Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Wielopak weekendowy XI

25 275  
8   12  
Przed wami kolejny wielopak, czyli to co bawiło nas w minionym tygodniu na Kawałkach Mięsnych. Oraz oczywiście ich dostawcy...

W pierwszej klasie podstawowej, podczas biologii, pani się pyta dzieci:
- Jakie dźwięki wydaje krowa??
Malgosia podnosi rękę:
- Muuuu, proszę pani.
- Bardzo dobrze Gosiu. A jaki odgłos wydają koty?
Grześ podnosi rękę.
- Miałłłł, proszę pani.
- Bardzo dobrze, Grzesiu!! Bardzo dobrze. A jaki dźwięk wydają psy??
Jasiu podnosi rękę.
- NO Jasiu powiedz - zachęca pani.
- Ręce do góry sk****synu!!!

by 210004464

* * * * *

Po czym można poznać chirurga, urologa, anestezjologa?
Po plamach na fartuchu: chirurg - krew, urolog - mocz, anestezjolog - kawa.

by Pszczoła_m
* * * * *

Dwaj kumple spotykają się w barze:
- Stary, na parkingu stoi mój samochód a w środku nimfomanka tak napalona, że już nie mam sił z nią baraszkować. Światło w moim samochodzie nie działa, więc idź tam, ona nawet nie pozna, że to kto inny, a ty sobie poużywasz.
Kolega posłuchał jego rady, poszedł do samochodu i rzeczywiście - po paru minutach baraszkował w najlepsze z tajemniczą nimfomanką na tylnym siedzeniu samochodu. Nagle rozległo się energiczne pukanie w szybę. Policjant świecąc latarką do środka wozu upomniał kochanków:
- Czy wiedzą państwu, że nie wolno tego robić w miejscu publicznym?!
- Panie władzo, ale to moja żona - odpowiedział facet.
- Ach, to co innego. Przepraszam, nie wiedziałem - odrzekł policjant.
- Prawdę mówiąc ja też nie, dopóki pan nie zaświecił.

by nietzsche

* * * * *

Mary Lou i Peggy Sue. Mary Lou mieszkała w pięknym domku z zielonym ogródkiem i zaprosiła swoją koleżankę Peggy Sue na herbatkę.
- Peggy Sue, widzisz ten piękny dom, który ma trzy sypialnie, trzy łazienki i ten piękny living? I czy ty uwierzysz, że to wszystko kupił mi mój papa?
- That's nice - odpowiedziała Peggy Sue.
- Peggy Sue, a czy ty widzisz ten piękny ogród z tą równo podciętą trawą, te piękne alejki i czy ty uwierzysz, że to również mi mój papa kupił?
- That's nice...
- Peggy Sue, a czy ty wiesz, że tam za domem jest wielka stajnia, pełna koni, czystej krwi. I czy ty uwierzysz, że to również kupił mi mój papa?
- That's nice.. -odpowiedziała Peggy Sue..
- Peggy Sue, powiedz mi, czy twój papa zrobił coś kiedyś dla ciebie?
- Jak miałam piętnaście lat, mój papa wysłał mnie do najlepszej szkoły w Starej Anglii.
- Tak? I czego się tam nauczyłaś?
- No więc pierwszej rzeczy, której się tam nauczyłam to mówić zawsze "That's nice" zamiast "@!#$ off"..

by Iskierka

* * * * *

Dwaj totalnie znudzeni intelektualiści siedzą w kawiarni, zapadła dłuższa chwila milczenia. W pewnym momencie jeden mówi do drugiego:
- Słyszałem, że przespałeś się z moją żoną...
- Tak - odpowiada drugi - I co z tego?
- Nie, nic, tak mi się przypomniało...

by Iskierka

* * * * *

Ecik oznajmia Masztalskiemu:
- Miarkuj synek! Jada samochodem do Anglii.
Na to Masztalski:
- A czy ty wiesz, że tam jest ruch lewostronny?...
Spotykają się następnego dnia i Ecik od razu zaczyna:
- Dobrze, żeś mi pedzioł o tym ruchu lewostronnym... Wypróbowołech z Bytomia do Katowic. To jest naprawdę koszmar!!!

by Bodo

* * * * *

Pewnemu facetowi zepsuł się samochód na pustkowiu. W końcu udało mu się odnaleźć jakąś farmę. Spytał więc farmera, czy może skorzystać z telefonu.
- Nie mam telefonu - usłyszał w odpowiedzi. - Ale jutro jadę do miasta. Możesz u mnie przenocować. Ale będziesz musiał spać w jednym łóżku z moimi trzema synami.
- Zaraz, cholera, chyba trafiłem do niewłaściwego dowcipu...

by Grubel

* * * * *

Co to znaczy, jak perkusiście lecą dwie równe strużki śliny z ust podczas grania?
- Scena jest dobrze wypoziomowana .

Co słyszy perkusista ubrany w garnitur?
- Niech oskarżony wstanie

Ilu perkusistów potrzeba do zmiany żarówki?
- Dwóch. Pierwszy wkręci nową, a drugi p**rdolnie pałką żeby sprawdzić jak brzmi.

Gdzie schować perkusiście pałki, żeby ich nigdy nie znalazł?
- Pod prysznicem

Po co zespoły zatrudniają menedżera?
- Po to, by tłumaczył, co mówi perkusista.

Jak nazywa się ktoś, kto kręci się przy muzykach?
- Perkusista.

Co to znaczy zawodowy perkusista?
-Taki co potrafi grać piano.

by Szymonek

* * * * *

Mała dziewczynka bawi się w ogrodzie. Nagle spostrzega dwa pająki, które siedzą na sobie.
- Tato, tato, co robią te pająki??
- A widzisz Kasiu, one się rozmnażają.
- Taaaak? Fajnie. A ten pająk co jest na plecach drugiego, to co to za pająk?
- A to jest tata długie nogi.
- To pewnie ten pod spodem to jest mama długie nogi.
-Nie, to jest też tata długie nogi.
Dziewczynka ze zdziwieniem popatrzyła na pająki, a potem je rozdeptała i powiedziała:
-Takiego gówna to my u siebie w ogrodzie nie będziemy mieli!!

by 210004464

* * * * *

Trzy staruszki rozmawiają o swoich córkach. Pierwsza:
- Nie ma lepszej córki niż moja Zosia. Ona jedyna mnie kocha. W lecie zabiera mnie na Mazury, a zimą do Zakopanego...
Na to mówi druga:
- Moja córeczka jest najlepsza. Nikt nie kocha mnie bardziej niż ona! Lusia w lecie zabiera mnie na Hawaje, a w zimie do Szwajcarii.
Trzecia machnęła ręką i mówi:
- To wszystko nic. Moja Gosia jest najlepszą córką na świecie!
- Ale dlaczego? – pyta druga.
- Trzy razy w tygodniu jedzie na wizytę do psychiatry i płaci mu 150 złotych, żeby tylko o mnie porozmawiać.

by Kozak

* * * * *

Przychodzi Kowalski do sklepu i kupuje rajstopy dla żony. Następnego dnia przychodzi do sprzedawcy i chce je zwrócić.
Sprzedawca pyta:
- Dlaczego chce pan oddać te rajstopy?
Na to Kowalski:
- Wie pan. Stopy to się owszem mieszczą, ale raj już nie wejdzie...

by Walczys

* * * * *

Uniwersytet Warszawski Wydział Matematyki Informatyki i Mechaniki. Ustny z rachunku prawdopodobieństwa. Biedna studentka zagłębia się coraz bardziej... W końcu profesor, próbując ja ratować pyta:
- proszę mi powiedzieć jak jest prawdopodobieństwo wypadnięcia jedynki na kostce sześciennej ? Studentka prawie bez namysłu odpowiada:
- Jeden !!
- Eeeechem.. jest pani zupełnie pewna ?
- Tak! jeden !
- Dobrze, proszę wziąć kostkę i spróbować
- daje jej kostkę, ona rzuca, wypada : jeden !!! Dziewczyna rzuca jeszcze raz : znowu jeden. Profesor robi wielkie oczy sam bierze kostkę i rzuca : wypada jedynka.
- Poproszę indeks
- mówi
- ma pani tróję, do widzenia.

by Iskierka

* * * * *

Ostra zima w lesie, wszystkie zwierzaki pouciekały, albo wyzdychały z zimna, został tylko lis, wilk niedźwiedź i łoś. No ale po jakimś czasie głód zajrzał im w oczy, więc niedźwiedź namawia pozostałe drapieżniki:
- Panowie, sprawa jest taka , że trza by wszamać łosia. No ale sami wiecie, w sumie to tak głupio, w końcu kumpel. Lis, idź do niego i pogadaj z nim w tej kwestii.
Lis poszedł. Zagaduje łosia, że głód, że trzeba się poświecić i tego typu milleryzmy. Łoś głupi nie był, skumał czaczę i odpowiada:
- Spoko lis, nie ma sprawy, możecie mnie wtrząchnąć, ale mam jedną prośbę: Otóż żona mi kiedyś mówiła że mam z tyłu na jajach jakiś zajebisty napis. Luknij i przeczytaj co tam jest, bo ja nie widzę.
Spoko oko, lis zaszedł z tyłu, schylił , gapi się na te jajka a łoś go JEB! Z kopyta w ryja. Lis sztywny.
Po jakimś czasie misiek z wilkiem zniecierpliwili się niespodziewanym opóźnieniem lisa, padła kolej na wilka, co by poszedł ponegocjować z łosiem. Sytuacja się powtórzyła, wilk wyjął w pysk i padł trupem.
W końcu niedźwiedź poszedł do łosia, znów ta sama gadka-szmatka, niedźwiedź ogląda jajca łosia, łoś go JEB !! Z dwóch kopyt w ryj. Niedźwiedź odleciał do tyłu, ale wstaje i trzymając się oburącz za pokrwawiona mordę jęczy:
- I po kiego ch*ja ja się schylałem ? Przecież ja nawet czytać nie umiem ...

by Trupojad

* * * * *

Jasiu wyznał księdzu na spowiedzi, że miał nieczyste myśli o swojej siostrze.
- Czy to grzech, proszę księdza?
Duchowny kiwnął głową i powiedział:
- Tak Jasiu, to naprawdę grzech. Zobacz jakich masz pięknych dwóch braci!

by Reszka

* * * * *

Studenci postanowili popić w akademiku. Jeden z nich mówi, że on nie pije i idzie spać. Ok. Pozostała dwójka sobie siadła do wódeczki, grają w karty itp.
Nagle śpiący zrywa się do pozycji siedzącej, macha rękoma jak Jezus gdy mu "nie te" gwoździe wyciągnęli i drze się jak dziki:
- ZAGINAJ, K**WA!! ZAGINAJ!!!
Po czym pada na łóżko i zasypia dalej. Kolesie szok, ale nic, piją dalej, grają w karty itp.
Za 5 minut śpiący znowu to samo: Siada, macha rękoma i krzyczy jak szalony:
- ZAGINAJ, K**WA ZAGINAJ!!!
I znowu zasypia. Chłopaki stwierdzają, że jak znowu to zrobi to go obudzą i zapytają co mu się śniło. No i sytuacja się znowu powtarza: siad na łóżku, machanie rękoma i krzyk:
- ZAGINAJ, K**WA ZAGINAJ !!!
Kolesie go budzą:
- Stary, co ci się śniło ???!!!
- Gonił mnie pedał...
- No i ???
- Uciekałem, uciekałem, i już bym mu uciekł, ale dobiegłem do wielkiej skarpy...
Na dole ostre skały... Nie mogłem się zatrzymać. I pewnie bym poleciał, ale pedał wsadził mi palec w dupę. No to co miałem krzyczeć?
- ZAGINAJ, KU.WA ZAGINAJ !!!

by Bobesh

* * * * *

Pat i Bridget żyli zgodnie 50 lat, mieli 15 dzieci, w związku z powyższym Watykan postanowił ich nagrodzić specjalnym medalem okolicznościowym. Pewnego dnia pod ich dom w Belfaście podjechała limuzyna, wysiadł człowiek w purpurze wraz z okazałą asystą i odbyła się mniej więcej taka rozmowa (K-kardynał, P-Pat):
K: - w uznaniu waszych zasług na polu krzewienia wartości blablabla Ojciec święty postanowił przyznać wam ten oto medal.
P: - A czy to na pewno o nas chodzi?
K: - Ależ oczywiście. 50 lat wspólnego pożycia, 15 potomstwa. To ideał chrześcijańskiej rodziny.
P: - Ale my jesteśmy protestantami
Kardynał obraca się do stojącego obok MiB i mówi półgłosem :
K: - Chcecie mi wmówić, że Papież kazał wybić ten medal na cześć pary irlandczyków opętanych na punkcie seksu?!

by Pang

* * * * *

Wchodzi facet do Banku, ubrany jak to zwykle w takich sytuacjach bywa, w długi czarny płaszcz, czarną wełnianą czapkę typu Leon Zawodowiec i szybkim krokiem podchodzi do okienka kasowego.
Szybkim ruchem wkłada rękę do kieszeni i cicho mówi do kasjerki:
- Wpadka
- Chchyyybbbaa chchhodzi ppppanu o NAPAD
- Nie , WPADKA, dobrze wiem co mówię, zapomniałem pistoletu!!!

by Plumbum

* * * * *

Siedzą dwie działaczki Ligi Polskich Rodzin naprzeciwko wejścia do Agencji Towarzyskiej (przepraszam za wyrażenie) dla Kochających Inaczej. Wychodzi z niej dresiarz. „A to łajdak, wstydu nie ma, męt społeczny! Przez takich nasze państwo tak wygląda!” Z Agencji wychodzi dostatnio ubrany businessman. „A to cham i prostak! Przez takich zapisali nas do Unii Europejskiej! Tracimy dumę narodową!” Z Agencji wychodzi Żyd. „To świnia! Manipuluje naszym niepodległym narodem i jeszcze każe się za wszystko przepraszać! Za pieniądze wszystkich kupuje!” Z drzwi wysuwa sie chyłkiem dostojny brzuchacz, rozgląda się ostrożnie na prawo i lewo. „Oooo, nasz Ksiądz Proboszcz, Dobrodziej! Jak on sie potrafi poświęcać! Pewnie któryś z tych gejów jest umierający...”

by Zgred

* * * * *



Nu, a teraz wiadomo co...


Jakub patrzy na syna przygotowującego się do wyjścia:
- Podobno spotykasz się z Salcie?
- No tak, a co w tym złego? - odpowiada syn
- z Salcie Goldman?
- Tak z Salcie Goldman
- Nie, nic - mówi Jakub - kiedy byłem w twoim wieku, też się z nią spotykałem..

by Iskierka

* * * * *

Jankiel Moskiewskier, osławiony kieszonkowiec i kasiarz, staje przed sądem. W toku przesłuchania sędzia zwraca się do oskarżonego:
- Wymieńcie imię i nazwisko wspólnika, z którym dokonaliście ostatniego włamania.
- Wysoki sądzie! - oświadcza Jankiel. - Tym razem działałem na własną rękę, bez wspólnika. Zwolniłem go, bo okazał się nieuczciwym człowiekiem!

by Grubel

* * * * *

Rzecz się dzieje w sypialni państwa Rosenbaum:
Żona: Mojsze ty jesteś jak lis!
On : względem chytrość?
Żona: Nie! Względem miękka kita!

by Matgeo

* * * * *

Shadchen (swat) zachwala wdzięki przyszłej panny młodej, jednak pan młody nadal jest nie zdecydowany:
- Popełniasz wielki błąd! Ona ma wielka zaleta - ona się jąka!
- Ona ma wielka zaleta! Ona się jąka! - powtórzył pan młody – A co to może być za zaleta?
- Nie może Ci powiedzieć „nie”...

by Kozak

* * * * *

Sędziwy Żyd prosi, by mu wytłumaczyć, jak należy się posługiwać niedawno wynalezionym telefonem.
- Całkiem zwyczajnie - tłumaczy mu ktoś - lewą ręką przytrzymujesz słuchawkę, prawą stukasz w widełki, a później zwijasz ją w trąbkę i przystawiasz do słuchawki, żeby lepiej słyszeć...
- Obydwie ręce zajęte? To jak rozmawiać

by Iskierka

* * * * *

Kupiec galicyjski Awner Bloch robi wyrzuty swemu wiedeńskiemu hurtownikowi:
-Mój konkurent Lewi opowiadał mi, że ilekroć odwiedza pana wieczorową porą, sprowadza pan go ze schodów z zapaloną świecą w ręku. Mnie pan jeszcze nigdy nie zaszczycił takim odprowdzeniem, a przecież ja płacę za wszystko gotówką, natomiast Lewi kupuje wszystko na kredyt...
-Widzi pan-odpowiada z uśmiechem hurtownik-jeśli pan ześliźnie się ze schodów,t o pańska sprawa, ale jeśli Lewi skręci kark, to kto wykupi jego weksle?

by Rtg

* * * * *

Salcie i Mojsze prowadzili sklep z dewocjonaliami dla Żydów. Jednak w okolicy wszyscy wyprowadzali się i coraz mniej było Żydów klientów. W końcu Salcie rzekła:
- Mojsze, Ty musisz zmienić branża. Ty musisz sprzedawać teraz dla katolików...
Na co Mojsze się zdenerwował:
- Salcie! My jesteśmy Żydami i nie będziemy sprzedawać katolickich rzeczy...
Jednak okolica szybko zmieniła się w katolicką i w końcu duma dumą, ale Mojsze zajął się sprzedażą katolickich dewocjonaliów. Salcie bierze za słuchawkę i zamawia towar w jedynej w okolicy hurtowni z katolickimi rzeczami:
- Dzień dobry, chciałabym zamówić: 100 różańców, 50 katechizmów, 100 obrazków z Papieżem oraz 50 krzyżyków...
Na co głos w słuchawce odpowiada:
- Niech no sprawdzę: 100 różańców, 50 katechizmów, 100 obrazków z Papieżem oraz 50 krzyżyków... Aha, krzyżyki mają być z Jezusem czy bez?... No i jutro nie dostarczamy, bo jest Szabas...

by Kozak


Jeśli znasz coś co nas rozbawi to nie zwlekaj. Jesteś o jedno kliknięcie od znalezienia się w wielopaku...




Oglądany: 25275x | Komentarzy: 12 | Okejek: 8 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

19.09

18.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało