Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Autentyki DXXXVI - Zamówienia w firmie

62 120  
183   11  
Dziś będzie o odstresowaniu, reakcji chemicznej, uwadze w dzienniczku i m-karcie. Zapraszam do czytania i zachęcam do opisywania swoich autentyków.

Niezręczna sytuacja

Moje dwa chłopaki - ślubny i drugorodny (7 lat) poszły dzisiaj po szkole do KFC (wiem, błąd dietetyczny, wiem) w towarzystwie kolegi z klasy i jego mamy. Siedzą, jedzą, nie palą lulek, gadają. Swawola. Siedmiolatki brykają, siorbią colę i planują, że spotkają się u siebie na noc. Tylko który u którego?
- Może ty Mikołaj do mnie przyjdziesz spać?- pyta kolega mojego syna.
- No może...- odpowiedział bez entuzjazmu Mikołaj - Nie wiem, czy będę u ciebie spać. Bo u mnie w domu to codziennie wieczorem moja mama mnie odstresowuje.

I teraz, według sprawozdania mojego faceta, wszelka konsumpcja ustała.
Mama kolegi popatrzyła osłupiała na moje dziecko.
- No odstresowuje - radośnie opowiadała Mikołaj - Na początku trochę bolało, ale teraz jest już fajnie

Tu chłop podjął błyskawiczną decyzję, że absolutnie należy jakoś to wszystko skomentować. Wyjaśnił, że mamy z małym taki układ - ja codziennie przed snem masuje mu kark, żeby odpędzić złe sny, bo tam się kumuluje stres i wtedy złe sny nie przychodzą i w ogóle blablabla. Faktycznie, to takie nasze małe zaklinanie rzeczywistości.

Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że kobita uwierzyła w to, co usłyszała i nie muszę się obawiać nalotu specjalnych służb w chałupie.

by konwalia


* * * * *

Ćwiczenia z chemii

Przełom lat 70 i 80, ostatnie w tym roku ćwiczenia z chemii na Uniwersytecie Śląskim, srogi prowadzący, cisza taka że słychać tylko bzykanie co większych much..

- Jak państwo widzą tę ciecz wprowadzamy tutaj, dodajemy to, podgrzewamy, przepuszczamy. Otrzymaną ciecz proszę rozlać do tylu menzurek ilu jest uczestniczących w ćwiczeniach. Wszyscy mają?

Podnosi menzurkę, błogi uśmiech pojawia się na twarzy.

- No to szczęśliwego Nowego Roku, panowie!

by Fiol78

* * * * *

Zakupy jednoczą


Siedzę sobie raz podczas "rodzinnych zakupów" na ławeczce w dziale ogrodniczo-budowlanym w jakieś tam Castoramie w Lublinie. Moja ładniejsza połówka z córką wybierały jaśki do sypialni i trwało to już jakiś czas... Podchodzi facet - na oko 40 lat. Zagaduje mnie: "Wolne obok?" Przesuwam swoje 4 litery i zapraszam. Chwila milczenia i koleś zagaduje do mnie w te słowa: "Ku***wa! Już 2 godziny zasłony wybiera! Och***jeć idzie!" posiedzieliśmy tak z 20 minut, pogadaliśmy. Moje dokonały w końcu wyboru. Na odchodne życzyłem mu powodzenia... Nic tak nie łączy mężczyzn w bólu, jak zakupy kobiet...

by donmaliniacco

* * * * *

A teraz chwila przerwy na stare dobre czasy, czyli wspominki sprzed 300 odcinków. Tak, to się działo prawie 6 lat temu.

Ważny powód

Pewnego razu mój (już) ex nawiązał kontakt z pewną lekkich obyczajów dziewczyną (nie, nie robiła tego za pieniądze - dawała free trial). Zaproponowała mu spotkanie i takie tam, ale odmówił (!). Do rzeczy.
Spędziliśmy razem, tylko we dwójkę Sylwestra, mocno się ścięliśmy, wiec szybko poszłam spać. Następnego dnia rozmowa:
On - Wiesz dzwoniła do mnie o 5 rano ta Niunia, że pokłóciła się z chłopakiem i chciałaby do mnie wpaść...
Ja - I co jej powiedziałeś??!! (z nadzieja, ze ja w końcu spławił na dobre)
On - Powiedziałem, że nie może przyjść...
Ja - No i dobrze!
On - ... bo Ty jesteś u mnie.

by switch666

* * * * *

Rodzina

Właśnie pojawiły się u nas w sprzedaży zajączki, baranki, kurczaczki... Podobają się zwłaszcza dzieciom. Mamom trochę mniej. Oto przykładowa scenka:
[D]ziecko - Mamusiu, zobacz jakie śliczne!
[D] - Mamusiu, kup mi kurczaczka! Taakiego malutkiego(dokonano wyboru). Mamusiu jeszcze trzeba kupić mu mamę (został wybrany większy).
[D] - Mamusiu, jeszcze tatę!
[M]ama - Ojciec nieznany!

by lilianaa60

* * * * *

Podręczny słowniczek

W scenie występują:
Wyedukowana Pani Kasjerka (WPK)
Niepolski Obcokrajowiec (NO)

Miejsce akcji: Dworzec PKS wielce oświeconego miasta

Akt drugi
Scena pierwsza

Do kasy na dworcu PKS w wielce oświeconym mieście podchodzi Niepolski Obcokrajowiec. Wyciąga z kieszeni małą karteczkę oraz wydrukowany plan odjazdów autobusów. Z uśmiechem na ustach odczytuje co na karteczce ma napisane i pokazuje wydruk.
NO: - Ci ten aftobust zatszymuje w Kraśnyśtaw?
WPK: - Proszę pana, w zasadzie, to należy poinformować kierowcę o chęci wysiadania, gdyż jest to autobus pospieszny, jedzie przez Krasnystaw, ale bezpośrednio się w nim nie zatrzymuje.
NO: - ...
NO: - Ci ten aftobust zatszymuje w Kraśnyśtaw?
Wyedukowana Pani kasjerka - Przecież mówię panu, że jeśli pan chce wysiąść w Krasnystawie to należy poinformować kierowcę w miarę wcześniej o chęci wysiadania, a skoro jest pan niepolskim obcokrajowcem i pan nie rozumie co mówię, to już nie mój problem.
NO: - ...
NO: - Ci ten aftobust zatszymuje w Kraśnyśtaw?!
WPK: - Tłumaczyłam to już i więcej nie będę powtarzać. Następny proszę!
Niepolski Obcokrajowiec zmartwiony faktem, że nie dowiedział się Ci ten aftobust zatszymuje w Kraśnyśtaw odchodzi od okienka, klnąc w duchu na Wyedukowaną Panią kasjerkę. Ukochana w języku obcym tłumaczy Niepolskiemu Obcokrajowcowi o co właściwie chodziło. Wielce uradowany, z faktu, że ktoś wreszcie mu wytłumaczył Ci ten aftobust zatszymuje w Kraśnyśtaw, sięga do kieszeni i wyciąga mały notes.
Podchodzi do Wyedukowanej Pani kasjerki i nie zważając na innych stojących w kolejce recytuje:
- Jeśteś śtara krofa. Nie bede z Tobom rozmawiau!
WPK: - ...
Mina Wyedukowanej Pani kasjerki była warta wszystkie pieniądze. I tak ładnie jej powiedział, nieprawdaż?

by nieznam


I powracamy do autentyków teraźniejszych:


* * * * *

Uwaga

Mój syn chodzi do szóstej klasy. Pewnego dnia dał mi swój dzienniczek i powiedział że muszę się tam podpisać pod tym co pani napisała, bo mu tak kazała. Wzięłam dzienniczek i czytam to co zostało napisane przez nauczycielkę:
"Patryk (czyli mój syn) wezwany do odpowiedzi powiedział, że nie będzie zeznawał bez adwokata".

by 12345lol

* * * * *

Wybrnął

Siedzę w autobusie, na kolejnym przystanku wsiada parę osób w tym, jakiś chłopak. Sprawa jest taka, ze kierowca zazwyczaj nie sprawdza na kogo wydana jest m-karta , jak usłyszy charakterystyczne piknięcie to wpuszcza delikwenta do autobusu. W tym przypadku sprawdził. Pyta się więc , czy to pan jest Mariola ******?
Chłopak na to, że tak.
- Nie wygląda pan.
- Hormony.
I o dziwo pozwolił mu jechać.

by ShubNiggurath


* * * * *

Zamówienia w firmie

- Ja Mc Royala.
- Ja Wieś Maca.
- Jak Big Maca.
- A ten z rybą to jak się nazywa?
- Mc Rela.

by Misiek666

Chcesz poczytać więcej autentyków, wejdź na nasze forum "Kawałki mięsne". Jeżeli chciałbyś opowiedzieć jakąś zabawną historię ze swojego życia, możesz zrobić to na forum (koniecznie zaznaczając przy wątku taki znaczek: ), lub wysłać ją TYM TAJNYM KANAŁEM W tytule maila wpisz Autentyk.


Oglądany: 62120x | Komentarzy: 11 | Okejek: 183 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

18.01

17.01

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało