Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Niesamowite ciekawostki o delfinach

193 036  
922   29  
To jedne z najbardziej fascynujących okazów wodnej fauny. Uważa się je za jedne z najinteligentniejszych zwierząt na Ziemi, a niektóre ludy twierdzą wręcz, że delfin to istota magiczna.

Delfiny prawdopodobnie ewoluowały z lądowych ssaków

50 milionów lat temu delfinowy protoplasta doskonale znał ląd i był całkiem konkretnym „bad-assem”. Przypominał wilka i podobnie jak wilk, był urodzonym myśliwym. Szczególnie upatrzył sobie okolice akwenów – polował na ryby, które zapuściły się w okolice płytkich wód. Z czasem szanowny przedstawiciel pradawnego delfiniego rodu ewoluował. Do dziś jednak można zauważyć pewne pamiątki po lądowym ssaku – wystarczy przyjrzeć się kostnej budowie ich płetw.

Delfin potrafi pływać i spać jednocześnie

Przez 8 godzin mózg delfina pracuje całkiem normalnie. Później czas na nieco odpoczynku. Zamiast udać się na poszukiwania wygodnego lokum, które musiałoby być bezpieczne i znajdować się na powierzchni wody (ssaki te muszą zaczerpnąć powietrza co ok. 15 minut), delfin wyłączy lewą półkulę mózgu. Po 8 godzinach odpoczynku uaktywni ją i da odpocząć prawej półkuli. Przez cały ten czas zwierzak pozostaje przytomny i nie zaniecha swych delfinich obowiązków.

Delfiny mają swój język

Podobnie jak ludzie, delfiny porozumiewają się między sobą za pomocą własnego języka. Rozróżniono dwie metody komunikacji międzydelfiniej. Jedną z nich jest język niewerbalny – to głównie gesty wykonywane płetwami, figury, czy nawet całe „taneczne” układy. Równie ciekawy jest ich system komunikacji werbalnej – to sygnały, często ultradźwiękowe piski. Do dziś trwają prace nad pełnym rozszyfrowaniem tego języka. Wszystko bowiem wskazuje na to, że wysokie świsty i pozornie przypadkowe dźwięki wydawane przez te ssaki, układają się w... całe zdania. Póki co zarejestrowano przeszło półtora tysiąca różnych odmian pojedynczych sygnałów wydawanych przez te zwierzęta. Rozszyfrowano ok. 200.

Każdy delfin ma swoje imię

I znów analogia do ludzi – krótko po narodzeniu małemu delfinowi nadawane jest imię. Badacze tych wodnych zwierząt wyodrębnili z dźwięków przez nie wydawanych krótkie (0,9 sekundy) piski, prawdopodobnie odpowiedzialne za imię każdego z 14 badanych osobników, a następnie odtwarzali poszczególne nagrania „wołając” konkretnego osobnika, który natychmiast po usłyszeniu swojego imienia podpływał do naukowców. Co więcej – delfin potrafi usłyszeć innego osobnika z odległości 24 kilometrów!
To i tak krok dalej niż w przypadku, teoretycznie stojących na wyższym szczeblu rozwoju, ssaków żerujących w okolicach patologicznych kamienic robotniczych miast. Zaobserwowano, że większość tych osobników reaguje na dźwięk „Eeee!”.

Delfiny to wyuzdane bestie

Przede wszystkim delfiny to jedyne zwierzęta, które podobnie jak człowiek, uprawiają seks dla przyjemności. Co więcej – odnotowano przypadki homoseksualizmu i biseksualizmu. Żeby tego było mało delfinom zdarza się nawet brać udział w grupowych orgiach... Niektóre, co bardziej zaradne, jednostki wynajdują nawet seksualne zabawki (patyki, kości itp.). Mało wam?
Niejaki Malcolm Brenner napisał książkę „Mokra Bogini”, w której szczegółowo przedstawił historię swego seksualnego związku z delfinem imieniem Dolly. Malcolm poznał swą wybrankę, gdy jako młody autor, szykujący publikację o pewnym wodnym parku rozrywki, otrzymał prawo do ciągłego przebywania na terenie tego wodnego ośrodka. Reszty się domyślcie...

Delfiny słodkowodne

Na 32 gatunki tych ssaków, 5 zamieszkuje rzeki. Jeden z przedstawicieli delfinów słodkowodnych zamieszkuje rzeki Amazonii. Ten będący pod ochroną zwierzak charakteryzuje się różowym kolorem skóry. Według amazońskich wierzeń, delfin ten, pod osłoną nocy, zamienia się w przystojnego mężczyznę i wychodzi na powierzchnię, aby uwodzić oraz „zbrzuchacać” młode dziewczęta. Niektórzy dopatrują rodowodu tych wierzeń w charakterystycznej anatomii tych ssaków – ponoć penis i genitalia rzecznego delfina są bardzo podobne do ludzkich...

Delfiny idą na wojnę

Kiedy człowiek zaczyna bawić się w wojnę, zawsze pragnie przytaskać do swej piaskownicy jak najwięcej użytecznych zabawek. Amerykanie trenują delfiny do lokalizowania podwodnych min oraz zaginionych nurków. W samym tylko 2007 roku na te delfinowe, militarne projekty wydano 14 milionów dolarów. Tymczasem w 2000 roku na jaw wyszły dokumenty świadczące o tym, że w czasach ZSRR Rosjanie sprzedali Iranowi sporą grupę morderczych „delfinów bojowych”.

BONUS:

Delfiny z Syriusza

Na koniec nieco oderwiemy się od Ziemi. Mieszkający w zachodniej Afryce „prymitywny” lud Dogonów posiada na swym terenie górę z tajemniczą jaskinią. Jest ona pilnowana przez „świętego człowieka” - strażnik musi siedzieć tam praktycznie całe życie i strzec wejścia do tego miejsca.
Na ścianach jaskini znajdują się rysunki, które jak się okazało, zawierają w sobie niebywałą astronomiczną wiedzę.
Naukowców szczególnie zastanawiają rysunki i informacje posiadane przez Dogonów dotyczące Syriusza. Opowiadają oni o krążącej wokół niego innej gwieździe, która zbudowana jest z bardzo ciężkiej materii, a pełen cykl okrążenia trwa ok. 50 lat.
W 1862 roku astronomowie potwierdzili istnienie Syriusza B – karłowatej gwiazdy, a w XX wieku udało się określić nawet pewne detale – obiekt ten potrzebuje ok. 50 lat na okrążenie Syriusza A, a jego ciężar wynosi ok. 1 tony na 1 cm sześcienny.


Ponadto w jaskini znaleziono prosty wykres, który idealnie pokrywał się z drogą jaką odbył Syriusz B wokół Syriusza A w latach 1920 -1990.
Skąd ta wiedza? Otóż według dogońskich legend i rysunków w tajemniczej jaskini, wiedzę tę przekazały im istoty, które przybyły na Ziemię w latającym talerzu. Przybysze, którzy z wyglądu przypominali delfiny, następnie wykonali w ziemi wielką dziurę i napełnili ją wodą. Dopiero z niej wynurzały się, aby przekazać Dogonom wiedzę na temat gwiazdy.
Również, według pewnych teorii, delfinem miał być Nommo – opisywany przez Dogonów boski bohater, który sprowadził gatunek ludzki na Ziemię.


...i wtedy targany ekstatycznymi spazmami, bliski najpodnioślejszego orgazmu, Erich von Daniken, obudził się z pełnym natchnienia krzykiem - Kosmiczne delfiny! To jest to...!

Oglądany: 193036x | Komentarzy: 29 | Okejek: 922 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało