Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Głupie pomysły, które (niestety) potraktowano poważnie

190 501  
752   64  
Kiedyś mówiło się, że to potrzeba jest matką wynalazku (a ojcem lenistwo). Dzisiaj jednak można mieć w tej kwestii naprawdę dużo wątpliwości, bo kolejne pomysły "wynalazców" i "twórców" sugerują, że niejeden autor z własnym (...) się na mózgi zamienił. Oto 10 subiektywnie wybranych idei, które minęły się z sensem.

Pozycja 69

Serwis Uncyclopedia podsumował to w najlepszy możliwy sposób: "naprawdę, kto [poza internetowymi teoretykami - dop. Adieu] chciałby wylądować z nosem w dupie?!”. Nic dodać, nic ująć.

Poprawność polityczna vs hipertolerancja


Jak to się stało, że walka z nietolerancją wobec mniejszości przerodziła się w dyskryminację większości? I dlaczego niby - oraz jak ma się do tego demokracja - mniejszości mają mieć takie same prawa jak większość? Dlaczego - w imię jakiejś dziwnie pojmowanej tolerancji - pozwalać OBCYM/INNYM na wszystko? Sprzeciw? To dyskryminacja. "Poprawność polityczna" zdążyła już nie tylko pokonać wolność słowa, ale i zburzyć ostatni bastion logiki.

MINI vs Fiat 500L


Ostatnie Mini, które było mini, zjechało z taśmy produkcyjnej 4 października 2000 roku. Wszystkie późniejsze powinny być już sprzedawane pod nazwą Midi albo nawet i Maxi, być może wówczas bardziej odpowiadałoby to rzeczywistości. Podobnie Fiat 500, do którego nazwy dopisano ostatnio literę L. Jaki jest sens silić się najpierw na miniaturyzację samochodu, żeby potem oferować klientom jego powiększoną wersję?

Segway


Jest tylko jeden typ miejsc, w którym ten dziwny "pojazd" zdołał się przyjąć. Sytuację producenta dobroczynnie postanowili polepszyć właściciele hipermarketów i centrów handlowych, dopisując do listy obowiązków zatrudnionych ochroniarzy akrobacje na segwayach. A twierdzenie, że segwaye wykorzystywane są powszechnie przez osoby niepełnosprawne, to już marketingowy bełkot w najczystszej postaci.

Dzielenie artykułów w internecie


Po co oferować czytelnikowi estetycznie przygotowany artykuł i pozwolić mu skupić się na treści, skoro w zamian równie dobrze można by... na przykład poszatkować go na 19 kawałków i co zdanie kazać odbiorcom klikać w odnośnik do następnej strony? Ależ jest uzasadnienie - to kilkakrotnie (nie 19-krotnie, bo zapewne mało kto dotrwa do końca) wyższa według statystyk oglądalność. I nowe wyświetlenia reklamy. A że czytelnik w międzyczasie osiem razy dostanie szału, dziewięć razy trafi go szlag i piętnaście krew zaleje, nie ma najmniejszego znaczenia. W końcu na koncie w AdSense pojawi się dodatkowe 10 centów.

Urzędnicy UE


Alternatywę dla powyższego wśród najgłupszych wymysłów mogą stanowić "ostrzeżenia o wykorzystaniu cookies", które musi pojawić się na każdej stronie internetowej wyświetlającej reklamy albo korzystającej z zewnętrznych statystyk. Tym oto sposobem unijni urzędnicy zmusili setki milionów osób do codziennego zamykania wyskakujących "okienek ostrzegawczych" na każdej nowej witrynie, którą odwiedzą. Jakby i bez tego pop-upów było mało. To nie pierwszy przykład urzędniczej bezmyślności. Najważniejsze to wprowadzić P R Z E P I S. Nieważne po co, ważne, by coś uregulować, zmienić, "poprawić".

Lokowanie produktów


Głównie w filmach i serialach. Dopóki Bond jeździł Astonem, było to do przyjęcia, ale przesiadka do Mondeo była co najmniej nie na miejscu. Podobnie jak zastąpienie martini zielonym piwem. Pal licho powyższe, bo choć oczywiste, to jednak w jakiś sposób uzasadnione (wkomponowane w fabułę). W polskich warunkach lokowanie produktów wygląda jednak zupełnie inaczej. Ot, rozmowa przy stole, podczas której kamera cztery razy na dłużej zatrzymuje się na logo producenta masła, jakby ten "drobiazg" miał największe znaczenie dla fabuły serialu. Z drugiej strony w tym wypadku może i faktycznie masło było najciekawsze.

Demokracja


Cytując, cóż to za ustrój, w którym dwóch głupków ma większe prawa niż jeden mędrzec? Demokracja stanowi zaprzeczenie logiki, uniemożliwia rozwój naprawdę innowacyjnych idei, a kwestię rządzenia państwem sprowadza do słownych przepychanek i walki o to, kto przez najbliższą kadencję będzie mógł żywić się za dietę poselską. A najgorszą stroną demokracji - znowu cytując - jest to, że ponoć lepszego ustroju nie wymyślono.

Płatne autostrady


"Mam doskonały pomysł. Każmy ludziom zapłacić za wybudowanie czegoś, a potem każmy im płacić za korzystanie z tego. Zbuntują się? Nie, skądże... Po prostu potulnie sięgną do portfeli. A potem na autostradach wprowadzimy ograniczenie do 30 km/h i ukryjemy fotoradary. Bo możemy."

Łódź vs jakiekolwiek inne miasto, zależnie od sympatii


Angielski brukowiec wiele się nie pomylił, pisząc o Łodzi jako mieście wyludnionym, zabitym dechami i niewartym większej uwagi. To tutaj z miejskich pieniędzy chce się budować stadion drużynie piłkarskiej, która nie istnieje. To tutaj zrezygnowano z miejskiego monitoringu, by zasponsorować Straży Miejskiej nowe fotoradary. To w Łodzi znak parkingu i zakaz zatrzymywania i postoju wiszą na jednym słupie, a rządzi kobieta, której największym dotychczasowym sukcesem był retusz zdjęć do własnej kampanii wyborczej. I szkoda tylko, że Łódź nie jest na tle Polski żadnym wyjątkiem. Zburzenie i budowa od nowa, jak chcieliby niektórzy, nie rozwiąże więc problemu...

Źródła i inspiracje: 1, 2, 3

Oglądany: 190501x | Komentarzy: 64 | Okejek: 752 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

23.10

22.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało