Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Najmniejszy kaliber do skutecznej samoobrony

100 608  
1172   14  
Zaskakująca historia o spojrzeniu w oczy śmierci, a konkretniej rozwścieczonej niedźwiedzicy. Jak uratował się bohater tej opowieści i czy faktycznie ta zabaweczka ze zdjęcia poniżej mogła mu w tym pomóc?

Jaki jest według was najmniejszy kaliber, nadający się do samoobrony?

Mój ulubiony pistolet do samoobrony to od dawna Beretta Jetfire kalibru 6,35 mm. Noszę go ze sobą od wielu lat, także podczas spacerów po lesie. Właściwie nigdy bez niego nie wychodzę.

Pierwszą zasadą wypraw na łono natury jest oczywiście korzystanie z Dwójkowego Systemu Asekuracji. Oznacza to, że NIGDY nie zapuszczamy się w takie miejsca sami, tylko bierzemy ze sobą kogoś z rodziny lub znajomego. Dzięki temu w razie jakiegoś wypadku druga osoba może zawołać pomoc.

Pamiętam, jak kiedyś wybrałem się na taki spacer ze swoją dziewczyną w północnej części Alberty i zaatakowała nas znienacka rozwścieczona niedźwiedzica. Widocznie znaleźliśmy się zbyt blisko jej młodych. W każdym razie, gdyby nie mój mały Jetfire, nie pisałbym dzisiaj tych słów.

Wystarczył tylko jeden strzał w kolano dziewczyny... niedźwiedzica ją dopadła, a ja mogłem przez ten czas szybciutko stamtąd czmychnąć.

To jedna z najlepszych spluw w mojej kolekcji...


Oglądany: 100608x | Komentarzy: 14 | Okejek: 1172 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

24.07

23.07

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało