Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Rzeczy, których kobiety nie powinny mówić do swoich facetów

289 251  
663   87  
Chwilami mamy wrażenie, że mózgi naszych pań w procesie ewolucji pozbawione zostały simlocka blokującego je przed gadaniem głupot. Czy to źle? Zależy jak na to spojrzeć. Z jednej strony to najlepszy sposób na pozbycie się balastu, który gdzieś tam się pod czerepem zalęgł, z drugiej zaś to idealny sposób na wyprowadzenie swego mężczyzny z psychicznej równowagi. Musicie bowiem wiedzieć, że pewnych rzeczy facetom nie powinno się mówić.


„Wielkość nie ma znaczenia.”

No, ba! Pewnie, że nie ma. Zależność pomiędzy długością fajfusa a poziomem seksualnej satysfakcji kobiety została już dawno obalona przez męską, międzynarodową ekipę badawczą. Ponadto bzdurą jest, że wielkość naszego auta ma jakikolwiek związek z naszymi członkami. To tak jakby sugerować, że wymiary robotów kuchennych mają coś wspólnego z kalibrem waszych łechtaczek! Pragniemy też zaznaczyć, że tabletki na powiększenie penisa, tak często reklamowane w spamowych e-mailach, wcale nie działają, a do tego psują wątrobę, brzydko pachną i często powodują swędzącą wysypkę na mosznie. Tak nam w każdym razie powiedział brat znajomego, którego przyjaciel przez przypadek taką tabletkę skonsumował. A w ogóle to już nie poruszajmy tego tematu. Doprawdy, nie ma o czym mówić...


„Musimy porozmawiać”

Hasło to działa na nas mniej więcej tak jak supercios Sub-Zero - raz wypuszczone przez kobietę, trafia faceta niczym lodowaty pocisk i powoduje, że ten otwarty jest na zalew szybkich, bolesnych uderzeń zadawanych przez bezduszną samicę. Prawda jest taka, że porozmawiać możemy zawsze, ale kiedy chęć ucięcia sobie inspirującej pogawędki dodatkowo podkreślona jest przez informację o pilnej potrzebie jej przeprowadzenia, to najczęściej rozmowa dotyczy zerwania, zdrady, prośby o zakup drogiego, całkiem nieprzydatnego przedmiotu, który wzbogaci damską garderobę lub zwiastuje falę cierpkiego op#erdolu za czyn, który rzekomo popełniliśmy, popełniamy lub z całą pewnością kiedyś tam popełnimy.

„Czy on już jest w środku?”

Nigdy, ale to nigdy tak nie mów! Nawet jak go tam nie ma, to zachowuj się, jakby tam był!*
*Być może kiedyś w naszym garażu rzeczywiście stanie Bugatti!


„Podoba ci się tamta dziewczyna?”

I co? Że niby po takim pytaniu, które padło z ust naszej piękniejszej połówki, mielibyśmy z jedną ręką na sercu, a drugą na Piśmie Świętym, udzielić szczerej odpowiedzi? Tym bardziej, że dziewczynę, o którą pytacie, bralibyśmy niczym Rumuniątko jałmużnę? W ten sposób zmuszacie nas do kłamstwa. A to bardzo brzydka rzecz, która Bozi jest niemiła! Nie wiemy co w tym wypadku jest gorsze - zostać nakrytym na łganiu czy cierpieć przez płynącą z głębi serca prawdomówność. Oszczędźcie więc nam wstydu i nie zadawajcie takich pytań.



„O czym myślisz?”

Pół biedy, gdybyśmy rozmyślali o budowie wału korbowego, gęstości atmosfery na Neptunie czy dajmy na to - seksie analnym z Wilmą Flintstone (no, co? Całkiem zacny z niej milf!), ale my faceci tak mamy, że często nie myślimy o niczym. Absolutnie. Tkwimy sobie zawieszeni w takim próżniowym bąbelku i rozkoszujemy się chwilą wolną od trosk, gadających bab i upierdliwego natłoku myśli. Błogość, relaks i święty spokój potrafi jednak zniszczyć przechodząca w pobliżu samica, która złośliwie przebije nasz bąbelek, domagając się szczegółowych wyjaśnień i analizy tego, o czym myśleliśmy. Czy tak trudno zrozumieć, że można myśleć o niczym?



„Czy w tej sukience wyglądam grubo?”

Tak.

„Z iloma dziewczynami spałeś przede mną?”

Pytanie, po którym lepiej szybko zmienić temat, bo każda odpowiedź może się źle dla nas skończyć. Czemu? A temu, że kolejnym będzie prośba o powiedzenie, która z naszych eks była najlepsza w łóżku. Jedyną satysfakcjonującą ripostą jest kłamstwo, które brzmi: „Ależ oczywiście, że ty, purchawko ma przepiękna!”. Mówimy to ze łzami w oczach, przypominając sobie „czkawkową technikę oralnego wsadu”, stosowaną przez jedną z naszych dawnych łań. Lepiej więc nie pytajcie, bo szczerość odpowiedzi może rzucić mroczny cień na waszą znajomość Kamasutry.


„Będziemy mieli piękne dzieci”

Kobieta nieustannie myśli o rozmnażaniu się, podczas gdy facet nad cel poszerzania gatunku stawia sam akt prokreacji. Tak, tak, wiemy - działanie kobiety uwarunkowane jest skomplikowanymi reakcjami chemicznymi, w których główną rolę odgrywają kłócące się ze sobą hormony. Jednakże jakiekolwiek aluzje dotyczące poznawania rodziców, wspólnej przyszłości czy robienia sobie dzieci są absolutnie niedopuszczalne w chwili, gdy nasz „związek” trwa dopiero tydzień, kierwa mać! Na szczęście jeszcze nie jest za późno na kulturalną ewakuację.



„Potrzymasz mi torebkę?”

Nigdy (ale to nigdy!) nie zgadzaj się na publiczne branie do rąk damskiej torebki! Przedmiot ten nosi na sobie największą ilość niewieściego skażenia, a już samo jego dotknięcie sprawić może, że nieznacznie urosną Ci cycki i bez zająknięcia zgodzisz się na nocny maraton komedii romantycznych z Hugh Grantem. A to już krok do tego, aby wbić się w rurki i pozować na zdjęciach z pozą uwydatniającą „bezradne męskie nóżki”.


Oglądany: 289251x | Komentarzy: 87 | Okejek: 663 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało