Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Parę słów o równości płci, czyli dlaczego faceci są dyskryminowani

101 022  
255   81  
Sporo mówi się ostatnio o równości płci. A to mężczyźni czujący się kobietami domagają się praw do rodzenia dzieci, a to kobiety czujące się mężczyznami domagają się refundowania przez NFZ operacyjnego wstawienia sobie Wacka.

Do tego wszystkiego co raz odzywają się zastępy feministek, które publicznie jojczą, że my - faceci jesteśmy szowinistycznymi świniami i że mamy większe prawa niż samice... Chcemy zabrać głos w tej dyskusji, bo to właśnie my czujemy się przez kobiety dyskryminowani!

Zaczniemy od spraw najbardziej banalnych, czyli od sympatycznego nawiązywania kontaktu fizycznego. Już w tej kwestii facet jest z miejsca na pozycji przegranej.

Klepnięcie w tyłek

Jak czuje się facet, który został klepnięty w zad przez ładną dziewczynę? Zdecydowanie wyróżniony. Ten niewinny gest to miły komplement, który wcale nie musi być odczytany jako brutalne zaproszenie do odbycia energicznej prokreacji w najbliższym szalecie. Ot, poprawiający humor na resztę dnia komunikat niewerbalny i tyle.
Kobieta klepnięta w tyłek najczęściej wrzeszczy, zaczyna toczyć pianę, boleśnie tłucze „napastnika” torebką, obcasem, płytą chodnikową, lub czymkolwiek co wpadnie jej w ręce (a potem płacze, że się jej pazurek ułamał, no i gdzie tu logika?) i wszczyna alarm, jakby co najmniej ktoś jej nerkę bez znieczulenia usuwał. Przyjeżdża policja, facet zostaje zakuty w kajdanki i trafia pod sąd oskarżony o próbę analnego gwałtu zwieńczonego brutalnym zabójstwem i zakopaniem zwłok w pobliskim lesie...


Czy wyobrażacie sobie, jak by to wyglądało, gdybyśmy to my tak histerycznie reagowali na tego typu gesty? Ta suka, przeciskając się do wyjścia z autobusu, otarła się udem o moje krocze! Czuję się molestowany i domagam się rekompensaty strat moralnych!
Ale będąc jeszcze przy tematach seksu, warto wspomnieć o wibratorach i innych orgazmicznych gadżetach.

Seks-zabawki

Z jakiegoś powodu posiadanie wielkiego, uzbrojonego w zestaw końcówek czarnego dildo, który w momencie doprowadzenia właścicielki do szczytu podniecenia wygrywa ludową melodię plemienia Zulusów, nie jest w żadnym wypadku uwłaczające. O niczym zdrożnym też (no może poza seksualnym temperamentem, ale to przecież nic złego, prawda?) to nie świadczy.
Sytuacja wygląda inaczej, gdy to facet przyzna się do posiadania dmuchanej lalki czy silikonowej repliki waginy. Biedak nie tylko zostaje wyróżniony opinią żałosnego, zakompleksionego onanisty, ale i jego paskudne perwersje wzbudzą niezdrowe podejrzenia. Od dymania gumowej kobiety przecież już tylko krok do seksualnego bezczeszczenia zwłok czy gwałcenia noworodków!


W ogóle to zauważyliście, że z jakiegoś powodu facet na dzień dobry stygmatyzowany jest jako potencjalny pedofil, który wykorzysta każdą okazję, aby skrzywdzić dziecko?

Każdy facet to potencjalny pedofil

Na wypadek, gdyby w mężczyźnie obudziła się bestia, trzeba faceta trzymać z daleka od dzieci. Już pomijamy sam fakt, że w przypadku większości rozwodów to kobieta najczęściej dostaje prawo do opieki nad potomkiem, ale niekiedy dochodzi też do jeszcze większych absurdów. Oto niezły przykład - cztery znane, „światowe” linie lotnicze wprowadziły zakaz przydzielania osobom nieletnim miejsc koło dorosłych mężczyzn. Tak na wszelki wypadek...


Nie gap się na cycki!

Temat omawiany był już wiele razy, ale i my się chętnie powtórzymy. Kobieta pragnąc wyeksponować swe atuty zakłada stanik zwany push-up, optycznie zamieniający jej mikry biust w całkiem pokaźny, godny uwagi cyc. Ewentualnie, jeśli natura obdarzyła ją dużymi piersiami, zakłada kiecę z dekoltem odsłaniającym zarówno dwie dorodne krągłości, jak i głęboki wąwóz pomiędzy nimi. Żeby cycki bardziej rzucały się w oczy, panie namaszczają je oliwką lub posypują brokatem. W sumie to równie dobrze mogłyby zamontować sobie na swych dojach policyjną syrenę alarmową czy świecący neon z krzykliwym napisem - „TU SĄ MOJE CYCKI! ZOBACZCIE CYCKI!”. I tak też kiedy doceniwszy wysiłki kobiety dyskretnie sobie zerkasz na te dwa cuda, musisz być przygotowany na to, że ich właścicielka poczęstuje Cię zamaszystym liściem i zwyzywa od seksualnych dewiantów, perwersów i zboczonych sukinsynów.


Tymczasem nam zdecydowanie odebrano prawo do paradowania z wypucowanymi jajkami dumnie wystającymi z naszych rozporków! Też chcielibyśmy chwalić się naszymi krągłościami, majestatycznie bujając nimi podczas marszu. A jak któreś babsko odważyłoby się zerknąć na nasze krocze, to również odpowiedzielibyśmy wściekłym atakiem.

Przemoc domowa

To już nie tylko wizja faceta-brutala lansowana przez ruchy feministyczne. Mężczyzna bezlitośnie tłukący swoją małżonkę to często element wizerunku filmowego bad-guya (swoją drogą – czemu zawsze geniuszami zła są faceci?). Mogłoby się wydawać, że mieszkanie z przedstawicielem płci brzydkiej (no i ku#wa! czemu „brzydkiej?) porównywalne jest z zamknięciem się w klatce ze wściekłym gorylem.
Wstyd się przyznać, ale według niektórych statystyk to właśnie panie częściej w domach dopuszczają się rękoczynów niż mężczyźni. Cały problem w tym, że facet, który dostanie od swej żony wałkiem w łeb, nie pójdzie się nikomu poskarżyć, aby nie wyjść na stłamszonego przez samicę frajera.


Facet zarabia więcej?

Jedno z dział wytaczanych przeciw „samczej dominacji” to problem zarobków, które według feministek są wyższe, jeśli jest się facetem. Nie lubimy uogólniań i w odpowiedzi, bez większego problemu, możemy przytoczyć przykłady miejsc pracy, w których panie dostają zdecydowanie większe wynagrodzenie niż mężczyźni np. asystentki medyczne, onkolożki, kosmetyczki, agentki nieruchomości, psycholożki, maklerki giełdowe czy modelki. Dyskryminacja facetów? No, ba! Ale nie będziemy robić z tego jakiejś draki i podpalać się na znak protestu przeciw jawnemu ciemiężeniu naszej płci.
Wracając jednak do zarobków – najbardziej drastyczna różnica w wynagrodzeniach obserwowana jest w branży porno, gdzie kobiety zarabiają kilkukrotnie więcej niż mężczyźni. A nie zapominajmy, że to głównie od facetów zależy, czy dana scena będzie dobra, czy nie. Utrzymanie wzwodu przez kilka godzin zdjęć to nie lada wyzwanie nawet dla najtęższego rębacza!


Homoseksualizm również nie dla mężczyzn

Tak, musieliśmy dojść też do tego gorącego tematu, który z jakiegoś powodu wywołuje wśród prostego ludu fale agresji i zaciekłych dyskusji zwieńczonych (standardowo) oblewaniem się najgorszymi pomyjami.
Uważamy, że nawet w kwestiach homoseksualizmu facet ma bardziej przesrane niż kobieta. No, bo spójrzmy - geje kojarzą się z grzechem, kolorowymi piórkami, klubem „Błękitna ostryga”, sodomią i wszelkimi innymi paskudnymi, godnymi wiecznej pogardy, dewiacjami. Krótko mówiąc - jeśli w naszym kraju jesteś ciotą, to najczęściej musisz mieć większe jaja niż niejeden kipiący testosteronem ultra-heteryczny zakapior.

Tymczasem sprawa wygląda nieco inaczej w przypadku lesbijek. Związki damsko-damskie są bardziej przez społeczeństwo akceptowane. Ba, ci sami faceci, którzy w imię walki z obrzydliwą promocją homoseksualizmu najchętniej widzieliby wszystkich gejów w rowie zalanym betonem, bardzo często bawią się swoimi pompkami oglądając lesbijskie pornosy.

Najpierw kobiety i dzieci!

Moglibyśmy tak wyliczać i wyliczać. Tylko po co? Podziały będą zawsze (niedaleko patrzeć – pewnie już teraz w komentarzach trwa regularna bitwa;)).
O tym, że życie pań jest dla nas ważniejsze niż nasze własne niech też świadczy fakt, że podczas większości katastrof, gdzie istnieje szansa na uratowanie ofiar, najczęściej pierwszeństwo mają kobiety i osoby nieletnie. Tak na przykład było podczas tonięcia słynnego Titanica. Kapitan Edward Smith wiedząc, że statek idzie na dno, podjął decyzję o zapełnianiu szalup ratunkowych kobietami i dziećmi. Mężczyznom wcale się ten pomysł nie spodobał i wbrew poleceniu szefa tego bajzlu, bezczelnie próbowali ratować swoje życie. Wówczas za broń sięgnęli członkowie załogi i wymachując pistoletami odganiali facetów od szalup. W rezultacie 70% uratowanych pasażerów Titanica to kobiety i dzieciaki.


Na koniec mała niespodzianka. W imię burzenia międzypłciowych podziałów, zaprzyjaźnione wydawnictwo GrajmyRazem.pl za wiedzą i z błogosławieństwem Wielebnego Joe Monstera ogłasza casting dla par pragnących stać się profesjonalnymi testerami gier erotycznych. Zgłoszenia składajcie tutaj. Ze wszystkich chętnych wytypowane zostanie 18 par, które bezzwrotnie otrzymają gry, związane z nimi gadżety i komplet bielizny erotycznej.
Jeśli wierzyć organizatorom konkursu – jedna z par będzie miała przyjemność testować produkty u boku samego Rocco Sifreddiego. My raczej w taki zaszczyt nie wierzymy, ale kto wie?
1

Oglądany: 101022x | Komentarzy: 81 | Okejek: 255 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

20.10

19.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało