Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

10 kanap, na widok których architekci wnętrz łapią się za głowy

130 470  
213   23  
Czy to ważne jak wygląda kanapa, skoro wygodnie się na niej siedzi? Dla niektórych bardzo ważne, dla innych - marginalne. Oto 10 kanap, które wymykają się wszystkim standardom. Estetyki, wygody, praktyki, ergonomii... Długo by wymieniać.

Truchło nie kanapa

Bardziej niewdzięczne zwierzęta niż koty? Nie ma takich. Eksponują pazury, nie słuchają poleceń, chodzą własnymi ścieżkami, zajmują kanapy, a o właścicielu przypominają sobie jedynie w porze karmienia. Oto "Słodka zemsta" - 3,5-metrowej długości kanapa w kształcie kota. Dla wszystkich tych, którzy mają dość kotów wylegujących się na ludzkich kolanach. Najwyższy czas wyłożyć się na kocie (nie ściągając sobie na głowę krytyki oszołomów z TOZ-ów). Gigantyczna kanapa w kształcie kota ma jedną niepodważalną wadę - z której strony by nie patrzeć, wygląda jak wielkie truchło. A to wątpliwa ozdoba salonu.

Tort nie kanapa


Co innego ta oto kozetka, będąca w rzeczywistości całkiem porządnym kawałkiem czekoladowego tortu. Tym sposobem twórca dzieła, Leandro Erlich, skutecznie zachęcił odbiorców do aktywnej konsumpcji sztuki.

Babka piaskowa


Także w tym wypadku rozmiar ma znaczenie - największa piaskowa kanapa powstała przy okazji maratonu w Londynie. Może i nie jest to mebel nadający się do ustawienia w salonie, ale na plaży powinien się sprawdzić. Bez problemu pomieści kilkanaścioro tzw. siedzących po warszawsku - dupą na piasku.

Kanapa firmy krzak


Być może leniwi chętniej wychodziliby na dwór, gdyby mogli zabrać ze sobą swoją ulubioną kanapę. Jednak targanie ciężkiego zwykle mebla dość diametralnie kłóci się z sensem (względnie - ideologią) lenistwa. Dlatego też w Wielkiej Brytanii... wyhodowano dwanaście 9-metrowych kanap na świeżym powietrzu. Co jak co, wydają się wygodniejsze od piaskowych.

Pocałuj kanapę...


Stara jak świat loteria fantowa głosiła, że wystarczy pocałować żabę, by móc wziąć w losowaniu jednego niepowtarzalnego księcia. Tej żaby - na szczęście - całować nie trzeba. Wystarczy na niej usiąść. Przemiana w księcia nie jest wliczona w cenę (gdyby jednak do owej doszło, to czy księżniczka automatycznie dosiadłaby księcia?), a ta oto czarna ropucha to element kolekcji "Zwierzęce meble do siedzenia" Maximo Riery. Tył mebla z pewnością nie ustępuje artystycznie frontowi.

Kanapa niedźwiedzia


Przerośnięty Miś Uszatek? W zasadzie... tak. To element ekspozycji w jednym z amerykańskich muzeów nauki. Jak by nie patrzeć, "kanapa" ta zdecydowanie wygląda jak żywcem przeniesiona z muzeum.

Kaktus


Kolce wam w dupy, powiedział z radością projektant, prezentując kaktusową kanapę. Niestety nie dosłownie kaktusową - mimo że z daleka naprawdę można by pomyśleć, że ktoś postanowił przerobić pustynne kwiatki na legowisko, wszystko to tylko kwestia odpowiednio realistycznie wyglądającego nadruku. Tak czy inaczej efekt robi wrażenie. Przynajmniej przez pierwsze kilka sekund.

Latająca kanapa


Latający dywan czy latająca miotła - wśród wyznawców jednej, jak i drugiej sztuki latania wciąż nie ma zgody. Faktem jest jednak, że z miotły trudniej niż z dywanu zrobić... kanapę. Tonio de Roover (nazwisko nieprzypadkowe) uziemił brykę Alladyna na stalowym stojaku, czyniąc z niej mebel, który idealnie uzupełni wystrój wnętrz dekorowanych dywanami wieszanymi na ścianach.

Kanapa prosto z gór


To kolejny ciekawy pomysł, aaaaleeee... Wszystko w porządku, tylko dlaczego siedzieć trzeba akurat na mokrym? Poza tym górskiej kanapie nie sposób niczego zarzucić. Projekt Gaetano Pesce pojawił się na Design Week w Mediolanie. I choć ciepło przyjęty przez bloggerów meblowych (tak - właśnie ich wymyśliłem), jakoś nie zdołał się upowszechnić.

Kanapa. Mur-beton.


Skoro żyjemy w betonowej dżungli, dlaczego mielibyśmy nie spać na betonowych kanapach? To betonowe arcydzieło powstało nie bez powodu - miało dowieść precyzji maszyny służącej do rzeźbienia w betonie. Cóż - wierność szczegółów zdecydowanie świadczy na korzyść maszyny. I na niekorzyść projektantów. Koniec końców zawsze można było wyrzeźbić coś bardziej widowiskowego niż kanapę...

Oglądany: 130470x | Komentarzy: 23 | Okejek: 213 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

22.10

21.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało