Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Tygrysek powinien się leczyć!

17 151  
10   16  
Kanadyjscy psychologowie opublikowali raport, w którym stwierdzili, że świat mieszkańców „Kubusia Puchatka” to istne siedlisko zaburzeń psychicznych. Lekarze uważają, że na Puchatka niekorzystnie wpływa nieustanne wleczenie go przez Krzysia głową w dół. Najprawdopodobniej właśnie na skutek urazów czaszki Kubuś ma problemy z nauką i koncentracją. Dodatkowo jego pociąg do miodu sugeruje, że Kubuś cierpi na nerwicę natręctw i zalecane jest leczenie farmakologiczne.
Odpowiednie medykamenty lekarze przepisaliby także i Prosiaczkowi, który wedle znawców psychiki cierpi na przewlekłe stany lękowe, i Kłapouchemu, który nie może wyjść ze stanu permanentnej depresji, i Tygryskowi, który przejawia niezdrowy pociąg do ryzyka. Pozostałe postacie z cyklu opowieści o „Kubusiu Puchatku” wymagają podobno pomocy doświadczonego psychoterapeuty. I tak: Maleństwo ze swoim poczuciem winy powinno po prostu otrzymać odpowiedni model postawy życiowej, którego nie jest mu w stanie dostarczyć matka Kangurzyca, która jest nadopiekuńcza, a do tego nie cieszy się autorytetem. Także ewidentną dysleksję Sowy, gdyby była zdiagnozowana w dzieciństwie, dzięki odpowiednim ćwiczeniom można by wyleczyć. Prostej diagnozie wymyka się jedynie Krzyś. Kanadyjczycy sugerują, że nieustanne rozmowy z pluszowymi zwierzakami są wynikiem niedostatecznej opieki rodziców i braku ich miłości.

Tekst podobno pochodzi z gazety "Filipinka".




Oglądany: 17151x | Komentarzy: 16 | Okejek: 10 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało