Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Miłość bywa okrutna (i często kończy się wyrokiem)

124 637  
294   14  
Miłość jest piękna, a żeby była piękna, czasem musi też być ślepa. I wymaga ofiar - zwykle po obu stronach barykady. Oto 8 przestępstw popełnionych z miłości. Szczęśliwego zakończenia niestety nie będzie.

Pożegnanie z...


Miłość miłością, ale życie bywa naprawdę złośliwe. Tak jak w przypadku pewnego pana z amerykańskiego stanu Indiana, którego dziewczyna - Christina Reber - w pewnym momencie stała się byłą dziewczyną. Trudno powiedzieć, co właściwie poszło źle, niemniej jednak rozstanie nie zostało zbyt dobrze przyjęte po żeńskiej stronie medalu. I niezbyt dobrze to mało powiedziane, bo po kilku dniach od końca miłosnej historii wściekła Christina wtargnęła do mieszkania eks-chłopaka. Bynajmniej nie w pokojowych zamiarach. Najpierw rąbnęła go w głowę, a potem... Cóż, dosłownie pozbawiła męskości, odcinając mosznę. A gdzie tu złośliwość życia?

W miejscu, do którego poszkodowany został zabrany: do Ball Memorial Hospital w Muncie.

Czego oczy nie widzą


Na przeszkodzie rozkwitającemu uczuciu Burta Pugacha i Lindy Riss stanęła... tak, czasem się tak zdarza... małżonka pana Pugacha, z którą Burt nie chciał się rozwieść. Linda z kolei nie chciała wiecznie być "tą drugą" i pokazała chłopakowi drzwi, po czym zaręczyła się z innym. Nie był zadowolony. Pugach był niezadowolony do tego stopnia, że wynajął zbira, który chlapnął kwasem wprost w twarz Lindy, szpecąc ją i pozbawiając wzroku. Następne czternaście lat Burt spędził w więzieniu.

Ironia losu? Burt Pugach i Linda Riss są małżeństwem z niemal 40-letnim już stażem. Szwendają się po telewizjach i opowiadają o wielkim uczuciu, które ich połączyło. Miłość jest ślepa. Linda Pugach też.

Do tanga wystarczy dwoje


Historia Tamary Hofmann i Sixto Balbueny to nic innego jak klasyczny przykład z serii "bo wrócił do domu zbyt wcześnie". Wrócił, owszem, i zastał narzeczoną w łóżku z uczniem szkoły, w której pracowała. Dalsze losy historii można było przewidzieć. Adwokat Balbueny ujął to tak: Sixto wrócił do domu i usłyszał hałas dobiegający z sypialni. Szybko doszedł do wniosku, że Tamarze Hofmann może dziać się krzywda. Łódzkim zwyczajem chwycił więc za nóż i pobiegł na... ratunek. A potem wcale nie chciał zabić, chciał po prostu dać gówniarzowi nauczkę.

Można śmiało przypuszczać, że uczeń, który połasił się na wdzięki nauczycielki, zapamiętał nauczkę Balbueny do końca życia. Sixto za morderstwo skazany został na 10 lat więzienia.

Co ma wisieć...


Nadmiar alkoholu bywa szkodliwy, doprowadził do niejednej tragedii. Tak jak pewnego wieczora 1993 roku, gdy John Wayne Bobbitt wrócił do domu w stanie, który absolutnie urągał obyczajom. Każdemu może się zdarzyć. Niestety jednak na tym się nie skończyło, bo Bobbittowi zebrało się na amory, którym małżonka - pani Lorena Bobbitt - była bardzo przeciwna. I to był jeden z tych momentów, kiedy kobieta - mówiąc "nie" - rzeczywiście ma na myśli "absolutnie, k****, nie ma mowy!". Tyle że John był zbyt pijany, by to zrozumieć. Gdy skończył i zasnął, Lorena ruszyła do kuchni po nóż.

Świeżo odcięte przyrodzenie męża woziła przez kilka minut po okolicy, aż wreszcie wyrzuciła je w pole. I ogarnęły ją wyrzuty sumienia. Zadzwoniła po pomoc, a akcja poszukiwawcza zakończyła się sukcesem. Przyrodzenie Johna Bobbitta zostało uratowane, czego nie można powiedzieć o małżeństwie. Lorena z kolei w długim i żmudnym procesie uznana została za niepoczytalną i sąd zrezygnował z wymierzania jej kary.

Pierwszy pośród sprawiedliwych


Niemal wszystkie zbrodnie mają długą tradycję i - jakkolwiek to zabrzmi - trudno w tej kwestii wymyślić cokolwiek nowego, innowacyjnego. Na pewno istnieją dziesiątki tysięcy sposobów, żeby zabić człowieka, ale można śmiało zakładać, że 95% z nich już zostało wypróbowanych. Niestety(?) sposobów, by uniknąć kary za dokonane zabójstwo, jest już znacznie mniej. I nie wszystkie dają choćby kilkanaście procent szans. Daniel Sickles był za to pierwszym człowiekiem, który uniknął kary powołując się na instytucję "zabójstwa w afekcie".

Był rok 1859, pani Sickles namiętnie romansowała z miejscowym urzędnikiem, co zapewne nigdy nie wyszłoby na jaw, gdyby nie uprzejmość życzliwych ludzi. A kiedy anonimowe doniesienie się potwierdziło, Daniel Sickles nie zaprosił żony na terapię małżeńską ani jakikolwiek inny wymysł tak modny w naszych czasach. Rozwiązał sprawę w sposób konserwatywny - ładując trzy kule w kochanka. Opinia publiczna stanęła murem za honorowym zabójcą, a list z poparciem przysłał ponoć sam ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych. I Daniel Sickles nie został skazany.

O czym nie śniło się fizjologom


Lisa Nowak, astronautka i Colleen Shipman, pani inżynier, zdecydowanie nie potrafiły się ze sobą dogadać, a kością niezgodny najczęściej okazywał się William Oefelein. Narzeczony jednej i kochanek drugiej - kim był dla której właściwie, nie ma większego znaczenia. Grunt, że w pewnym momencie w 2007 roku napięcie urosło do tego stopnia, że potrzebne były rozwiązania siłowe. Do takiego wniosku doszła Lisa Nowak i czym prędzej wsiadła do samochodu, aby pokonać 1600-kilometrową trasę z Houston do Orlando.

By nie marnować czasu na niepotrzebne postoje i czym prędzej wymierzyć sprawiedliwość, Lisa założyła... pieluchę! I w takim właśnie przyodziewku potraktowała Colleen Shipman gazem łzawiącym i próbowała wciągnąć do samochodu. Czemu przeszkodził ochroniarz supermarketu, na parkingu którego rozegrało się "ostateczne starcie". Miłość ponad fizjologią.

Cel, pal!


Leslie Hylton pochodził z Jamajki, zawodowo grał w krykieta i osiągał na tym polu warte odnotowania sukcesy. Dużo podróżował, zdobywając trofea w licznych zawodach, aż wreszcie trafił do Anglii. Kraju gorącego klimatu i wielkich namiętności... czy jakoś tak. Jego serce zabiło szybciej na widok Lurline Rose i mimo oporów jej rodziny małżeństwo zostało zawarte. Sielanka nie trwała długo. Leslie przeszedł na sportową emeryturę, Lurline zaś wyjechała do Nowego Jorku, by tam kontynuować studia. Chciała zostać projektantką mody - a była to dopiero połowa XX wieku, czyli czasy, kiedy o zaistnieniu w modowej branży decydowały zwykle umiejętności, nie zaś odmienna orientacja seksualna. I tak napatoczył się Roy Francis, który zawładnął sercem mężatki.

A historia raz jeszcze skończyła się tragicznie. Konfrontacja nie trwała długo, niewiele dłużej na pewno niż niosło się echo wystrzałów z pistoletu Hyltona. Małżeństwo - można powiedzieć - zostało zakończone, zaś Leslie imał się każdej możliwej linii obrony. Twierdził między innymi, że to wszystko wypadek, a on miał zamiar popełnić samobójstwo. Ale pomylił się i nie trafił. Miłość jest ślepa. Albo ma wyjątkowo kiepskiego cela. W rok po zabójstwie Leslie Hylton został stracony.

A dobrzy ludzie i tak mają przes*ane


Podobno wszyscy mężczyźni zdradzają. Przynajmniej tak twierdzą niektórzy. Martha Freeman postanowiła jednak, że opinię tę zmieni - dowiedzie, że zdradzają wszyscy bez względu na płeć. Ot, równouprawnienie co się zowie. Silnie wzburzona po kłótni (o tak, kłótnia to zawsze dobre wytłumaczenie...) wyszła imprezować z trzema młodymi mężczyznami, w tym jednym nielegalnym emigrantem z Meksyku. I to właśnie on, Rafael (tu wiele innych imion, nazwisk, pseudonimów, epitetów) Perez, najbardziej przypadł Marcie do gustu. Romans kwitł tak szybko, że w pewnym momencie kobieta zaproponowała Meksykaninowi, by ukradkiem zamieszkał w domu jej i jej męża.

Kiedy mąż po czasie odkrył wreszcie niepożądanego lokatora, po prostu poprosił o to, by się wyprowadził. Poczciwy idiota nie żył chwilę później. Martha Freeman i jej meksykański chłoptaś zatłukli go drewnianym kijem i wrzucili do wanny.

I to by było na tyle w dzisiejszym przeglądzie "szczęśliwych kronik małżeńskich".

Źródła: 1, 2, 3
Zdjęcia: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8

Oglądany: 124637x | Komentarzy: 14 | Okejek: 294 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

20.08

19.08

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało