Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

12 "Jezusów", którzy całkiem niedawno chodzili po Ziemi

133 409  
289   59  
Jezus był fajny. Chodził po wodzie, wskrzeszał Łazarzy, zamieniał wodę w wyborną alpagę, a na koniec poświęcił swoje życie dla dobra całej ludzkości.

Kto by nie chciał wejść w posiadanie zestawu mocy, przy których siła Supermena, pajęcza sieć Człowieka-Pająka i cięty język Tony'ego Starka są niczym dziecinne zabawy w piaskownicy. Dla tych, którzy w dalszym ciągu czekają, aż Syn Boży „ponowne przyjdzie w chwale” mamy radosną nowinę: Chrystus już nie raz powracał na Ziemię w różnych wcieleniach. Oto kilka z nich.

Spadający Jezus

Arnold Potter - żyjący w XIX wieku lider schizmatycznej sekty, który twierdził, że dusza Chrystusa wstąpiła do jego ciała. Dzięki pomocy aniołów napisał nawet książkę o Sądzie Ostatecznym. W 1872 roku Potter postanowił sobie wniebowstapić. W tym celu podjechał na osiołku do zbocza klifu, a następnie, wykonawszy piękny piruet, efektownie się ze skały spier#olił. To jedyny przypadek Jezusa, który ginie podczas wkraczania do nieba bram.
 


 

Jezus w oparach ganji

Haile Selassie - władca Etiopii, mimo że sam twierdził, że Jezusem nie jest, to dla jamajskiego ruchu wiecznie upalonych Rastafari był on drugim wcieleniem Syna Bożego. W tej też formie ma się pojawić podczas Sądu Ostatecznego.
 


 

Jezus z bonusami

Ernest Norman - amerykański elektryk, który miał kupę szczęścia. W przednich wcieleniach był nie tylko Chrystusem, ale i Sokratesem, Konfucjuszem, Benjaminem Franklinem, carem Piotrem I Wielkim, królową Elżbietą I oraz... Mona Lisą.
 


 

Jezus bum!

Krishna Venta - twórca kultu Fontanna Wiedzy, Mądrości, Wiary i Miłości Świata. Prawdopodobnie najbardziej jezusowy ze wszystkich Jezusów. Nosił długie pióra i kozacka brodę, ubierał się w powłóczysta togę i łaził na bosaka. Venta, wraz ze swoimi wyznawcami, zajmował się m.in. gaszeniem pożarów, przygarnianiem bezdomnych i karmieniem głodnych. Ten akurat Jezus zginął w następstwie samobójczego zamachu bombowego wykonanego przez byłych członków jego sekty, którzy zarzucali Krishnie nieuczciwe gospodarowanie majątkiem grupy oraz potajemne chędożenie żon wyznawców.


 

Kosmiczny Jezus

Marshall Applewhite - zdecydowanie najbardziej new-age'owy z opisanych tu boskich synów. Applewhite był założycielem sekty „Bramy Niebios”. Swoich wyznawców nęcił wizją kontaktów z kosmitami, podróżami międzygwiezdnymi i transferem dusz do innych ciał. W połowie lat 90. głośno było o komecie Hale-Boppa. Spiskowe teorie mówiły o zbliżającym się końcu świata i kataklizmach... Tymczasem Applewhite wziął bardzo do siebie plotki o tajemniczym statku kosmicznym, który za kometą miał podążać. Radośnie oznajmił członkom swojej sekty, że oto przybyli obcy, aby zabrać ich umęczone dusze w podróż po bezkresach kosmicznego uniwersum. Aby dostać się do pojazdu należy jedynie popełnić samobójstwo. Ot, drobnostka. 39 osób zabiło się w rezydencji swojego guru. Znalezione ciała odziane były w czarne uniformy z naszywką “Bramy Niebios - ekipa podróżna”, buty Nike oraz sakiewki z garścią dolarów.

 

Jezus Nigga

Yahweh ben Yahweh - czarnoskóry nacjonalistyczny Jezus, który jako lider sekty głośno wyrażał swoją niechęć do białych (szczególnie do Żydów). Stanowczo uważał, że zarówno Bóg, jak i wszyscy wielcy święci byli czarni jak heban. W przeciwieństwie do oryginalnego Syna Bożego, ten nie myślał o nadstawianiu drugiego policzka, ani o miłowaniu bliźniego. W 1991 roku Yahweh został skazany na 11 lat więzienia za 14 rytualnych morderstw na białych. Ofiary były zabijane w przeróżny sposób, jednej nawet obcięto głowę.


 

Jezus z młotkiem

Laszlo Toth - australijski geolog, który doznał objawienia podczas podziwiania „Piety” Michała Anioła. Wrzeszcząc „Jam jest Jezus Chrystus powstały z grobu!” zaatakował rzeźbę geologicznym młotkiem. Zanim został zatrzymany przez ochronę zdążył urwać Matce Boskiej dłoń, kawałek nosa i powiekę. Nikt nie uwierzył w boskość Laszlo. Biedak spędził w szpitalu psychiatrycznym dwa lata, a następnie został deportowany do ojczyzny.


 

Jezus celebryta

Inri Cristo - brazylijski Chrystus znany z telewizyjnych show, gdzie wygłasza przemówienia na różne kontrowersyjne tematy. Oprócz bycia gwiazdą telewizji Inri lubi podróżować - odwiedził już 27 państw, aby przekazać ludowi swe boskie idee. Z racji na niecodzienny wygląd i skłonność do kontrowersyjnych przemów, Jezus ten był już czterdziestokrotnie zatrzymywany przez policję.


 

Jezus + Antychryst combo

Jose Luis de Jesus - kolejny założyciel religijnej sekty ma spory problem. Otóż jest on wcieleniem zarówno Syna Bożego, jak i Antychrysta. Jako ni to Jezus, ni to Szatan wygłasza orędzia do swych słuchaczy z 35 państw świata. Wytatuował sobie tez efektowne „666” na ramieniu. Ponoć najwierniejsi jego wyznawcy również przyozdobili swe ciała takim wzorkiem.


 

Jezus samobójca

Jim Jones - twórca kościoła Świątynia Ludu Kościoła Pełnej Ewangelii, zakupił w Gujanie olbrzymi teren w dżungli, gdzie wraz ze swymi wyznawcami zbudował osadę - Jonestown. Lider zabronił mieszkańcom opuszczania obozu i nawiązywania kontaktu z kimkolwiek z zewnątrz. Jones uważał się za inkarnacje Gandhiego, Buddy, Lenina i Jezusa. W 1978 roku osadę odwiedził pewien amerykański kongresmen wraz z grupą dziennikarzy. Goście dość szybko zorientowali się, że pod płaszczykiem utopijnej sielanki kryje się terror i prawdziwe zniewolenie. Politykowi, po ostrej kłótni z Jonesem, udało się wyrwać z macek sekty parę osób. Kiedy samolot, którym goście przybyli, szykował się do odlotu, mieszkańcy Jonestown otworzyli do niego ogień. Kongresmen oraz dwie inne osoby zginęły na miejscu, inni zostali ranni. Lider obawiając się konsekwencji tego ataku, zorganizował swoim wiernym tzw. „białą noc”. Było to masowe samobójstwo - 909 osób śmiertelnie zatruło się cyjankiem. 


 

Syberyjski Jezus


Sergei Torop
- rosyjski mistyk, założyciel Kościoła Ostatniego Testamentu. Obecnie posiada aż 2000 wiernych mieszkających w syberyjskich wioskach oraz ok. 5000 wyznawców z całego świata. Syberyjski Jezus, były żołnierz Armii Czerwonej, wierzy w reinkarnację, wizyty obcych na Ziemi i jest gorącym zwolennikiem wegetarianizmu.


 

Jezus transwestyta

David Shayler - były agent MI5 (swego czasu brał udział w przygotowaniach do zamachu na Muammara Kaddafiego), który po ceremonialnym spożyciu garści grzybków psylocybinowych doznał olśnienia i poczuł się Jezusem. Mężczyzna ten twierdził, że skoro wszyscy jesteśmy dziećmi tego samego boga, to on - jako jego dziecko, nie powinien być ograniczony swoja seksualnością. Dlatego też został pierwszym znanym ludzkości Jezusem - transwestytą.


 

 Źródła: 1, 2, 3, 4, 5


Oglądany: 133409x | Komentarzy: 59 | Okejek: 289 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

25.05

24.05

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało