Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Autentyki CDLXXXII - Zniżka

50 137  
222   9  
Dziś o kulturalnym wyproszeniu cyganki, defloracji, prezentach, kartkówce i zniżce. Zapraszam do czytania. I nadsyłaj nowe autentyki na mięsne lub maila.

WYPROSZENIE CYGANKI


Nobliwa, starsza pani, opowiedziała mi niegdyś o swojej przygodzie z Cyganką. Pani mieszkała w małej kamienicy na pierwszym piętrze, w drzwiach wejściowych do kamienicy był domofon. Pewnego dnia oczekiwała na wizytę swojej przyjaciółki, równie leciwej i równie nobliwej (obie panie w sumie miały niemal 200 lat i arystokratyczne tytuły). Przyjaciółka zadzwoniła domofonem, więc gospodyni nacisnęła guzik, uchyliła drzwi wejściowe do mieszkania i poszła nastawić wodę na herbatę, bo wiedziała, że wejście na pierwsze piętro po schodach chwilę potrwa. Tymczasem na dole, gdy odwiedzająca wchodziła do kamienicy, obok niej przemknęła Cyganka, pobiegła na górę po schodach i wpadła przez uchylone drzwi do mieszkania. Odwiedzająca, widząc co się dzieje, krzyknęła ostrzegawczo, co sił w nogach "pognała" po schodach na górę, weszła do mieszkania i zastała tam następującą sytuację: gospodyni stoi na końcu przedpokoju i stara się nie wpuścić Cyganki dalej, Cyganka coś mówi i próbuje się przecisnąć. Coś trzeba zrobić. Szybko.
Chwycić za kark i wyrzucić się nie da. Trzeba coś powiedzieć. No i tu pojawił się problem, bo z jednej strony to musiało być coś dosadnego, zdecydowanego, żeby zadziałało na bezczelną Cygankę, a z drugiej strony maniery, pielęgnowane przez dwanaście pokoleń, krępują jak przysłowiowy gorset. W efekcie tych rozterek, starsza pani, wskazując na drzwi, krzyknęła:
- Proszę won!
Zadziałało.

by Zygmuntek


* * * * *

NA ZAKUPACH

Pojechałam z młodą po zakupy do Tesco. Stoimy obok regału z damskimi środkami higieny osobistej. Stoją koło nas trzy dziunie i wybierają. Jedna wzięła jakieś superhiperwypasione, drogie po skurczybyku zapachowe. Druga do niej:
- Oszalałaś? Takie drogie podpaski? Przecież te olłejsy są dwa razy tańsze!
Na co pierwsza:
- Phi, cena mi nie stanowi, nie lubię jak mi śmierdzi między nogami...
Na co młoda na głos niby w powietrze:
- My to się z mamą w tym celu myjemy- wychodzi taniej...

W sumie powinnam jej powiedzieć że to niekulturalnie tak komentować zakupy innych ale jakoś mi umknęło...

by atitta

* * * * *

DEFLORACJA


Byłem sobie na kolacji z koleżanką [K] o włosach koloru blond. Siedzimy w knajpie, rozmawiamy i nagle z jej ust pada:

K: Niedobrze mi, chyba mam deflorację.
J: Co masz?
K: No tą, derogację?
J: Ale o co chodzi?
K: No jedzenie mi się cofa z żołądka.
J: Refluks, tak?
K: No właśnie o to mi chodziło.

I zrozum tu kobietę

by rossija

* * * * *

PREZENTY

Znajomy student, mieszka z rodzicami i pracuje. Postanowił kupić im słodycze na Mikołaja i podrzucić w nocy, jak wróci z pracy. Praliny dla mamy wsunął pod poduszkę, ale ojciec jakoś tak spał, że nie miał jak podrzucić dużej tabliczki czekolady.
Wymyślił, że wsadzi ją do kapcia ojca. Tak zrobił i poszedł spać.

4.30 rano, krzyki ojca, bluzgi, cały dom na nogach. Ojciec wyłączył budzik i swoim zwyczajem po ciemku wskoczył w kapcie. Wyczuł pękające kostki czekolady i ubzdurało mu się, że rozdeptał właśnie pilota od TV.

by happy

* * * * *

A teraz chwila przerwy na stare dobre czasy, czyli wspominki sprzed 300 odcinków. Tak, to się działo prawie 6 lat temu.

ANKIETA

Siostrze mej się ostatnio dowcip wyostrzył. W szkole jej ogólnokształcącej dyrekcja postanowiła zbadać jak to jest z przemocą w ich placówce. Rozdano dzieciom pytania o to jak by postąpiły w tej czy innej sytuacji, trafiło się też pytanie:
"co byś zrobił aby ograniczyć przemoc w szkole gdybyś był dyrektorem?"
Siostra kierując się właściwą jej złośliwością napisała:

"Przeprowadziłabym wśród uczniów ankietę..."

by Radioactive

* * * * *

BEZPRZEWODOWY INTERNET

Najpierw kilka słów wprowadzenia - mieszkam sobie w bliźniaku, internet mam drogą radiową (przez co na dachu zamontowaną antenę), a mój młodszy braciszek jest zdolny wyprowadzić z równowagi każdego.
Przez jakiś czas mieszkałem daleko od domu, a przez dosyć silne wiatry antenka internetowa przekrzywiła się na tyle, że strasznie utrudniała korzystanie z sieci. Braciszek mój postanowił wspiąć się na dach i ustawić ową antenkę w pozycji poprawniejszej. Antenę odnalazł, a że była olbrzymia strasznie się z nią siłował. Dojrzał w końcu, że jest poprzykręcana i wrócił na dół po niezbędne narzędzia, przy pomocy których przestawienie anteny nie stanowiło już problemu.
Internet jednak nie działał lepiej. Radzi się mnie na gg:
"Co jest, przestawiłem talerz, a internet dalej nie działa"
No cóż... nie miał prawa działać, za to sąsiedzi mieli problem z odbiorem TV satelitarnej

by litil_divil

* * * * *

FAJNA TECZKA

Firma nasza zakupiła naszym handlowcom fajne teczki (przez innych torbami zwanymi), a że są one tylko dla handlowców, to ją dostać nie tak łatwo. No i kolega namawiał i namawiał namówił koleżankę, która tymi dysponowała, żeby przekazała jedną księgowemu. Wychodzimy już z firmy wczoraj, a koleżanka do tego kolegi:
- Wyściskał cię księgowy za torbę?

by Ystad


I powracamy do autentyków teraźniejszych:


* * * * *

DELEGACJA


Piątkowy poranek. Brat pisze mi o sytuacji u siebie w pracy.

Brat: Od rana ku*wy lecą. Delegacja do Aten się spóźniła na samolot.
ja: A pracowników nie mogliście wysłać? Ku*wy musiały polecieć?

by johny_r

* * * * *

ANDRZEJKI

Andrzejki w klasie syna. Dzieci leją wosk i oglądają co im wyszło. Kolega mojego Maćka leje. Kręci tym kluczem, strużka wosku cieniutka - wyszedł mu efekcie pozwijany, gruby makaron bez żadnego uchwytnego kształtu. Wyjmuje, lampi się - co to może być?

- Jelita - podpowiadam

Brak zrozumienia

Na to rzuca się nauczycielka - Patrz Michasiu... tu jakby szczypce (nie wiem, gdzie to zauważyła-słowo daję)... To pewnie homar albo rak.

- Tak - burczę pod nosem - rak jelita!

by Brunner

* * * * *

KARTKÓWKA

Kartkóweczka z działu "Praca", 3 klasa gimbazy.

W poleceniu do przetłumaczenia m.in. zwrot "Mój brat pracuje dla IKEA"
Zwrot przetłumaczony wzorowo, na dole kartki dopisek: "Uwaga! Kartkówka zawiera lokowanie produktu".

by dula

* * * * *

ZNIŻKA

Poznałam niedawno pana, któremu amputowano jakiś czas temu koniuszek małego palca. Ów pan, zauważył jasne strony swojej sytuacji:
- Przynajmniej mam 10% zniżki w niektórych miejscach
- Jakich?
- U manikiurzystki.

by Tscharna

Chcesz poczytać więcej autentyków, wejdź na nasze forum "Kawałki mięsne". Jeżeli chciałbyś opowiedzieć jakąś zabawną historię ze swojego życia, możesz zrobić to na forum (koniecznie zaznaczając przy wątku taki znaczek: ), lub wysłać ją TYM TAJNYM KANAŁEM W tytule maila wpisz Autentyk.

Oglądany: 50137x | Komentarzy: 9 | Okejek: 222 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało