Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Nietypowe wykorzystanie zwierząt w wojsku i służbach specjalnych

92 383  
289   24  
Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle. Gdy i baba nie da rady, można skorzystać z pomocy zwierząt. Np. pszczół - by wykryć bombę, lub myszoskoczków - by zidentyfikować pośrednika tej bomby.


#1. Szpiegujące delfiny

Mało kto wie, że w wojnie wietnamskiej i operacji Iraqi Freedom brały udział delfiny. Amerykańska marynarka wojenna od 40 lat prowadzi program polegający na trenowaniu morskich ssaków. Delfiny są szkolone, by namierzać wrogich nurków lub groźne obiekty. Gdy zwierzę coś zauważy, wraca do łodzi patrolowej i dotyka znajdujący się na niej czujnik. Zaalarmowany opiekun zakłada zwierzęciu specjalny reflektor lub syrenę alarmową, po czym delfin płynie z powrotem do obiektu, by zostawić w jego okolicy powierzone urządzenia - i wskazać tym samym jego położenie swojemu opiekunowi.


#2. Pszczoły - wykrywacze bomb


Pszczoły miodne mają doskonały węch - dzięki czułkom mogą wykrywać w powietrzu najmniejsze drobinki pyłków i po "śladach" kierować się do kwiatów. Okazuje się, że pszczeli węch równie dobrze radzi sobie ze... składnikami użytymi do produkcji bomby. Gdy, uprzednio przeszkolony, owad wyczuje w powietrzu podejrzany zapach, natychmiast zaczyna poruszać ssawką - organem służącym do pobierania pokarmu. Pszczoły trzymane są do tego celu indywidualnie, w specjalnych tubach.

#3. Myszoskoczki - wykrywacze terrorystów


Myszoskoczki potrafią wyczuwać adrenalinę znajdującą się w ludzkim pocie. Z tego powodu, w latach 70. ub. wieku, brytyjski kontrwywiad chciał korzystać z pomocy tych gryzoni przy wykrywaniu potencjalnych terrorystów na lotniskach. Pomysł został podobno wdrożony przez Izraelczyków na lotnisku w Tel Awiwie. Do klatek z myszoskoczkami wdmuchiwano powietrze przechodzących przez bramkę ludzi, a zwierzęta miały przycisnąć przycisk, jeśli wyczuły wysokie stężenie adrenaliny. Szybko się okazało, że myszoskoczki nie potrafią odróżniać zapachu adrenaliny wydzielanej przez zestresowanych terrorystów od zapachu adrenaliny zestresowanych lataniem ludzi, wobec czego ostatecznie zrezygnowano z ich usług.

#4. Psy przeciwczołgowe


Podczas II wojny światowej na pomysł trenowania żywych, samonaprowadzających min przeciwczołgowych wpadli Sowieci. Trenowali pieski zwyczajnie - karmiąc je tylko z dolnego włazu czołgu. Przed akcją głodzone, doczepiano ładunek wybuchowy i wypuszczano przed wrogie czołgi. Gdy psy podchodziły pod pojazd, następowała detonacja ładunku. Niektóre z radzieckich źródeł podają, że w ten sposób udało się zniszczyć 300 niemieckich czołgów, ale w rzeczywistości psy były zbyt mocno wystraszone zgiełkiem panującym na polu bitwy, by wykonać swoje zadanie (trenowano je na stojących w bezruchu czołgach).

#5. Insekty-cyborgi


Amerykański Departament Obrony, w ramach programu Hybrid Insect Initiative, wszczepia przeobrażającym się insektom elektroniczne mikrourządzenia. Dzięki wczesnej fazie przeobrażenia tkanka obrasta urządzenia, a owady stają się naturalnymi nośnikami mikrofonów lub czujników.

#6. Koty szpiegowskie


W latach 60. CIA wydała 20 milionów dolarów na program, w którym trenowano koty do przenoszenia urządzeń szpiegowskich. Amerykanie chcieli podsłuchiwać Sowietów dzięki zainstalowanym w kocie bateriom i mikrofonowi oraz antenie umieszczonej w ogonie. Po pięciu latach trudnych szkoleń udało się wystartować z pierwszą poważną misją, w efekcie której kot został przejechany przez samochód zaraz po jej rozpoczęciu. Ostatecznie program pod wdzięczną nazwą "Acoustic Kitty" uznano za kompletne fiasko i rozwiązano w roku 1967.

#7. Gołębie wojenne


Rola gołębi pocztowych w wojnach jest dość powszechnie znana. Ptaki służyły do przekazywania rozkazów, map, nagrań oraz niewielkich przedmiotów. Podczas inwazji na Normandię gołębie odegrały niebagatelną rolę w przekazywaniu informacji o pozycjach wojsk niemieckich. Historycy szacują, że nawet 90% wiadomości wysłanych przez armię amerykańską za pośrednictwem gołębi w trakcie II wojny światowej dotarło do celu. Brytyjczycy z kolei odznaczyli 32 ptaki medalem Dickin Medal - dowodem najwyższego wojskowego uznania dla bohaterstwa zwierząt na polu bitwy.

#8. Lwy morskie


Biorą udział w tym samym programie co delfiny i wykonują podobne zadania, choć zakres ich działań jest szerszy. Lwy morskie potrafią bowiem zakładać obiektom lub nurkom samozatrzaskującą się klamrę, którą trzymają w pysku podczas pływania. Po założeniu klamry obiekt lub nurek zostaje wyciągnięty z wody na łódź za pomocą liny przymocowanej do zatrzasku. Usługi lwów wykorzystywano m.in. w Zatoce Perskiej.

#9. Nietoperze-bombowce

W trakcie II wojny światowej Amerykanie szukali skutecznego sposobu atakowania japońskich miast. Z pomocą przyszedł im dentysta. Dr Lytle S. Adams zaproponował, by przymocowywać do nietoperzy niewielkich rozmiarów urządzenia zapalające, zamykać nietoperze w klatkach i klatki zrzucać na Japonię. Nietoperze po wylądowaniu miały się z klatek wydostawać i szukać schronienia w japońskich budynkach, a w końcu: doprowadzać do podpaleń tych budynków. Ku rozpaczy Amerykanów zwierzęta częściej "sabotowały" własne bazy. Ciągnące się próby usprawnienia nietoperzy doprowadziły ostatecznie do zlikwidowania, wartego w sumie 2 miliony dolarów, programu w 1944 roku.

#10. Wojtek - walczący niedźwiedź


Najbardziej znany niedźwiedź służący w armii, czyli Wojtek-Polak, którego historia od jakiegoś czasu zatacza coraz szersze kręgi.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Oglądany: 92383x | Komentarzy: 24 | Okejek: 289 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało