Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Fragmenty protokołów policyjnych i sądowych - ciąg dalszy

59 258  
270   12  
Po przeczytaniu tej porcji cytatów wszyscy w redakcji JM zamówiliśmy sobie koszulki z napisem "HWDP" czyli cHwała Wszystkim Dzielnym Policjantom... ;)

Z zeznań Beaty R. pokrzywdzonej w sprawie o zgwałcenie: "Prawdą jest, że Robert R. zgwałcił mnie kilkakrotnie w czasie wesela, lecz nie był zbyt złośliwy w stosunku do mojej osoby, gdyż nie wyczyniał żadnych innych ekscesów, co mogło obrazić (...)".

Z akt sądowych sprawy rozwodowej w Sz.: "Moja żona Danuta F. od dłuższego czasu całkowicie uniemożliwiała nasze współżycie seksualne grą na flecie, zwłaszcza w godzinach nocnych, co jest niedopuszczalne i szkodliwe (...)".

Z notatki służbowej: "Po powrocie Waldemara D. z zakładu karnego przeprowadziłem z nim rozmowę ostrzegawczą, w czasie której zaleciłem aby raczej unikał kontaktów seksualnych z kobietami które wcześniej zgwałcił (...)".

Z notatki służbowej dzielnicowego: "Konkubina znanego alkoholika Karola W. stwierdziła, że Karol ostatnio znacznie się poprawił gdyż przez cały tydzień nie wypił nawet jednej szklanki denaturatu (...)".

"Władysław Z. - dróżnik kolejowy zapytany dlaczego dziś w nocy spał pijany na służbie odpowiedział, że to nieprawda, gdyż przez całą służbę wykonywał czynności służbowe (...)".

Fragment protokołu oględzin miejsca samobójstwa: "Kiedy przybyliśmy na miejsce znalezienia wiszących na drzewie zwłok Michała B., stwierdziłem w obecności dwóch obiektywnych świadków, że samobójstwo to zakończyło się dla samobójcy śmiertelnie (...)".

Z notatki służbowej: "52-letnia Karolina W. będąc na weselu w Siedliskach zaczęła znienacka tańczyć solo i zarzuciwszy sobie spódnicę na głowę, ukazała swe grube nogi pokryte żylakami, czym wywołała powszechne zgorszenie wszystkich weselników".

Z notatki służbowej członka ORMO: "(...) Za odstąpienie od czynności służbowych podejrzana o nielegalny wyrób spirytusu Genowefa T. zaproponowała mi do wyboru: pełne wiadro 80-procentowego bimbru albo stosunek, przy czym ja tego dnia na stosunek z Genowefą T. nie miałem ochoty".

"Przesłuchiwany Lesław S., który zasnął w swym samochodzie na przejeździe kolejowym wyjaśnił, że to nie alkohol spowodował jego zaśnięcie, lecz śpiączka afrykańska, której nabawił się przebywając na kontrakcie w Libii. Zaproponował mi, abym nie dawał więcej dowodów swego nieuctwa, lecz poduczył się medycyny afrykańskiej (...)".

Z przesłuchania przewodniczącego komitetu organizacyjnego zabawy tanecznej we wsi L., ob. Jana T.: "Prawdą jest, że wydałem polecenie ostrzyżenia do gołej pały (na łyso) 17-letniego Mariusza B., ale tenże młody człowiek z włosami do ramion nie chciał opuścić sali rano, kiedy zabawa już się skończyła i leżał na podłodze, przytrzymując się kurczowo nogi od stołu. Dlatego wymierzyłem mu dla przykładu karę ogolenia go natychmiast do łysej pały (...)"

Z notatki służbowej posterunkowego MO Kazimierza Ch.: "Kiedy zapytałem Michalinę T., dlaczego jej mąż Władysław T. wśród elementu przestępczego nosi pseudonim "Orzech", ona odpowiedziała mi, że gdy mąż jest na kacu, to straszliwie zgrzyta zębami, co przypomina rozgryzanie orzechów. Robi to tak głośno, że aż dzieci się budzą. Nawet kot się przestraszył z tego powodu i na stałe wyniósł się z domu. Uznałem, że odpowiedź Michaliny T. jest w pełni uzasadniona. Również w pełni uzasadniony jest pseudonim Władysława T. noszącego ksywę "Orzech"."

"Obywatelka Franciszka J. zgłosiła do tutejszego posterunku MO, że stado bezpańskich kotów wyczynia każdej nocy orgie na dachu jej domu i trzeba raz na zawsze z tym skończyć, bo spać nie można. Natychmiast udałem się na miejsce tych orgii w celu przeprowadzenia oględzin, lecz żadnych śladów orgii nie stwierdziłem (...)"

Z notatki urzędowej: "Franciszek R. wycofał dziś zawiadomienie o kradzieży zuchwałej swojej sztucznej szczęki bowiem babka klozetowa w restauracji "Krakowiak" znalazła w/w szczękę w ustępie, którą Franciszek R. przez nieuwagę wyrzygał wczoraj wraz z obiadem, przekąską i pół litrem wódki żołądkowej gorzkiej (...)".

Fragment notatki służbowej kaprala Ryszarda W.: "W ramach walki z patologią społeczną, a zwłaszcza z chuligaństwem zatrzymałem dwóch miejscowych chuliganów, którzy zachowywali się w sposób chuligański i brali dziś udział na stadionie podczas meczu piłki nożnej w wybrykach chuligańskich wraz z innymi chuliganami, których tożsamości nie rozpoznałem.

Z notatki służbowej funkcjonariusza MO prowadzącego postępowanie przygotowawcze w sprawie o zgwałcenie: "W czasie przesłuchania podejrzany o dokonanie 4 zgwałceń Dariusz G. przysięgał się i powoływał Pana Boga jako świadka, że jest niewinny. Nie potrafił jednak podać bliższych danych odnośnie miejsca aktualnego pobytu swego świadka (...)"

"Zatrzymany po ucieczce z tymczasowego aresztowania z Aresztu Śledczego w R., tymczasowo aresztowany za włamania Wacław J. został przez prokuratora rejonowego tymczasowo aresztowany za kilka innych spraw dotyczących przestępstw kryminalnych, które przypisuje mu policja. Tymczasowo aresztowany Wacław J. poprosił prokuratora, aby go wreszcie zawyrokować, by w końcu wiedział na czym stoi, tzn. za co ma siedzieć i ile ma odsiedzieć, a nie przez pół roku być ciągle tylko tymczasowo aresztowanym, co zaczyna go już wkurzać (...)"

Z notatki służbowej posterunkowego MO z okresu stanu wojennego, kiedy alkohol był na kartki, a prosty lud musiał kombinować, co by tu wypić: "We wsi K. wszyscy pędzą bimber, gdyż śmierdzi nim w każdej chałupie, co stwierdziłem osobiście i członek ORMO - Władysław G. Zgodnie z przepisami Ustawy z 1959 roku o zwalczaniu nielegalnego wyrobu spirytusu, a także Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi - należałoby zamknąć całą wieś (...)"

Z notatki służbowej plutonowego Zbigniewa G.: "Ob. Zygmunt J. o ksywie "Orleando Furiozo" zażądał, aby go natychmiast zamknąć w aresztach MO bo w przeciwnym razie komuś przypieprzy. Ponieważ nie było podstaw prawnych, aby go zatrzymać więc chciał przyrżnąć mnie (...)"

"Dzisiejszej nocy ok. godz. 1.20 w czasie patrolu wylegitymowaliśmy wraz z plut. Wiktorem J. 16 osób, a przy ul. Wincentego Pola znanego złodzieja i chuligana Tadeusza D. o ksywie "Szkorbut". Jego ksywa wzięła się stąd, gdyż "Szkorbut" ma tylko jednego zęba w górnej szczęce. Resztę zębów mógł mu zjeść szkorbut lub usunąć ktoś inny bez udziału stomatologa (...)"

"Kiedy przybyliśmy na miejsce znalezienia zwłok 71-letniej Tekli P., stwierdziliśmy, że leży ona w stajni. Jej zięć Eugeniusz A. stwierdził, że jego teściową kopnął prawdopodobnie będący w stajni koń. Po dokonaniu oględzin miejsca znalezienia zwłok zabraliśmy Teklę P. do prosektorium, a jej zięcia do zatrzymania w aresztach MO do czasu wyjaśnienia sprawy. Kiedy wychodziliśmy ze stajni, koń głośno się zaśmiał (...)"

Z notatki służbowej starszego sierżanta Jerzego I.: "W związku ze zgłoszeniem Doroty H. o tym, że dziś w nocy została zgwałcona przez Seweryna J., który niedawno wyszedł z więzienia za włamania - zawezwałem w/w do tutejszej komendy MO i chcąc go zawstydzić, powiedziałem mu, że to wstyd, aby włamywacz recydywista czyli on przerzucał się teraz na inną specjalizację (...)"

Oglądany: 59258x | Komentarzy: 12 | Okejek: 270 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

16.09

15.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało