Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Erotyczny problem z murzynkiem

34 128  
11   16  
Kliknij jeśli niedowidzisz ;)Tego wstrząsającego w swojej wymowie postu nie znaleźliśmy na liście dyskusyjnej poświęconej wspaniałym wyrobom piekarniczym tylko na pl.soc.psychologia. To poważny problem. Veronika nie wie co zrobić, nawet Lew Starowicz jej nie odpowiedział bo nie wiedział. Może ty masz jakąś radę dla niej?

Sprawa dotyczy nadużycia seksualnego i jak sobie z tym poradzić psychologicznie i dlatego proszę o poradę właśnie na tym forum. Wszystko wydarzyło się w ostatnim tygodniu ale dręczy mnie do dziś. Jesteśmy młodym małżeństwem bez dzieci z zaledwie półrocznym stażem ale znamy się ponad 2 lata. Mój mąż ma lekkiego fioła na punkcie seksu ale dotąd wszystko było w normie, no w każdym razie do zaakceptowania. Urozmaicaliśmy sobie życie w rożny sposób i raz było lepiej, raz gorzej ale nie tak źle. Problem wynika w zasadzie z jednego - nie lubię robić mu loda. Rakietę owszem, ale branie do ust jego członka mnie jakoś odrzuca. On nie bardzo rozumie dlaczego i wypytuje mnie cały czas, a ja po prostu nie wiem dlaczego. Czasami po pijaku nawet nie mam oporów, ale że nie pije, to zdarza mi się rzadko, że najdzie mnie ochota na loda.

Tydzień temu zdarzyło się cos co zachwiało naszym małżeństwem. Żeby przybliżyć problem napiszę trochę na wstępie. Czasami robimy coś ze sobą co widzieliśmy wcześniej na przykład na jakimś filmie. Po obejrzeniu '9 i pół tygodnia' polewaliśmy się sokiem i potem lizaliśmy ten sok ze skory, albo on smarował mi pępek dżemem a potem wylizywał - nawet fajne uczucie choć nie wylizywał do końca i potem trochę nasze brzuchy się kleiły. Ale to szczegół. No i właśnie poprzedniej soboty jak wróciliśmy z knajpy i on był trochę na muszce a ja nie to stało się to głupie zdarzenie. Ja już leżałam w łóżku a on poszedł do kuchni i wrócił z murzynkiem na członku.


Murzynek to taka kremówka na wafelku oblana czekolada. Tłumaczę dla tych co może myślą, że murzynek to jakieś czarne dziecko. On zdjął ten wafelek i nasadził sobie tego murzynka na członka i podszedł do mnie prowokująco i stanął przy łóżku. Ja akurat zupełnie nie miałam ochoty na seks szczególnie ze jak on jest pod muszka to wszystko trwa kilka sekund i tylko jemu dobrze. Oczywiście, wyczulam dobrze jego aluzje ale o lodzie nie mogło być mowy. Wiec zdjęłam mu tego murzynka z członka i rozpłaszczyłam na jego brzuchu. Tak niby żartem i śmiejąc się bo nie chciałam go urazić ale on się wściekł. No może nie tak całkiem, ale położył się ostentacyjnie na łóżku z tym rozmazanym murzynkiem na brzuchu i pokremowanym członkiem i tak leżał nieprzykryty i nadąsany jak nie wiem co. A ja nic i udałam, że idę spać i tyle tego było. Rano cale łóżko było ubabrane tym murzynkiem bo on się oczywiście nie poszedł umyć tylko jak mówił czekał na moja akcje i reakcje. No to sobie czekał. Ale ja nie będę robiła loda pijanemu facetowi nawet jeżeli jest moim mężem. W poniedziałek sprawa się pogorszyła bo okazało się, że po tym murzynku on dostał jakiejsc infekcji wewnętrznej. Bardzo go bolało jak sikał i nawyzywał na cały świat, że pewnie dostał salmonelli i ze wszystko przez mnie.

Powiedziałam, że zamiast narzekać na cały świat niech lepiej pójdzie do lekarza ale on nawet słyszeć nie chciał. Trochę zresztą go rozumiem no bo jak miałby powiedzieć o tym murzynku? Cala przychodnia by się potem z niego śmiała a i po mieście mogło by się roznieść. We wtorek przyszedł z pracy całkiem obolały i blady. Ale najgorsze bylo to, że jego kolega, któremu się zwierzył powiedział, że na takie cos najlepszym lekarstwem jest jak mu ktoś obciągnie. To znaczy, że zrobi właśnie tego loda.

No i on głupi uwierzył i przyszedł do mnie wprawdzie grzecznie ale opowiedział wszystko i ze ja mam mu niby tego loda leczniczo zrobić. Ja na to, że nawet niech nie marzy bo co on sobie w ogóle mysli, że ja mam potem złapać ta jego salmonelle po tym starym murzynku?! On trochę mi przyznał racje ale powiedział, że jest to sprawdzony indiański sposób i ze ja mogę potem wszystko wypluć i na pewno się nie zarażę. Ja mu na to powiedziałam, że na pewno to ja mu tego loda nie zrobię. Ale sprawa się na tym nie skończyła.

On powiedział, że jak nie to nie ale on sprawę już tam jakoś załatwi. Oczywiście, on nie jest taki wygimnastykowany, że mógłby to zrobić samemu wiec zapytalam go, czy pojdzie z tym do lekarza. A na to on powiedział, że on już znajdzie lekarkę na ten ból. No i to oczywiście była aluzja, że on może pójść do burdelu i zapłacić za to obciągniecie. Powiedziałam, że jak to zrobi to koniec z nami a on mówił, że sama jestem sobie winna bo nie chce a on widzi tylko jedyny ratunek w tym obciągniecie. No to się zgodziłam i na koniec mimo wszystko tylko w celach leczniczych to nawet chciałam mu zrobić. Ale nic z tego nie wyszło bo go tak strasznie bolało, że przeszła mu od razu jakakolwiek ochota na tego loda. Mnie zresztą także odrzucało bo cały czas myślałam o tej salmonelli.

Potem było trochę lepiej z dnia na dzień i jakoś mu ten ból przechodził. No i w ostatnia sobotę całkiem mu przeszło i byliśmy znowu w knajpie i po tej knajpie on znowu zrobił ten sam numer! Tym razem to już było całkowite przegięcie bo te murzynki mimo, że z lodówki to po tygodniu były już naprawdę stare i jeżeli jest w nich salmonella to co to mogło znaczyć? On się zwyczajnie nade mną znęcał. Powiedziałam mu, że zdurniał do reszty ale jak tu z pijanym rozmawiać. Poza tym nie miałam ochoty znowu prac prześcieradła i poszewki. Powiedziałam, że zrobię mu w łazience ale tam wzięłam tego murzynka i wyrzuciłam do kibla o jemu tylko umyłam i powiedziałam by sobie poszedł spać. Był zmęczony i usłuchał ale ja nie mogłam zasnąć i przewracałam się na łóżku cala noc. No bo jak tak ma być cały czas, że on będzie przychodził z tym murzynkiem do łóżka to ja nie wytrzymam, nawet jeżeli to będzie tylko po pijaku. Pomóżcie coś, ratunku!


Napisała: mala_veroniczka@NOSPAM.gazeta.pl lub jej jakiś ekwiwalent męski :>

Oglądany: 34128x | Komentarzy: 16 | Okejek: 11 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

30.09

29.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało