Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

7 umarłych, którzy są regularnie widywani przez żyjących

120 824  
257   26  
Mówi się, że Elvis żyje. To samo zresztą mówi się niekiedy o PRL-u, ale to zupełnie inna historia. Oto 7 postaci, które wedle wszelkich znaków na niebie i ziemi już dawno powinny być martwe, a mimo to raz na jakiś czas wciąż jeszcze widywane są żywe. Podobno.

Tupac Shakur

Pisanie piosenek o zastrzelonym, a później wskrzeszonym mężczyźnie, to doskonały pomysł jak na czarnego rapera, który miał potem sam zginąć w strzelaninie. Wielbiciele twórczości 2Paca nie wierzą, że muzyk umarł, a jako dowód podają właśnie to - upublicznione po jego podważanej śmierci piosenki, które na dobrą sprawę można by uznać za opisujące własną historię Tupaca. Na dodatek powielania informacji o dalszym życiu rapera nie ustrzegli się nawet dziennikarze CNN, a zdjęcia rzekomego Tupaca raz po raz pojawiają się w serwisach plotkarskich na całym świecie. 

Jezus Chrystus



Wśród wszystkich osób, które mimo śmierci wciąż jeszcze "widywane są żywe", ten facet nie ma absolutnie żadnej konkurencji. Według oficjalnej wersji Jezus Chrystus nie żyje już niemal od 2 tysięcy lat, a mimo to pełno jest ludzi, którzy są w stanie go ujrzeć. Ba, pełno jest ludzi, którzy twierdzą, że ów Jezus jest wszędzie, zatem nie tylko oszukał śmierć, ale również podstawowe prawa fizyki. Ale nie od dzisiaj wiadomo, że tam, gdzie kończy się logika, zaczyna się religia.

Księżna Diana



Zderzenie księżnej Diany z paryskim tunelem było jednym z bardziej widowiskowych wypadków w historii, z określanego mianem bunkra mercedesa niewiele zostało. 16 lat od śmierci księżnej i 2,5 miliona oglądających pogrzeb to dla niektórych wciąż za mało. Nie brakuje osób przekonanych, że cały wypadek to jedna wielka mistyfikacja, a przedstawienie zorganizowano po to, by uwolnić Dianę od uciążliwej przypadłości nazywanej brytyjską rodziną królewską. Według niektórych wizjonerów księżna Diana wciąż żyje i ma się dobrze. Zamiast spędzać czas z podstarzałym księciem Karolem, rodzi kolejne dzieci Dodiemu Al-Fayedowi.

Andy Kaufman



Do ogłupienia milionów ludzi wcale nie trzeba wiele wysiłku. Mało powiedziane - nie trzeba nawet religii ani partii politycznych! Wystarczy drobna plotka. Ta plotka sprawiła, że Andy Kaufman, komik znany m.in. z "Taxi", mimo śmierci na raka płuc wciąż uważany jest za żywego. Współpracownik Andy'ego, Bob Zmuda, wypalił w pewnym momencie, że Kaufman rozważał sfingowanie własnej śmierci. Lawina ruszyła. Według niektórych amerykański komik zaprzyjaźnił się z drugim wiecznie żywym, Elvisem, i razem podróżują po świecie, przyprawiając setki fanów o szybsze bicie serca.

Michael Jackson



Michael Jackson, czarno-biały król popu - zmarł już w czasach YouTube, więc łatwiej o dokumentację jego rzekomego dalszego życia. I faktycznie - nie brakuje w Internecie nagrań, raz prezentujących niby samego piosenkarza, raz jego ducha wędrującego po korytarzach posiadłości. Fani MJ wskazują na brak jednoznacznej autopsji i szereg innych szczegółów. Na dodatek jeśliby spojrzeć na zyski ze sprzedaży utworów przez wytwórnie muzyczne, to tak: Michael Jackson nie dość, że żyje, to jeszcze znajduje się w doskonałej biznesowo formie.


Jim Morrison



Jedynym, co w 1971 roku zostało po Jimie Morrisonie, wokaliście The Doors, była jego dziewczyna, zapieczętowana trumna i świadectwo zgonu, stwierdzające, że muzyk zmarł na atak serca - tyle przynajmniej ujrzał reprezentujący Morrisona agent z Elektra Records. Wystarczyło kilka dni, aby historia o śmierci wokalisty - łączona regularnie z poważnym uzależnieniem od narkotyków - została podważona. Widziano ponoć, jakoby jeszcze tego samego tygodnia, w którym wystawiono akt zgonu, Jim Morrison wsiadał na pokład samolotu. Wątpliwości w sprawie śmierci muzyka mieli nie tylko rozczarowani fani The Doors, ale nawet muzycy zespołu.

Elvis Presley



Jak na trupa, Elvis Presley ma się znakomicie. Wciąż pamiętają o nim fani na całym świecie, jego nagrania wciąż są odtwarzane i wykonywane w nowych aranżacjach, a legenda wciąż żyje. Podobnie jak - według niektórych - sam Elvis. Ironizując, można by stwierdzić, że więcej osób widziało Elvisa po śmierci niż za życia, a i twórcom mitów nie zabrakło wyobraźni. Według niektórych z nich Presley zafascynowany był jedną z teorii Schoenfielda, w ramach której autor sugerował, jakoby jeszcze jeden wielki nieobecny, Jezus Chrystus, miał przedawkować narkotyki, tak że przez kilka dni - według pewnej księgi trzy dni - wydawał się martwy. Rzekomo Elvis, bliski przyjaciel wszelkiej maści narkotyków, mógł był w stanie coś takiego powtórzyć.

Źródła: 12

Oglądany: 120824x | Komentarzy: 26 | Okejek: 257 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

13.08

12.08

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało