić z tym „gratisem”, który dostali wraz z odkupieniem terenu od Woodruff and Shoults. Najwidoczniej stać ich jednak było na wydanie 4 tysięcy dolarów na wywalenie z napisu końcówki „land” oraz gruntowne odświeżenie liter. Przy okazji naprawiono mocno sfatygowaną literkę „H”...

Decyzję o zachowaniu nietypowego billboardu pomogli podjąć mieszkańcy Los Angeles, którzy chętnie podpisywali petycje sprzeciwiające się likwidacji napisu, który przez ostatnie lata zdołał urosnąć do rangi symbolu miasta.
 

Napis kończy 50. i znów ma problemy

W 1973 roku, z okazji ukończenia 50 lat, billboard ponownie został odświeżony. Przy okazji Zarząd Dziedzictwa Kulturalnego nadał napisowi tytuł „Historycznego Punktu Orientacyjnego”.

Niestety, pięć lat po tym jak całe miasto cieszyło się z urodzin swojego charakterystycznego symbolu, termity postanowiły zając się drewnianymi elementami konstrukcji, w wyniku czego litera „O” runęła w dół. W tym samym roku jakiś nawiedzony podpalacz podłożył ogień pod literą „L”.

O LYWOOD znów trzeba było naprawiać. Reperację wyceniono na 250 tysięcy dolarów. Miasto nie za bardzo chciało po raz kolejny wydawać gruby hajs na te przeklęte literki. Z pomocą nieoczekiwanie przyszedł sam Hugh Hefner - właściciel „Playboya”. Majętny wydawca zorganizował zbiórkę pieniędzy na ratowanie podupadającego symbolu. Każda z liter znalazła swojego sponsora. Wśród darczyńców znalazł się m.in. Alice Cooper oraz studio Warner Bros.

Alice Cooper - oficjalny właściciel literki "O".

 

I tak też stary napis został zrównany z ziemią, na jego miejscu wylano 194 tony betonu, a helikoptery pomogły w przetransportowaniu na miejsce nowych, stalowych liter.
 

HOLLYWEED!

W 1976 roku pewien dowcipniś i miłośnik marihuany - David Finegood - rozwiesił na obu literach „O” płachty, które całkiem zmieniły znaczenie symbolu. Na cześć nowego, kalifornijskiego prawa, które znacznie złagodziło restrykcje związane z posiadaniem trawki, wzgórze przyozdabiał efektowny napis HOLLYWEED.

O ile tego typu akcje nie szkodziły konstrukcji, to już coraz częstsze wizyty wandali doprowadziły do zapewnienia billboardowi odpowiedniej ochrony.

Napis strzeżony bardziej niż Fort Knox

Aby nie dopuścić do zniszczenia liter, czy też uniemożliwić samobójcom wdrapywanie się na ich czubek, zainstalowano specjalnie zaprojektowany system ochrony. Napis otoczono siatką z drutem kolczastym, zainstalowano czujnik na podczerwień, 24-godzinny monitoring, alarmy, mikrofony oraz czujniki ruchu. Dodatkowo co jakiś czas nad wzgórzem przelatuje helikopterowy patrol.


 

Hollywood niszczy Hollywood

Najczęściej niszczonym w filmie amerykańskim symbolem jest Statua Wolności. Prawdopodobnie zaraz za nią  stoi opisywany tu napis. Jak wiadomo hollywoodzcy filmowcy wyjątkowo lubują się w efektownych katastrofach, a roztrzaskanie w drobny mak tej olbrzymiej ikony na bank zaboli każdego widza, w którego sercu płonie ogień szczerego patriotyzmu...

I tak też w 1974 w filmie „Trzęsienie Ziemi” napis zniszczony został przez... trzęsienie ziemi (kto by się spodziewał?), również wielki wstrząs niszczy litery w filmie „Superman” z 1978 roku. Tymczasem w produkcji Stevena Spielberga „1941” napis rozstrzelany zostaje przez pilota wojskowego samolotu, a w filmie „Rocketeer” konstrukcję uszkadza pewien oprych, nieumiejętnie obsługujący swój zaopatrzony w silnik rakietowy plecak. Widzowie „Ucieczki z Los Angeles” mieli okazję widzieć hollywoodzki billboard w ogniu, a fani katastroficznej tandety podziwiali jego destrukcję w wyniku spotkania z tornadem w filmie „Pojutrze”.

Źródła: 1, 2, 3, 4


Oglądany: 127618x | Komentarzy: 16 | Okejek: 359 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

10.12

09.12

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało