Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Dziwne zachowania naszego ciała

312 959  
1093   60  
Jakiś czas temu snuliśmy wywody na temat niewytłumaczonych tajemnic ludzkiego ciała. Jak dotąd w dalszym ciągu nie wiemy po kiego grzyba nam takie rzeczy jak owłosienie łonowe, ziewanie czy kobiecy orgazm (co nie zmienia faktu, że szczególnie nad tym ostatnim zjawiskiem prowadzimy intensywne, szczegółowe badania w zaciszu redakcyjnego laboratorium*). Dziś prezentujemy parę innych, nieco trudnych do wytłumaczenia, ludzkich zachowań.

#1. Płacz

Łzy to ciecz złożona głównie z wody, odrobiny białek, soli i substancji bakteriobójczych. Głównym ich zadaniem jest nawilżanie i oczyszczanie naszych ocząt ze wszelkiego syfu, który pod powieki nam się dostał.
O ile takie zadanie łez jest całkiem oczywiste, to już ich powiązanie z ludzkim stanem emocjonalnym w dalszym ciągu stanowi dla badaczy ludzkiego ciała niemałą zagwozdkę. Dlaczego płaczemy, gdy stracimy kogoś bliskiego, albo spazmatycznie ryczymy za każdym razem, gdy oglądamy „Króla Lwa”? Jedna z teorii mówi, że wraz z łzami pozbywamy się z ciała hormonów, które produkowane są podczas okresów szczególnego stresu.


Podobnie oczyszczający efekt ma też miejsce w momencie, kiedy np. wylewamy z siebie łzy radości na wieść o tym, że w Polsce powstanie najwyższy na świecie pomnik Świętej Filomeny.

#2. Czkawka

Przychodzi w najgorszym momencie, np. kiedy wypiwszy dla animuszu kilka „głębszych”, czarujemy powabną milady w obskurnym pubie. Ataki czkawki, które rzucają naszym ciałem i przeszkadzają w międzyludzkiej komunikacji, są w rzeczywistości mimowolnymi, rytmicznymi skurczami przepony.


I z reguły można sobie jakoś z tym w miarę sprawnie poradzić, chociaż historia zna przypadek pewnego faceta, który czkać zaczął w 1922 roku i robił to nieustannie aż do swej śmierci w 1990 roku. Charles Osborne, bo tak się nieszczęśnik zwał, nie tylko dożył 98 lat, ale i napędzany swym czkawkowym przekleństwem, wszedł w dwa związki małżeńskie i prowadził wyjątkowo aktywne życie seksualne, którego efektem jest ośmioro dzieci.
Nie wiadomo, jaka jest funkcja czkawki. Prawdopodobnie świetnie dalibyśmy sobie radę bez tej irytującej przypadłości. Pewne teorie mówią, że jest to „pamiątka” po prymitywnym odruchu ssania.

#3. Sny

Na sen tracimy 1/3 naszego życia. Ci, którzy zbuntowali się przeciw temu karygodnemu marnowaniu czasu, pociągnęli co najwyżej kilka dni. Zanim wylogowali się z życia, doznali silnych halucynacji i fizycznego wykończenia ciała. Podczas snu regenerujemy nasze organizmy, produkowane są też związki chemiczne niezbędne naszym ciałom podczas naszych codziennych czynności. Mówi się też, że podczas snu w naszych mózgach porządkują się neurony.
Nie do końca jednak wiadomo czemu mają służyć nasze marzenia senne pojawiające się podczas cyklicznie powtarzających się faz REM. Wówczas dochodzi do wyjątkowo intensywnej neuronalnej aktywności naszych mózgów, które powinny przecież odpoczywać...


Pewne hipotezy mówią, że sen służy nam do uczenia się i „katalogowania” naszych wspomnień. Być może wówczas niektóre zapisy z naszej pamięci krótkotrwałej trafiają do pamięci długotrwałej.
Istnieje też „teoria wartownika”, według której podczas fazy REM jesteśmy w fazie „czuwania”. Wówczas najłatwiej nam się wybudzić, co w skrajnych warunkach może uratować nam życie.

#4. Gazy

No cóż - śmierdząca sprawa. Co wcale nie oznacza, że nienaturalna. Okazuje się, że każdy produkt, który konsumujemy bądź pijemy, w procesie trawienia wydziela mniejszą bądź większą ilość gazów. Oprócz zjawiska fermentacji bakterii zachodzącego w naszych jelitach innym powodem występowania tego zjawiska jest powietrze, które połykamy podczas przyjmowania posiłków. Dziennie, zdrowy człowiek może pozbyć się „dołem” ok. 2 litrów zbędnych gazów.


Warto dodać, że są tacy, którzy utrzymują się z pierdzenia. Joseph Pujol to Francuz, który zasłynął jako profesjonalny artysta zabawiający publiczność dziwnymi dźwiękami wydawanymi swym zadem... Niekiedy też grał własnym tyłkiem na flecie.
Oto jedno z niewielu zachowanych nagrań Pujola. To pochodzi z roku 1900 i... jest nieme, więc warstwę dźwiękową musicie sobie sami odtworzyć...


#5. Rumienienie się

Paskudna rzecz – nasze policzki robią się czerwone w momentach, kiedy najmniej byśmy sobie tego życzyli. To taka ludzka reakcja na publiczne zainteresowanie naszą osobą.


Naczynia krwionośne na twarzy rozszerzają się pod wpływem zwiększonej ilości krwi napływającej do górnych części ciała. Efektem jest klasyczne „palenie cegły”, czy jak to się drzewiej mówiło „stanięcie w pąsach”. Wówczas nie jesteśmy już zażenowani tym, że wszyscy na nas patrzą, a samym faktem tego, że nasze policzki są czerwone niczym namaszczona olejkiem dupa pawiana. Jaką to ma funkcję? No cóż - jak dotąd nikt tego nie wie, więc nie każcie nam w to wnikać, bo zamkniemy się w sobie.

#6. Śmiech

Kiedy ktoś powie coś śmiesznego, my wykrzywiamy twarz w przedziwnym grymasie i wydajemy odgłos przypominający rozpaczliwe łapanie powietrza z dławieniem się, co właściwie wcale nie jest złym porównaniem. Istnieje bowiem teoria, która mówi, że śmiech wyewoluował z dyszenia, który towarzyszył naszym przodkom podczas radosnych zapasów.
W rzeczywistości za śmiechem stoi coś więcej niż sama oznaka ukontentowania. Dzięki niemu dostajemy od mózgu zastrzyk naszego naturalnego narkotyku - endorfiny, która działa nie tylko euforycznie, ale i przeciwbólowo.

* Obecnie prowadzimy nabór pań chętnych do badań nad istotą kobiecego orgazmu. CV wraz ze zdjęciami prosimy przesyłać na adres redakcji.

Oglądany: 312959x | Komentarzy: 60 | Okejek: 1093 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

20.02

19.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało