Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Ciężka dola serwisanta III

38 506  
27   18  
Kliknij jeśli niedowidzisz ;)Kolejna porcja szarej codzienności pracowników serwisu komputerowego. Redakcja JM ma dziwną pewność, że ciąg dalszy nastąpi...

Do serwisu przyszedł rzeźnik oddać komputer do naprawy. Komputer był niesamowicie zakrwawiony. Jak się okazało, rzeźnik urządzone miał następująco swoje stanowisko pracy: po prawej kasa, po lewej pieniek do rąbania, a po środku komputer.

Do serwisu dzwoni zdenerwowana kobieta z zapytaniem, dlaczego jej nowiuteńka drukarka nie drukuje. Po przybyciu na miejsce okazało się, że w drukarce nie ma papieru.

Pewna kobieta przepisała cały tekst w Wordzie z jednego dokumentu tekstowego do nowego, ponieważ nie podobał jej się rozmiar czcionki.

Do sklepu komputerowego przychodzi gość i skarży się, że jego myszka nie działa. Serwisant zasugerował, że może się zabrudziła, na co uzyskał odpowiedź: „Niemożliwe! Przecież po każdym użyciu wkładam ją do pudełka”.

Kobieta przygotowuje dane w Excelu. Nagle z przerażeniem stwierdza, że wszystkie jej dane zniknęły. Pisała właśnie liczbę 73, i przez przypadek wyłączyła Num Locka. A na trójce, jak wiadomo – jest PgDn.

Przychodzi klient do sklepu z pytaniem, ile kosztuje komputer z taką i taką kartą graficzną, procesorem i twardym dyskiem. Po usłyszeniu odpowiedzi doszedł najwyraźniej do wniosku, że to za dużo jak na jego możliwości finansowe, i się dopytał: „a ile kosztowałby z miękkim dyskiem?”.

Kobieta instaluje z dyskietek oprogramowanie. Po chwili dzwoni do serwisanta, że nie może włożyć drugiej dyskietki. „A wyjęła pani pierwszą ?”. Cisza w słuchawce...

Kobieta dzwoni z pytaniem, jak ma skonfigurować klienta poczty internetowej. Po skonfigurowaniu zaczęła się żalić, że dalej jej poczta się nie ściąga. Kobieta nie była podłączona do internetu.

Dzwoni facet (F) do serwisu (S):
F: Komputer nie reaguje na moje polecenia.
S: A co pan wpisuje ?
F: "Jaki jest dzisiaj dzień?", a on mi wypisuje: "Bad command or file name". Sprawdzałem w słowniku, to nie jest dzień.

Gość dzwoni do serwisu komputerowego z wyrzutami, dlaczego jego monitor nie działa. Serwisant pyta się, czy wszystko na pewno jest dobrze podłączone. Facet potwierdza. Po przyjeździe okazało się, że gość wcisnął odwrotnie wtyczkę od monitora (nie od zasilania) - wszystkie piny były powginane do środka, a blaszka otaczająca rozgięta.

W pewnej firmie padła sieć wewnętrzna. Ponieważ była sobota, jedyną osobą która miała jakiekolwiek pojęcie o komputerach była pracownica działu księgowości. Informatyk zaczął jej tłumaczyć, co ma robić: „trzeba położyć serwer”. Po chwili kobieta dzwoni z powrotem do informatyka:
- Niestety, to nic nie pomogło.
- Hm, dziwne – powinno zadziałać.
- Może położyliśmy go nie na ten bok, co trzeba.

Do firmy komputerowej dzwoni gość, ze mu klawisz Enter nie działa w klawiaturze. Serwisant radzi, aby w takim razie to przyniósł do sprawdzenia. Na drugi dzień gość przynosi do firmy wydłubanego z klawiatury Entera.

Przychodzi gość do informatyka z prośbą, czy mógłby mu zainstalować Windowsa. - A ma Pan oryginalny nośnik ? - Mam, Verbatim.

Pewną panią kierownik zapytano, czy robią raporty w Excelu. Odpowiedziała: „nie, nie, my tylko na dyskietkach”.

Do serwisu dzwoni kobieta twierdząc, że jej komputer jest zepsuty. Po długim wywiadzie okazało się, że po wyświetleniu komunikatu: „naciśnij dowolny klawisz” pani naciskała „reset”. W USA, gdzie dla każdego przedmiotu pisana jest instrukcja „dla debili”, aby zapobiec tego typu problemom przez pewien czas umieszczano na klawiaturach spacji napis ANY.


Oglądany: 38506x | Komentarzy: 18 | Okejek: 27 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

20.09

19.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało