Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

13 żelaznych przykazań klienta supermarketu

137 026  
504   33  
Kiedy twoja partnerka nie da się nabrać na ból głowy i sprawdzi, że samochód tak naprawdę wcale nie jest zepsuty, nie będziesz miał wyjścia i będziesz musiał ją zawieźć do tego najstraszliwszego miejsca na Ziemi. Jeśli chcesz możliwie bezstresowo przeżyć najgorsze dwie godziny w tygodniu, warto zapoznać się z poniższym poradnikiem.

#1. Pilnuj koszyka swego

 

Nikt jeszcze dokładnie nie zbadał tego, jak można pomylić cudzy koszyk z pięcioma mlekami, serem, dwoma chlebami i marchewkami ze swoim, w którym jest tylko jeden arbuz. Faktem jest jednak, że na godzinne zakupy mogą przypaść średnio 2-3 próby podprowadzenia twojego koszyka. Jedynym stuprocentowym sposobem na uniknięcie tego typu sytuacji jest pozostawienie w koszyku dziecka. Ale najpierw trzeba je spłodzić lub pożyczyć od sąsiadów.

 
 

 
#2. Nie pożądaj promocji, które widzisz w gazetce
 

Jeżeli produkt jest przeceniony na wyjątkowo atrakcyjną cenę, to tego towaru będzie co najwyżej kilka sztuk, albo skończy się on przed otwarciem sklepu pierwszego dnia promocji. A jednak zasada "gazety kłamią" ma swoje przełożenie również na gazetki promocyjne...

 
#3. Zawsze sprawdzaj cenę produktu swego
 

To nic, że akurat nie działa pobliski czytnik i żaden z pięciu znajdujących się dalej. To nic, że nie zna jej nikt z obsługi. To nic, że twoja szwagierka kupiła to po takiej cenie, jaka widnieje na karteczce pod produktem. Po prostu sprawdzaj cenę!

 
#4. Jeśli przy produkcie nie ma karteczki z ceną, poszukaj na sąsiednich półkach
 

To oczywiście nie jest wina ani sprzedawców, ani innych klientów, że karteczki z ceną wędrują i potrafią się zamieniać z innymi. Każdy przecież wie, że są to żywe karteczki, mają nogi i potrafią same się przemieszczać. Przyzwyczaj się do tego.


#5. Nie daj się wciągnąć muzyce

 

Bo Cię zahipnotyzuje. Kiedy w środku lipca z głośników słychać kolędy albo jakąś usypiającą muzykę, twoje uszy stały się częścią szczwanego planu marketingowego. Zachowaj spokój. Dopóki nie zaczną grać kawałków Justina Biebera, powinieneś być w miarę bezpieczny.

 
#6. Nie pożądaj pań z promocji
 

 
One chcą Cię wykorzystać. To jak z politykami: dobrze się ubiorą, będą kusić, nęcić, obiecywać i zachęcać, a kiedy zrobisz swoje (kupisz produkt), przestaniesz je obchodzić.

 
#7. Ani żadnej rzeczy, którą oferują
 

Tak, tak. Sprawdź parę metrów dalej czy podobnego produktu nie można kupić dwa razy taniej.


#8. Uważaj na emerytów

 

Łokciem w brzuch, nadepnięcie na stopę, czy też "przypadkowe" uderzenie laską w jądra - wszyscy znamy te sztuczki z autobusów. Myślisz, że nie zastosują ich w markecie? Emeryt doskonale zna wartość pieniądza i nie cofnie się przed niczym, aby zdobyć towar po atrakcyjnej cenie. Jeśli więc na półce została ostatnia sztuka produktu i widzisz w pobliżu choć jedną niewinnie wyglądającą starszą panią, nie zastanawiaj się: WIEJ!


#9. Nie kop cudzych dzieci
 

Któż z nas nie miałby ochoty przywalić czasem z kopa tym rozkosznym, pociesznym istotkom, które radośnie biegają między regałami, zrzucają towar z półek, którym z radością pozwalają na to ich równie pocieszne matki, głaszcząc potem po głowie? Nie wolno nam tego jednak robić z jednej prostej przyczyny - kiedy będziemy kopać dziecko, ktoś może podprowadzić nam wózek (patrz pkt.1). Zostawmy więc tę czynność emerytom.

 
#10. Zamawiaj mniej niż chcesz kupić
 

Jeśli zamawiasz coś na stoisku, gdzie towar waży i podaje sprzedawczyni, zamów o około 20% mniej niż masz zamiar kupić. Przykład: Chcesz kupić kilogram mięsa, więc mówisz "Poproszę 80 deko". Masz 90% szansy na to, że sprzedawczyni zapakuje kilogram, naklei cenę i wręczając ci mięso do ręki powie: "Troszeczkę więcej może być?".
 
UWAGA! Takiej sprzedawczyni też nie możesz kopnąć, ponieważ ukrywa się za specjalistycznym urządzeniem, które chroni ją na wypadek takich sytuacji. Nazywa się "lada".
 
P.S. Teoretycznie może się zdarzyć, że sprzedawczyni zapakuje mniej towaru i spyta, czy tyle może być. Wówczas powinieneś jak najszybciej wezwać pogotowie, bo to może oznaczać, że jest z nią bardzo źle...
 
#11. Nie wyżywaj się na osobach wykładających towar
 

To tylko biedni magistrzy i doktorzy psychologii, pedagogiki, politologii, prawa i socjologii. Nikt ich nigdy nie uczył układania towaru i dlatego czasem coś groźnie spada obok ciebie.
 

#12. Nie wdawaj się w dyskusje z kasjerem
 

To nie Ty go zagadujesz, lecz on Ciebie. Czy naprawdę masz na to czas pakując towar do siatek i jednocześnie sprawdzając czy jest dobrze nabijany na kasę? Czy wierzysz, że możesz z nim naprawdę z sensem pogadać o pogodzie, skoro siedzi tam już 50 godzin? I to bez wychodzenia do toalety!
 
 
#13. Nie gadaj z menelstwem
 
 
Masz ok. 30% szans na to, że po wyjściu ze sklepu zaczepi cię mężczyzna zbierający na piwo. Jest to jedna z najbardziej przebiegłych i przedsiębiorczych postaci związanych z rynkiem marketów. Nierzadko bardziej cwana od pań z promocji. Jeśli się zatrzymasz - przegrałeś. Możesz stracić nawet 5 minut zanim wybełkocze o co mu chodzi. Improwizuj - mów np. że masz martwą teściową w bagażniku i musisz szybko ją zakopać.
 

UWAGA! Jeśli myślisz, że w „zwykłym, osiedlowym sklepiku” zakupy są łatwiejsze, to zobacz poniższy film. Wtedy dopiero zaczniesz doceniasz pana Zdzisia, który o 6:00 rano dzwoni domofonem dopóki nie odbierzesz i radośnie wita cię słowami „Kartofelki przywiezłem, prosto ze wsi”.
 


Oglądany: 137026x | Komentarzy: 33 | Okejek: 504 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało