Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Prawdziwa historia latających mioteł

108 962  
536   40  
Wiedźma – stara jędza z pypciem na nosie, posiadaczka czarnego, wyleniałego kocura i domku stojącego na kurzej łapce. Ze znającą się na tworzeniu magicznych mikstur z ziół, żabich odwłoków oraz strupów nietoperza, szamanką kojarzy się jeszcze jeden bardzo charakterystyczny element. To miotła, na której posępna czarodziejka zwykła latać.

Od niepamiętnych czasów folklorystyczne podania mówią o wiedźmach, które za środek transportu obrały sobie swoje sękate miotły. Jako że leciwe szamanki mogły przecież zaczarować każdy inny przedmiot i uczynić z niego swój latający pojazd, z jakiegoś powodu wybór padł na coś tak przyziemnego jak zapyziały badyl z pękiem, związanych sznurkiem, brzozowych zasuszonych gałązek. Czyż nie lepiej w tej roli sprawdziłby się dębowy stół, miękka poduszka, czy drzwi od stodoły? Przy tych ostatnich, smętna miotła wyglądałaby niczym Trabant przy Maybachu.

Tak czy inaczej wszyscy pamiętamy takie czarownice jak na przykład Wiedźma Hazel:

Ze względu na treść, ten artykuł jest dostępny tylko dla osób pełnoletnich.

Żeby przeczytać go w całości zaloguj się, a jeśli masz 18 lat i nie masz jeszcze konta na JM załóż sobie konto bojownika. Wymagane jest konto aktywne.

Oglądany: 108962x | Komentarzy: 40 | Okejek: 536 osób


Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

24.09

23.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało