Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Autentyki DXIX - Ma pan telefon?

72 948  
232   24  
Dzisiaj przedstawimy wam historię pewnego pielęgniarza, podpowiemy paniom jak dobrze sprzedać towar oraz wybierzemy się na mecz do Rumunii...

NUMER "NA POLICJĘ"

Zdarzyło mi się dawno temu...

Wracam z imprezy narąbany jak Messerschmitt i w oczekiwaniu na środek transportu przysnąłem... Nagle budzi mnie ktoś i słyszę: "Policja!". Coś mi śmignęło w pustym łbie, że już pewnie na izbę jadę. Ale słyszę: "Ma pan telefon?". Nie byłem w stanie podnieść łba. więc kiwnąłem głową, a głos powiedział: "To poprosimy". Człek głupi wyciągnął telefon z kieszeni i podał...

I dopiero za jakieś kilkanaście minut zajarzyłem, co się stało, ale już nie było kogo gonić. Dobrze, że dokumentów nie chcieli ;)

by _dugi_

* * * * *

SOSNOWA Z SOSNOWCA


Siedzimy w samochodzie, w którym właśnie jest pompowane koło. Ja i dzieciaki.
- Wiesz, synek, kupiłam ci dzisiaj półkę - mówię do starszego.
Starszy zrozumiał: bułkę.
- A z czym? - pyta.
- No z niczym jeszcze, zwykła sosnowa - odpowiadam.

WIELKIE, WIELKIE OCZY

- SOSNOWA?! Z SOSNY?!
- Tak. We wtorek dowiozą ci z Argosa razem z reszta mebli...

JESZCZE WIĘKSZE OCZY

Koniec pompowania koła.
Starsze dziecko nie odezwało się do końca jazdy myśląc, że matka zwariowała. Pomyłka wyjaśniła się w domu.

by konwalia


* * * * *

KURZE NÓŻKI


Nasamprzód: babka jest od wczoraj w szpitalu na badaniach, matka od tygodnia w Oddessie, jarecki sam z kotem i psem. Ja latam z jęzorem na brodzie od rana do nocy, ale jakieś pół godziny temu pojawiłem się na wezwanie babcine u ojca, rosół dla niej do szpitala ugotować - kobieta lubi moją kuchnię. Stary jak to stary, kurczaka kupił i włożył do zamrażalnika "żeby się nie popsuł". No w mordę misia, cycki bym wyciął, kotlety przy okazji mu zrobił, bo w lodówce widzę tylko pomidory i pasztetową. Wrzuciłem kuraka do gorącej wody i go macam co chwilę, czy już nadaje się do amputacji, bo też chcę w końcu usiąść na dupie, przejrzeć joe i napić się piwa.
Dzwoni telefon. Była z jakąś pierdułą:
Ja: Wiesz piękna, oddzwonię do ciebie później, bo zajęty trochę jestem.
Była: A co robisz?
Bez przemyślenia sprawy wypalam:
- Rozkładam nogi kurze...
Uszczęśliwiony złośliwy syk, czuję jak jad trawi mój telefon:
- Co, nie powodzi się?

Kurfa, pójdzie w miasto jak nic...

by skijlen

* * * * *

DAWNO, DAWNO TEMU...


Wyskoczyliśmy dziś na mały piknik ze znajomym małżeństwem.
Po drodze okazało się, że 24 sierpnia właśnie, 38 lat temu, o godzinie trzeciej po południu, nasza parka się poznała.

W samochodzie dyskusja zeszła na temat miejsc, które w bliższej lub dalszej okolicy warto jest zwiedzić. Rzuciłam, że chętnie wybrałabym się ponownie do akwarium w Genui, bo byłam tam jakiś już czas temu, a i wizyta była niezadowalająco krótka.

Znajoma podjęła temat, pytając swojego męża:
- A pamiętasz, Heniuś? My też byliśmy w akwarium w Genui, pamiętasz? W którym to było roku?
Na co Heniuś, z wzrokiem zatraconym we wspomnieniach:
- Nie pamiętam, który to był rok, ale ryby to jeszcze czarno-białe pływały...

by oiko

* * * * *

NIE UPILNOWAŁ


Pracuję jako asystent osób niepełnosprawnych. Pod opieką mam dwóch młodych mężczyzn cierpiących na autyzm i/lub głębokie upośledzenie umysłowe. Historia będzie dotyczyła podopiecznego, który absolutnie nie wygląda na niepełnosprawnego. Chłopak jest dobrze zbudowanym, wysokim, czarnoskórym nastolatkiem który absolutnie nie wyróżnia się z tłumu i wygląda bardzo łagodnie - spróbujcie go sobie wyobrazić i zatrzymajcie ten obraz. P. jest niemy, ale ma w zwyczaju nagle, bez żadnego ostrzeżenia, rzucać się z krzykiem do szaleńczego biegu. Przy okazji jeszcze wymachuje rękami uderzając się przy tym po głowie. Wrażenie robi piorunujące, ale nigdy nie zrobił nikomu krzywdy. Ta historia przydarzyła się mojemu koledze z pracy.

D.: Zabrałem go do parku. Pogoda była piękna, słońce świeciło, więc się położyliśmy na trawie, relaksowaliśmy się. Ja podziwiałem widoki. Widoki, sztuk cztery, naprawdę fajne dziewczyny, stały nad stawem, karmiły kaczki i jakieś tam inne ptaki. Leżę wiec tak sobie, relaksuję się, P. leży obok mnie, ja podziwiam, on po prostu leży. I wiesz co on mi nagle zrobił? Poderwał się z tej trawy i rzucił do biegu wrzeszcząc przeraźliwie i jeszcze machając tymi swoimi łapami i ruszył w stronę tych dziewczyn! Ale to nie było najgorsze! Najgorsze było, że jedna z tych dziewczyn tak się przestraszyła, że wskoczyła do wody!
Ja też się zerwałem i biegnę w ich kierunku, nie wiem co mam robić, czy mam z siebie zdzierać ubrania i wskakiwać, żeby ją ratować, czy co. Znalazłem jakąś gałąź, ale wierz mi to było żałosne, taka gałąź długości ramienia, i jej podaję. Ta dziewczyna cała mokra, ciuchy upaprane w całym tym ptasim gównie i innym syfie, makijaż jej cały spłynął, masakra, mówię ci. Jej koleżanki leżą na trawie ze śmiech, a ten idiota biega dookoła nas i wrzeszczy i sam już nie wiem czy mam ją ratować czy nim się zająć.
W końcu wydostałem tę dziewczynę ze stawu, tłumaczę jej, że on jest niepełnosprawny, ta na mnie się drze, że powinienem go pilnować. To jej tłumaczę, że on bywa nieprzewidywalny, ale jest niegroźny.
Doszedł jeszcze dodatkowy element absurdu. Ona się mnie pyta: "I jak ja teraz wrócę do domu?!" Ja: "A gdzie mieszkasz?". Ona: "W Hayes!". Ja: "No to autobusem!".
Sprawdziłem, czy nic jej nie jest, zabrałem P. i oddaliłem się spiesznym krokiem zostawiając ją z tymi jej przyjaciółkami, też rozmazanymi zresztą, ale dlatego, że się popłakały ze śmiechu.

by galene

* * * * *

A teraz chwila przerwy na stare dobre czasy, czyli wspominki sprzed 300 odcinków. Tak, to się działo prawie 6 lat temu.

PRACA SEZONOWA

W moim miasteczku jest znany zakład pogrzebowy (tu nazwa pochodząca od nazwiska właściciela). Któregoś dnia jeden mój znajomy jechał samochodem obok wspomnianego zakładu i zauważył przy wejściu opartego o drzwi właściciela. Minę miał jakąś posępną i zadumaną. Więc ten mój znajomek zatrzymuje się koło niego i woła:
- Co Jureczku tak stoisz? Martwy sezon?

by Bluesminus

* * * * *

NIEFORTUNNE SPOTKANIE

Kolega opowiedział historie która miała miejsce niedawno.
Mam znajomego który para się rycerstwem, czyli ma miecz, zbroję, kolczugę i inne narzędzia do zabijania. Razem ze swoim bractwem organizują pokazy walk inscenizacje bitew itp.
Pewnego razu wracał z treningu, miał założona kolczugę, na to kurtka i miecz na plecach. Szedł sobie spokojnie ulica i nagle wyskoczył do niego jakiś ćpun.
Ćpun, jak to ćpun, kasy chciał, a że rycerze ćpunów nie lubią, powiedział mu:
- Spie**alaj.
Napastnik na to wyciągnął nóż i dźgnął go w brzuch. Musze jeszcze dodać, że narkoman zrobił oczy jak spodki, no bo wsadził kosę w brzuch człowiekowi a ten nic (kolczuga). Rycerz amator był już wkurzony i dobył miecza. Narkoman widząc to, przeraził się niesamowicie i krzyknął:
- O ku**a, nieśmiertelny! - i uciekł z miejsca zdarzenia.

by extrema

* * * * *

DWIE STRONY WYJAZDU INTEGRACYJNEGO

Czas fabrycznego wyjazdu integrity zbliża się wielkimi krokami. Jednym słowem Sodomia i Gomoria Panie...
Koleżanki rozmawiają i wyjeździe i jedna drugą pyta czy tamta jedzie:
- Wiesz z jednej strony bym chciała, ale z drugiej nie bo...
I tu przechodzący obok kolega zatrzymuje się przy nich i udając, że coś pisze w notesie, wchodzi im w pół słowa:
- Małgośka... Pierwsza tura... Anal skreślamy...

by Misiek666



I powracamy do autentyków teraźniejszych:

* * * * *


SZOWINIZM PO CZESKU

Pisząc licencjat na temat mitu o założeniu Pragi natknęłam się na kwiatuszek, który bardzo mi się spodobał. Kosmas to taki czeski odpowiednik naszego Galla Anonima, napisał kronikę, która opisuje dzieje Czech. I wśród tych jego smętnych, sztywnych akapitów znalazłam średniowieczny diss na kobietę:D

"O, krzywda mężom nie do zniesienia! Dziurawa kobieta męskie sądy sprawuje zdradliwym umysłem! Wiemy, zaiste, że kobieta czy stojąc, czy zasiadając na tronie niewiele ma rozumu, a ileż mniej, gdy leży na poduszkach? Zaprawdę, wtedy bardziej zdatna jest do przyjęcia małżonka niż do dyktowania praw mężom. Pewne jest bowiem, że kobiety mają długie włosy, a rozum krótki. Lepiej jest umrzeć mężom niż to znosić! Z ludów i plemion natura pozostawiła zakałą jedynie nas, którym brak rządcy i męskiego sądu i których gniotą babskie prawa".

by Permanently

* * * * *

KULTURA PRZEDE WSZYSTKIM

Przypomniało mi się, jak wymieniali ogrzewanie u mnie w bloku (na stancji). Podpinali blok pod miejskie. Fachowcy latali po pionach, orali ściany jak mogli. Któregoś razu budzą nas w nocy o 9.00 żeby ich wpuścić. Wychodząc godzinę później po korytarzu niósł się taki dialog:
- To ile dzisiaj, po 4?
- Młody, dzisiaj kulturalnie. Tylko wódeczka.

by Sawpel

* * * * *

KIBICE PROSZĄ O POWTÓRKĘ


Transparent kibiców Legii w Bukareszcie:

"Dziękujemy za przyjęcie polskiego rządu w 1939 roku. Prosimy pilnie o powtórkę."

by Peppone (photo by Misiek666)


* * * * *

RYKI


W środowy wieczór jechałem autobusem na trasie Warszawa-Rzeszów. Jak zapewne wiecie w tym samym czasie trwał mecz Legii Warszawa ze Steauą Bukareszt. Wysłałem smsa do znajomego, do którego jechałem z informacją, gdzie jestem, a chciałem przy okazji poznać aktualny wynik. Napisałem dokładnie tak:
,,Napisz mi jak mecz, minąłem Ryki."
Po chwili otrzymałem odpowiedź:
,,1:1. Nie wiem, gdzie słyszałeś te ryki kibiców, bo mecz w Bukareszcie, nie na Legii"

by addiii

* * * * *

EAU DE TOILETTE

Wchodzę do perfumerii z postanowieniem zakupu jakiegoś pachnidła innego niż CK. Raz się żyje, pomyślałem, nieważne ile będzie kosztowało byle fajnie i byle inaczej.
Walę więc do pani za ladą:
- Co może Pani zaproponować facetowi, który nie liczy się z kosztami?
A Pani z uśmiechem na twarzy:
- Siebie....

W życiu tyle w perfumerii nie nakupowałem...

by daro01

* * * * *


Chcesz poczytać więcej autentyków, wejdź na nasze forum "Kawałki mięsne". Jeżeli chciałbyś opowiedzieć jakąś zabawną historię ze swojego życia, możesz zrobić to na forum (koniecznie zaznaczając przy wątku taki znaczek: ), lub wysłać ją TYM TAJNYM KANAŁEM W tytule wpisz Autentyk

Oglądany: 72948x | Komentarzy: 24 | Okejek: 232 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało