Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Wielopak Weekendowy DXXXVI

92 601  
237  
Dziś pójdziemy do spowiedzi, następnie przejdziemy się z wizytą do lekarza, by finalnie zasiąść na kozetce u psychiatry...


Przychodzi facet do spowiedzi:
- Ojcze, zgrzeszyłem... zabiłem człowieka.
- Synu, czy uczyniłeś to w gniewie?
- Nie no.Tutaj... w Malborku.

by Misiek666


* * * * *

Przyjeżdża wnuczek do dziadka na wieś i od płotu woła:
- Burek!Burek! Burek! Chodź do mnie!
- Dziadek to usłyszał i mówi: Zmieniłem mu imię na "Randap" *
- Dlaczego?
- Bo wszystko na co nasika to albo usycha albo rdzewieje...

by Mateo_81

* * * * *

Byliśmy dzisiaj z żona u lekarza:
- Wygląda na to, że jest pani w ciąży.
- Nie panie doktorze - odpowiedziałem - ona zawsze tak wygląda.

by Colinek_szczecin

* * * * *


U psychiatry:
- Doktorze, byłem najemnikiem i partyzantem, większość życia w punktach zapalnych globu spędziłem. Niedawno zacząłem spokojne życie i wydaje mi się ono takie przaśne, nudne...
- Rozumiem. Tutaj jest dziewięć tabletek aspiryny. A tu - tabletka strychniny. Zabija momentalnie. I nie w sposób jej od tych dziewięciu odróżnić. Proszę brać jedną dziennie i wrócić do mnie za tydzień.
Po tygodniu:
- Panie doktorze, przywrócił mnie pan do życia! Znów czuję się jak na wojnie, każdy dzień może być moim ostatnim!
- Dziwne...
- No nie, naprawdę tak jest.
- Dziwne... Przecież się pomyliłem i dałem panu dziewięć tabletek strychniny.

by Peppone


* * * * *

Wiktor trzy tygodnie ćwiczył karate.
Wieczorem spotkał chuliganów.
I trzy tygodnie nie ćwiczył karate.

by Leszek_z_balkonu


* * * * *

- Jaki jest grzecznościowy zwrot do narkomana?
- Waćpun
- A do narkomanki?
- Naćpanna

by PabloT79

* * * * *



Nie zostawiaj swojego psa zamkniętego w samochodzie. Gdy temperatura na zewnątrz dochodzi do 30 stopni C, w środku może ona dojść nawet do 50C. Psa powinno się przyrządzać w 180 stopniach, inaczej ryzykujesz zatrucie pokarmowe.

by Colinek_szczecin

* * * * *

- Czemu w waszym mieście do tej pory nie udało się zbudować wiaduktu nad linią kolejową?
- Widzicie, rzecz w tym, że mer przed każdymi wyborami obiecuje, że ten wiadukt zbuduje. I ludzie go już na piątą kadencję wybrali. Jeżeli w końcu zbuduje ten wiadukt, to nie będzie miał co obiecywać i go nie wybiorą.

by Peppone

* * * * *



A sto wielopaków temu śmialiśmy się np. z tego:

Kiedy ich oczy pierwszy raz się spotkały, Leon poczuł się jak nigdy dotąd. Nie wiedział, czy to dlatego, że się zakochał od pierwszego wejrzenia, czy też dlatego, że akurat srał za garażem.

by leepsky


* * * * *

Ostry dyżur. Poobijany pacjent już po zabiegach. Lekarz wypełnia druczek.
- Nazwisko?
- Kowalski.
- Data urodzenia?
- 19 kwietnia 1971...
- Żonaty?
- No co pan? Nie... ja z motocykla spadłem.

by Misiek666

* * * * *

Pierwsza randka:
- Po co ci takie wielki szpilki?
- Słyszałam, że podobają ci się wysokie dziewczyny.
- Wolę inteligentne.
- Dlatego założyłam okulary.

by Leszek_z_balkonu


* * * * *

Tutaj znajdziesz cały Wielopak_weekendowy_CDXXXVI.

Chcesz się jeszcze pośmiać? Zawsze możesz zajrzeć do naszej przepastnej kopalni dowcipów i poczytać 535 poprzednich odcinków Wielopaka Weekendowego... Życzymy dobrej zabawy! 

Znasz świetny i nowy dowcip? To wrzuć go na nasze forum "Kawałki mięsne". Ale radzimy najpierw poczytać obszerne archiwa forum i strony głównej oraz korzystać z wyszukiwarki przed wrzuceniem czegokolwiek, sprawdzając czy nie jest to tzw. gwóźdź czyli coś, co już tutaj czytaliśmy. A wtedy być może to właśnie Ty za tydzień rozbawisz tysiące czytelników kolejnego Wielopaka weekendowego!

Oglądany: 92601x | Okejek: 237 osób


Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało