Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Autentyki DX - Telewizor 3D

80 695  
324   21  
Dziś o grze w tabu, farbowaniu włosów, odpowiedzi na to co to jest inteligencja, naprawie piecyka i zagadkach nawigacji. Zapraszam do lektury.

TABU

Jeśli ktoś nie zna zasad: Masz hasło do odgadnięcia, ale opowiadając o nim nie możesz użyć kilku słów które najłatwiej by Cię na nie naprowadziły (np hasło szkoła: tabu to uczeń, nauczyciel, edukacja itp)

Mój Gamoń (płci żeńskiej) opowiada o haśle reszta próbuje odgadnąć:

- Kurde, nie znam tego słowa, coś z angielskiego. Spróbujecie wpierw odgadnąć wszystkie tabu i po nich skojarzcie o co może chodzić. Na początek coś co ma człowiek, trzyma tam jedzenie.
- Brzuch.
- Tak, brzuch. Teraz ogółem wszystko w brzuchu.
- Flaki, wątroba, śledziona.
- Nie, tak ogółem wszystko.
- No... Wnętrzności.

Próbuje jeszcze coś podpowiedzieć, ale nie mamy pomysłu jaka jest odpowiedź. W końcu Gamoń się poddaje i naprowadza nas inaczej:

- Jak jest pszczoła po angielsku?
- Bee.
- OK, a plaża?
- Beach.
- No. Teraz połączcie te dwa słowa.
- ?
- Wiem że głupie, ale hasło to bebeach.
- ??
- Czekajcie (czyta jeszcze raz dokładnie): Bebech.

Lubię z Nią grać.

by Marqsik

* * * * *

FARBOWANIE

Z opowieści koleżanki:
Bohaterowie dramatu: ja i mój młodszy brat.

Młody: Iwonaaa. Znów się zafarbowałaś?
Ja: Nooo i co z tego?
Młody: A weź się zafarbuj znów na blond... To znów będziesz głupsza!

by Nukleon7


* * * * *

HYMN

Rodzinne oglądanie Opola. Jest wspomnieniowo, nostalgicznie, klimatycznie. Po ekranie snują się gwiazdy polskiej piosenki. Osiecka, Kofta, Niemen, Majewska, Woźniak...

- O, hymn impotentów - rzuca mój teść z czeluści pluszowego fotela.

Moro zapowiadała właśnie Szczepanika i jego "Kocham - jak to łatwo powiedzieć"...

by konwalia

* * * * *

INTELIGENCJA

Siedzimy z kolegami w szatni przed w-f i zeszliśmy na temat inteligencji. (J)- ja,(K1)- kumpel 1,(K2)- kumpel 2:
(J): Co to według was jest inteligencja?
(K1): Jak ktoś jest mądry, to jest też inteligentny...
I tu wchodzi błyskotliwa odpowiedź 2 kolegi:
(K2): Głupi jesteś?! Inteligencja i być mądrym, to nie to samo. Na przykład mądry zwali sobie konia na kilka sposobów, a osoba inteligentna jednym, ale z przyjemnością.

by kleszcz_chojna

* * * * *

A teraz chwila przerwy na stare dobre czasy, czyli wspominki sprzed 300 odcinków. Tak, to się działo prawie 6 lat temu.

U GAREGO

Akcja rozegrała się lata temu. Wtedy to czterech młodych, dziarskich i niekoniecznie pięknych wyruszyło w świat autostopem. Wiele aut zatrzymali, i na niejednym fotelu siedzieli. Czasem porzucali tułaczkę i dekowali się na kilka dni w dziwnych miejscach. Jednym z takich miejsc było miasto - Paradyż. W mieście tym przebywała Laura - miała ona świetnie sytuowaną, acz niewielką, nawet jak na kawalerkę, kawalerkę. Ot, przestronne 16 m2. Pechem jej było posiadanie przyjaciela imieniem Gary - człowieka duszy, człowieka wielkiego formatu i równie wielkich gabarytów. Lara miała w zwyczaju przekazywać swe mieszkanko pod opiekę przyjaciela, gdy na kilka dni musiała opuścić miasto załatwiając sprawy przeróżne. Tak też stało się i tym razem, akurat kiedy wspomniana na początku czwórka nawiedziła Paradyż. Los zetknął Garego i czterech - i mimo że dzieliło ich wszystko, przypadli sobie do gustu. Gary czuły był na problemy bliźnich, wzruszył się słysząc o noclegach pod chmurką, lub co gorsza pod mostem i zaoferował czwórce KLUCZ, do ziejącego pustką mieszania Laury.
A, że oni byli ludźmi prostymi, bez pytań KLUCZ przyjęli i mieszkali tam, kilka dni i nocy. Pewnego razu w mieszkaniu zadzwonił telefon - na linii był ktoś kto mienił się być znajomym Laury, przybyłym właśnie do Paradyża i proszącym o nocleg. Czwórka w swojej łaskawości prośbę zaakceptowała, ale miała na tyle rozwagi, że dała również znać Garemu. Tego wieczora czwórka, (nie)znajomy i Gary opróżnili wiele piw, grali w przedziwne gry i na koniec zapadli w sen w niewielkim mieszkaniu Laury. Sześciu na kilkunastu metrach, w aurze trawionego piwa. A kiedy rankiem w zamku zazgrzytał klucz, sześć par oczu z wyczekiwaniem patrzyło na drzwi. Stanęła w nich niewielka blondynka, która z pewnym wahaniem, patrząc na swoje śliczne mieszkanko i nieznane pijackie facjaty, powiedziała:
- Cześć, jestem Laura. Mieszkam tutaj... Gary, mogę cię prosić na słówko?
Tego samego dnia wszyscy przeprowadzili się do Garego.

by eresbe

* * * * *

NA DUSZNOŚCI


Jestem ja sobie na praktykach w tzw. SORze (Szpitalny Oddział Ratunkowy).
Rzecz dzieje się w ambulatorium internistycznym tegoż oddziału. Zawitała do nas pani z gatunku hipopotamów, a więc tych, których największym problemem jest hipochondria. Leży sobie na łóżku i w pewnym momencie stwierdza, że bardzo jest jej duszno... Praktykantka - co prawda starsza ode mnie, ale jeszcze niedoświadczona i bardzo wrażliwa - pyta lekarza:
- Podać tlen?
Na co lekarz:
- Taaa... Dożylnie...

by Bastio

* * * * *

PUK PUK PUK

Rodzinny przejazd taksówką. Ja z przodu, ona z dzieciakiem z tyłu, przeglądają książeczkę.
- O, zobacz - to jest piesek... Jak robi piesek? Hau hau...
- A to jest świnka... Jak robi świnka? Chrum chrum...
- To jest krówka... Jak robi krówka? Muuu, muuu...
I tak dalej...
W pewnym momencie słyszę:
- A to jest królik...
Chwila konsternacji, ale brnie dalej...
- Jak robi królik?
Kierowca z kamienną twarzą, jakby od niechcenia palcem w deskę:
- Puk, puk, puk, puk, puk, puk, puk...

by Bladerunner


I powracamy do autentyków teraźniejszych:

* * * * *

DZIWNA KLIENTKA


Sytuacja z pracy, a że przyszło mi pracować w sklepie z biżuterią SZTUCZNĄ, tym bardziej dziwi. Mamy na stanie kolczyki do uszu - posrebrzane, pozłacane, a reszta metalowa. Podchodzi babka, wyglądała od samego początku na mało rozgarniętą, ale sobie myślę "Może nie będzie tak źle...". Pyta o te nieszczęsne kolczyki, więc odpowiadam, że w 100% srebrnych i złotych nie mamy, są tylko pozłacane i posrebrzane. Na co babka ze śmiertelną powagą na twarzy: "A które to są posrebrzane?". Moja odpowiedź, że "Koloru srebrnego" bardzo ją zdziwiła...

by RybaRybonewicz

* * * * *

NAPRAWA PIECYKA

Pracuję w serwisie piecyków gazowych. Cały przegląd, czyszczenie pieca odbywał się pod uważnym okiem właściciela. Po udanym przeglądzie zaczynamy składać piecyk do kupy. W drzwiach do łazienki pojawiła się żona właściciela i wywiązuje się taki dialog:
Żona: Widzisz stary, sam chciałeś to czyścić, a tutaj fachowcy wiedzą co naprawić, jak złożyć, co gdzie zatkać, a Ty co byś zatkał?
W tym momencie facet spojrzał na żonę pogardliwie i odpowiedział:
- A mordę bym Ci zatkał.
Kobieta w ciągu sekundy oddaliła się do salonu bez słowa.

by bolo

 

* * * * *

NAWIGACJA

Po dłuższej nieobecności zawitaliśmy w progi ojczyzny. Zapodaliśmy nawigację do samochodu i jazda w rodzinne strony. Tyle że... nie zmieniliśmy języka. I no, czasami był ryk śmiechu, czasami konsternacja. Nawigacja usiłowała czytać polskie nazwy ulic z angielskim akcentem.

Zagadka dla czytelników: O jakie ulice chodzi? Ulica była wymawiana jako "ulika". A poniżej są tylko dzisiejsze "kwiatki":

Three madża
Zdżazd
Suzuki
Kadżki Em

Chyba nie zmienimy języka w nawigacji na ten tydzień, bo ta wymowa jest dla nas bardzo zabawna.

by Sepinroth

* * * * *

TELEWIZOR 3D


Kumpel do mnie zadzwonił.

- Misiek kupiłem sobie telewizora 3D. Wypasionego. Ale coś to 3D to chyba nie działa! Wpadłbyś. Poradził. Co?

Dobra. Wpadam. Samsung 3D. Okulary aktywne. Włączyliśmy jakiś mecz w HD.

- No i zobacz sam. Weź te okulary i załóż. Widzisz różnicę? Gdzie to 3D?
- No, nie widzę Roman. Ale po pierwsze zdejmij te naklejki, które są na soczewkach z dwóch stron (niebieska i czerwona ochraniające powłoki z obu stron okularów).
- Aaaa... To przez to!!! Zakrzyknął Roman.

Zanim zdążyłem cokolwiek powiedzieć Roman odkleił naklejki i znowu okulary założył.

- Ooo... Od razu lepiej!!!
- Roman! Ale to są okulary aktywne. Nadal nie widzisz 3D. Przecież Ty baterii do nich nie NAWET nie włożyłeś!
- Aaa... No tak się właśnie zastanawiałem, po co ta bateria jak do zegarka!!! Hehe!

Zanim mrugnąłem okiem włożył baterię i założył okulary.

- Ooo. No teraz to jest 3D!!! No 3D!!!!
- No, nie bardzo Roman. Zobacz tam na górze okularów masz taki przycisk. Jak go wciśniesz, to telewizor dopiero je wykryje...

Wcisnął, telewizor wyświetlił komunikat, że je wykrył. Roman błyskawicznie założył ponownie okulary...

- OOO kurw@ Misiek! Ale teraz to jest zajebioza! No dzięki stary! Że ja nie wiedziałem. Pewno to było w instrukcji! ALE 3D! NO TERAZ TO JEST 3D!
- Nie jest Roman... Nie jest!
- JAK TO!??
- Teraz w menu telewizora musisz sobie wybrać konwersję 2D->3D... No daj mi tego pilota sieroto sakramencka!

KLIK!

- O JA PIERD@LĘ!!!

Wykrzyczał Roman machając łapami w stronę telewizora.

- Tak Roman. Teraz jest 3D... To ja lecę...

by Misiek666


Chcesz poczytać więcej autentyków, wejdź na nasze forum "Kawałki mięsne". Jeżeli chciałbyś opowiedzieć jakąś zabawną historię ze swojego życia, możesz zrobić to na forum (koniecznie zaznaczając przy wątku taki znaczek: ), lub wysłać ją TYM TAJNYM KANAŁEM W tytule maila wpisz Autentyk.

Oglądany: 80695x | Komentarzy: 21 | Okejek: 324 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało