Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Autentyki DXIV - Tablice rejestracyjne

123 127  
367   20  
Dziś przeczytamy o dziwnym SMS, młodej z rasistowskimi myślami, pomocy bliźniemu, nowej umowie u operatora i zgłoszeniu skradzionych tablic rejestracyjnych. Zapraszam.

SMS Z NIEZNANEGO NUMERU

Dostaję dziś rano z nieznanego numeru sms:
- Ku*wa jaki kac. Suchy ból w mostku, objawy nagłego odstawienia.
- A kto pisze?
- Przepraszam, pomyłka...
- Nie szkodzi, ja też zdycham po wczorajszym..
- Taki kraj. Klinujemy?

by noiacc

* * * * *

RASISTOWSKA MŁODA


Niespodziewany splot okoliczności zmusił nas do godzinnej przerwy w podróży. Postanowiliśmy zrobić frajdę Młodej i spędzić tą godzinę w galerii handlowej. Początkowa euforia nastolatki zamieniła się w depresję. Za dużo, za tanio, a czasu tak mało. Snuje się pomiędzy regałami jak cień i ogląda czego nie zdąży kupić. Ja korzystając z okazji oglądam super tanie bluzeczki. Waham się pomiędzy granatową i czarną. Chcąc się upewnić w wyborze nieświadomie mówię na głos:
-Wezmę czarną, czarny wyszczupla.
W tym momencie mija mnie Młoda i głosem bezgranicznej rezygnacji mówi:
- Mamek, czarny nie wyszczupla, Czarny kradnie.

by wiedzma___

* * * * *

POMOC BLIŹNIEMU

Zawsze marzyło mi się zostać bohaterem, no i masz, miałem okazję, wraz z moją lubą się wykazać.
Wracamy z knajpy późną nocą, już mamy wsiadać do taksówki gdy zauważyliśmy że jakiś pan mocno uspokaja swoją kobietę... Za włosy o drzewo. Jako, że nie byłem dawno w żadnym pogo to okazja do rozładowania nerwów sama się znalazła, podbiegłem do gościa, kulturalnie go odciągnąłem za kark (a ten był wyjątkowo duży), szarpnąłem za dres i już szykowałem się na dżentelmeński pojedynek, gdy pan w dresie zaczął się nieudolnie tłumaczyć i ogon podwijać, w tym czasie moja Iv zajęła się babką, która jak się okazało dostała ataku astmy, a jej luby wyrzucił jej inhalator i stosował terapię wstrząsową na jej atak. Telefon na policję, telefon na pogotowie. O dziwo policja przyjechała raz dwa, na karetkę już trzeba było dłużej czekać, bo do lokalizacji potrzebowali również całą masę niepotrzebnych informacji. Gdy przyjechała karetka poczuliśmy się już niepotrzebni, więc z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku udaliśmy się w stronę taksówki. Jak się okazało pan złotówa szybko zawinął wrotki widząc całą sytuację, więc pozostało nam tylko jedno. Poszliśmy nad kanał, usiąść na ławeczce, napić się piwka, uspokoić, popatrzeć na łabędzie. Nawet 5 minut nie minęło i może ze dwa łyki piwa jak podjechał do nas patrol policji w pięknym terenowym wozie. Efekt końcowy, dwa mandaty po 100 zł za picie w miejscu publicznym. No tak, gratyfikacja pieniężna dla państwa naszego kochanego za pomoc udzieloną bliźnim...

by Meliur


* * * * *

NOWA UMOWA

Koleżanka przedłużała umowę na telefon komórkowy u jednego z naszych miłych operatorów. Pan, który Ją obsługiwał, na okoliczność nowej umowy zmieniał różne funkcje, usługi i tym podobne - zgodnie z zapotrzebowaniem.
- Tę funkcję już Pani aktywowałem - przyjdzie SMS z potwierdzeniem, tę funkcję też aktywowałem, ale w tej trzeciej sprawie to będę musiał do Pani zadzwonić jutro.
- Dobrze - odpowiedziała spokojnie Koleżanka - to ja Panu podam numer telefonu...

by illy

* * * * *

A teraz chwila przerwy na stare dobre czasy, czyli wspominki sprzed 300 odcinków. Tak, to się działo prawie 6 lat temu.

KOCHANY TEŚĆ

W wakacje był u nas mój teść [T] i siostra mojego kochanego męża z wizytą na tydzień (mój teść to super gość i spoko się rozumiemy). My we trójkę (ja, teść, siostra) siedzimy w domu. Dzwoni moje kochanie [MK]:
[MK] - Już wychodzę z pracy. trzeba coś kupić?
[J]a – Nie, wszystko jest. Przychodź szybko, czekamy.
Rozłączyliśmy się.
[J] - No MK już idzie, właśnie dzwonił.
[T] (z zainteresowaniem) - I on tak dzwoni codziennie do ciebie zanim wyjdzie z pracy?
[J] - Zawsze(Uhahana z dobrego męża).
[T] (zamyślenie i pełna konsternacja) - To muszę mu powiedzieć żeby tak nie robił!

by lelwica

* * * * *

BOHATER

Z kolegą troszkę popiliśmy. Wracamy w nocy przez miasto, aż tu naprzeciwko nas pojawia się silny oddział prewencji (chyba z 10 ich było). Na ich widok kumpel się zatrzymał, popatrzył na mnie i pyta.
- Zejdziemy im z drogi czy rozpędzimy?

by Ksiadz

* * * * *

WPADLI NA SIEBIE

Byłem dziś świadkiem następującej sytuacji. Stałem sobie spokojnie na światłach, gdy nagle przebiegła obok mnie młoda kobieta. A że było czerwone to jeździło dużo samochodów. I tak sobie kicając dziewoja wpadła na jeden z nich. Nie jechał, co prawda z dużą prędkością, ale mimo to zatrzymała się na przedniej szybie. Usłyszałem tylko jak wysapała:
- Tata?
A on ze zdziwieniem odpowiedział:
- Madziu, nie poznałem cię. Co ty tu robisz?

by miasek


I powracamy do autentyków teraźniejszych:

* * * * *

TACA

Stoimy na mszy przed kościołem, bo pogoda zachęca do zaczerpnięcia kolorów z promieni słońca. Nasze 5 letnie "tornado" kręci się wokół jak to przystało na mającego symptomy "nadpobudliwości" szkraba. Obok stoją sąsiedzi w podobnym zestawie, z tą różnicą, że ich pociecha nie wywołuje wokół siebie fali zniszczenia. Nadchodzi jeden z momentów, kiedy "tornado" się uspokaja na widok zbliżającego się kapłana, pobierającego "dobrowolną" ofiarę. Nasz "ułożony" z dumą wrzuca piątaka do koszyka, rzuca wzrokiem na rówieśnika stojącego nieopodal i bez zahamowań, używając pełnej skali swego głosu rzuca:
- Hej Filip, zapłaciłeś?

Miny licznie zebranej gawiedzi - bezcenne.

by mik3sz


* * * * *

FORMULARZ

W związku z przyznanym dofinansowaniem na szkolenie, kolega (C) i koleżanka (L) wypełniają w pracy formularz dotyczący rasy poszczególnych uczestników szkolenia. C wyczytuje poszczególne rodzaje:
C: W kategorii Azjatów wyszczególniono: Azjata (Chiny), Azjata (Indie), Azjata (Pakistan), Azjata (Bangladesh) i Azjata (inne).
L: Kto przynależy do grupy Azjata (inne)?
C: Azjaci którzy mają wizę.

by Colinek_szczecin

* * * * *

ROZWIĄZAŁ PROBLEM

Młody (lat 3) bawi się samochodzikami. Nie mógł podłączyć naczepy do ciągnika siodłowego. Słyszę:
- To trudne idę do taty.
Przylazł i daje mi z tekstem:
- Masz połącz, to trudne. A ty jesteś łatwy na trudne.

by Charakterek

* * * * *

TABLICE REJESTRACYJNE

Bardzo dawno temu z samochodu taty ktoś ukradł tablice rejestracyjne. Pojechaliśmy zgłosić sprawę na komisariat. Zrobiliśmy to późnym wieczorem, kolo 23. Tata nie chciał czekać do rana, bo by spać nie mógł. Na miejscu "w okienku" siedział gość w okularach na oko 15 dioptrii. Taki Stępień z 13 posterunku. Poza nim nie ma na komisariacie NIKOGO. Cisza i spokój. Sam Stępień nie wygląda na zajętego bo chyba właśnie go obudziliśmy.

S [Stępień] - Słucham?
T [Tata] - Chciałem zgłosić kradzież tablic rejestracyjnych
S - Musi Pan zaczekać jak kolega wróci ze zdarzenia to przyjmie zgłoszenie. Proszę sobie usiąść.

Po czym Stępień rozsiadł się wygodnie w fotelu jakby czekał aż Morfeusz po niego wróci.

T - A Pan nie może przyjąć zgłoszenia?
S - (nie otwierając nawet oczu) - Nie, bo ja mam dzisiaj dyżur na okienku...

Tata się lekko podirytował, ale z władzą nie wygrasz. Więc pogodził się z losem i wyszedł na papierosa. Po paru minutach Tata wrócił.

S - (obudzony trzaskiem drzwi) Słucham?
T - ?
S - No słucham? Co się stało?
T - Noo. Tablice rejestracyjne mi ukradli.
S - (zrywając się na równe nogi) - Ku**a, Panu też?!

by borcenty

Chcesz poczytać więcej autentyków, wejdź na nasze forum "Kawałki mięsne". Jeżeli chciałbyś opowiedzieć jakąś zabawną historię ze swojego życia, możesz zrobić to na forum (koniecznie zaznaczając przy wątku taki znaczek: ), lub wysłać ją TYM TAJNYM KANAŁEM W tytule maila wpisz Autentyk.


Oglądany: 123127x | Komentarzy: 20 | Okejek: 367 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało